Mnie w poprzednim wcieleniu chyba prąd zabił bo bardzo się boję porazenia. Pamiętam ze szkoły bo w LO miałam 4 z fizyki hihi ,ale w tych rękawiczkach faktycznie dziwnie wyglądałam,na szczęscie nikt nie widział ;)
Mnie w poprzednim wcieleniu chyba prąd zabił bo bardzo się boję porazenia. Pamiętam ze szkoły bo w LO miałam 4 z fizyki hihi ,ale w tych rękawiczkach faktycznie dziwnie wyglądałam,na szczęscie nikt nie widział ;)
Za mną kolejny pracowity dzień : skosiłam trawnik ferrari,ale doszłam do wniosku,że zawodowo nie mogłabym się koszniem zajmować,strasznie monotonna ta praca. Poza tym pamiętam jak ktoś na forum pisał o tym jak faceta zabiła kosiarka bo kabel podłączony do prądu był uszkodzony,więc profilaktycznie założyłam gumowe rękawiczki i buty na gumowym spodzie hihi Wkurzał mnie jednak ten kabel bo ciągle wypadał z gniazda bo bałam się na niego najgechach i ciągle nim rzucałam.
Potem poszłam do miasta po spożywkę,a zaszłam do centrum handlowego bo uświadomołam sobie ,że nie mam się w co na pogrzeb ubrać,więc zamiast spożywki 4 godziny kupowałam sobie coś na pogrzeb. Najpierw kupiłam bluzkę,ale doszła do wnoisku,ze bez sensu bo lepiej całą sukienkę. Więc kupiłam sukieneczkę czarną w drobne białe kropeczki,niezwykle kobiecą ,do tego dokupiłam czarny cardigan i zostal problem butów. Nie wiem właśnie czy powinnam kupić szpilki czy raczej baleriny.
Daj jakieś namiary do nich,proszę...
Wiem ale nie powiem.
To znaczy powiem-szukajcie sobie w necie.
Ach,wielkie dzięki za tę cenną informację...
Wiem ale nie powiem.
To znaczy powiem-szukajcie sobie w necie.
Ach,wielkie dzięki za tę cenną informację...
Na poloniuszu szukaj, w " holenderskim" dziale:)
Myślę ze szpileczki....... .Musisz wyglądać elegancko ..................jak to mawia moja babcia
Już nie pamiętam kiedy szpilki nosiłam,ale dziś przymierzałam takie z 8 cm,zrobiłam kroka .......tylko jednego dalej się bałam hi,hi.
No widzisz jaka ja tu zapracowana jestem,jutro znowu na zakupy muszę lecieć...ach jak te rodziny nas wykorzystują....:))))))
Na pogrzeb w wysokich szpilkach nie bardzo pasi, jak na moje.
Chyba, ze jakis cel do osiagniecia jest, o to wtedy zupelnie co innego :-))
No właśnie mam ten dylemat,że nie wypada się laszczyć,ale znowu jak mysz iść też nie wypada. Mam tu tylko takie czarne mokasynki dziurkowane i dziwnie do tej sukienki wyglądają,zdecydowanie pasowałyby jakieś szpilki,ale na niskim obcasie były same babcine. No i nie wiem sama,przydałaby mi się tu jakaś doradczyni..:)