Musze przyznac, ze ten twoj blog jest wspanialy. Przepisy prosciutkie w wykonaniu I bardzo smakusne. Czesto tam agladam
Musze przyznac, ze ten twoj blog jest wspanialy. Przepisy prosciutkie w wykonaniu I bardzo smakusne. Czesto tam agladam
ivetta ale fantazja, rozbawiłaś mnie do łez. Ja też szukam tu inspiracji bo czasami pomysłu brak. Mój PDP nie jest grymaśny, ładnie je, smakuje mu wsio ale na moje pytania co by zjadł wzrusza ramionami i mówi, że nie wie. Ostatnio jak powiedziałam, że nie mam pomysłu to mi wyciągnął segregator z przepisami jego nieżyjącej żony. Otworzyliśmy w ciemno na jakiejś stronie i dzisiaj będzie: Gnocchi (właśnie spróbowałam a to kluskę śląską mi przypomina) z sosem bolońskim (jak do spaghetti z mięsem mielonym) i do tego sałata z sosem winegret (w przepisie stoi sałata z cukrem, cytryną i mlekiem). Popijamy wodę mineralną i dziadziuś na deser je zawsze miseczkę corn flakes z osłodzonym mlekiem.
Dzięki ;]
Oczywiście póki co znów zapuściłam, bo na wygnaniu jestem, ale jak wrócę, będzie się działo, bo mam mnóstwo pomysłów!
Dzięki ;]
Oczywiście póki co znów zapuściłam, bo na wygnaniu jestem, ale jak wrócę, będzie się działo, bo mam mnóstwo pomysłów!
Gosiu,mało sie odzywasz ostatnio..A co z Twoją babcią,tą 100-letnią?
Ryba u mnie też ,ale zawsze robiłam w piątek .Uduszę ją na warzywach i PDP ugotujé ziemniaki a dla siebie mam bulgur.
Bez szału, czyli : bratwurst, kapusta kiszona zasmażana, ziemniaczki.