Forum Dyskusyjne ›› Pytania i informacje przed pierwszym wyjazdem

Pytania od początkujących opiekunek

Powrót do Tematów
  • Mam takie pytanie do Was. Jest u pdp z parkinsonem i ona bardzo czesto ma rozne stany lekowe albo mowi ze jest niespokojna , ale nie wie czemu. Czy to normalne przy tej chorobie czy moze kluje sie tu jeszcze cosik innego?
  • Pytanie bardzo zasadne... I świadczy o Twojej wyostrzonej uwadze... Podopieczny z Parkinsonem ma stany lękowe, które mogą wynikać też z przyjmowanych leków, powodujących halucynacje... Sama choroba napawa lękiem bo jakby koniec tej choroby jest zdeterminowany.., i nikt tu jeszcze niczego nie wymyślił ... Parkinson nie wyklucza też obecności innych chorób... ja miałam podopiecznego z parkinsonem i demencją ... ))))
  • Dzieki za odpowiedz ☺
  • Tabletki na Parkinsona  powodują halucynacje,ale i różne inne stany,a tak jak napisała Danuta często może być też demencja .Opiekowałam się przez 7 miesięcy pdp z taką mieszanką,więc często byli ludzie w jego łózku,lew na narzucie powodował u niego lęk,zbierał różne nieistniejące przedmioty z dywanu,pakował się w nocy bo wyjeżdżał albo przebierał w rzeczy robocze bo chciał pracowac w ogrodzie itp. 

    Opiekowałam się też kobietą z samym Parkinsonem i ona halucynacji nie miała,czasem w nocy budziła się bo słyszała dzwoniek do drzwi,ale myslę,że raczej coś jej się śniło niż,że to były halucynacje.
    Trzeba przestać się zastanawiać nad tym co robi pdp bo to bez sensu,ona ma być najedzona i czysta,to twoje zadanie.
  • Tyz tak uwazam takie osoby moga tyz dla przykladu zmarlego meza widziec raz mialam taka sytuacje u pdp co mi mowila,ze meza widzi. Nie wierze w duchy bo inaczej bym musiala robote zmienic.
  • Genau  nie ma co filozofować.
  • Też ponad rok miałam Babcię z Parkinsonem i demencją. I ona też miała zwidy w nocy, wydawało się, że ktoś jest w mieszkaniu. Pomagała taka mała lampka do kontaktu, dzięki temu nie spała w całkowitych ciemnościach i jak się obudziła, to panował półmrok. Czuła się pewniej, a lampka była na tyle mała, że nie przeszkadzała w zasypianiu.
    Teraz też mam Babcię z Parkinsonem i zauważyłam, że coraz więcej zapomina i myli. Jej też zaproponowałam tą lampkę i jest bardzo zadowolona. Chociaż tutaj jest łatwiej, bo ona śpi z Dziadkiem.
  • Podrzucam kilka artykułów na temat tej choroby. Mało profesjonalne ale napisane prostym językiem.
    http://polki.pl/zdrowie/choroby,zaburzenia-lekowe-w-chorobie-parkinsona,10380596,artykul.html
    http://www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/choroba-parkinsona-zaburzenia-psychiczne/
    https://www.doz.pl/czytelnia/a12915-Choroba_Parkinsona_-_pierwsze_objawy_leczenie_przyczyny_i_cwiczenia
    http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16496741,Depresja_chadza_w_parze_z_choroba_Parkinsona.html?disableRedirects=true
  • Witam , chcę wyjechać do Niemiec jednak mój język jest dość słaby
    podrzuci ktoś sprawdzone strony bądż dobry słownik / rozmówki ?
    z góry dziękuję :)
  • https://www.opiekunki24.pl/forum/5/szkolenia--kursy--praktyki
    W tym topiku masz dużo o nauce języka:)
    Poza tym zobacz np. www.bussu.com
    W krótkich zdaniach czy pojedynczych słowach można się podeprzeć słownikiem www.translatica.pl
    Na FB jest b dużo stron i grup nauki niemeickiego.

  • dziękuję bardzo :)
  • Czy rodziny mocno ingerują w Waszą pracę?
  • Tzn.?Co masz na myśli np.?
  • Bywa, że mocno. Niestety. Trafiają się rodziny, które nie tylko ingerują w pracę opiekunki, ale również wykorzystują opiekunki do róznych prac, niezgodnych z umową. Można tego uniknąć wybierając  ofertę pracy. Najlepiej gdy PDP mieszka sam, a rodzina na tyle daleko, żeby nie wpadali codziennie z wizytami.
    Bywa również, że rodzina jest bardzo pomocna dla opiekunki. Łut szcześcia po prostu, oraz postawy samej opiekunki. Mądra asertywność potrafi czynić cuda, ale mądra powiadam, nie roszczeniowa!
  • Ogólnie gdybym powierzyła komuś opiekę nad bliską mi osobą to starałabym się kontrolowac to czy opiekun/ka wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków ... W Niemczech jest to trochę inaczej niż my to sobie wyobrażamy, czasami zostajemy same z problemem, czasami rodziny chca upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a czasami mają mylne wyobrażenie na czym ta opieka ma polegać ... Z pierwszymi podopiecznymi byłam sama i brakowało mi bardzo wsparcia rodziny pdp ... Miałam też dośc wygodnie gdy żona i córki przejmowały opiekę, ale tam byłam na zabitej wsi i nie mogłam w pełni skorzystać z chwil wolności ... Miałam też złośliwe pdp i te trzeba bylo docierać .., więc bywa różnie... W tej robocie do siebie i do podopiecznego trzeba mieć dystans.., do ich rodzin też ... Robić swoje.., mieć przy sobie zakres czynności  i powoływać sie na zawarte w nim zapisy jak  wychodzą poza regulamin i dobre maniery ... Reszta sama przyjdzie z praktyką...