O widzę, że rozwiązał się temat gołąbków. O takim przygotowaniu ( podsmażanie i gotowanie w sosie pomidorowym) słyszałam, ale ja robię inaczej.Zazwyczaj duszę , lub piekę w piekarniku,ciasno ułożone, podlane rosołkiem- nie smażę wcześniej. Kapusta pozostała, bez farszu, też jest razem. Póżniej robię do nich sosik grzybowy, bo u mnie pomidorowy nie bardzo lubiany.Posmażam gołąbki w następnych dniach, jeżeli zostaną. Czasami też wekuję w tej zalewie z duszenia. Do farszu typowego ( mieso, ryż) dodaję też czasami gaszę gryczaną- dla urozmaicenia.
