I bez kofeiny bo zbożowa. Może cierpię na nietolerancję laktozy:)?
I bez kofeiny bo zbożowa. Może cierpię na nietolerancję laktozy:)?
One już za mną chodziły z miesiąc:):):)Następne znów za jakie pół roku pewnie zrobię:):):)
Mam od wczoraj tylko ziemniaczki ugotuje,i zrobie kompot:-)
He ,he :)Gołąbki-dziś,jutro ,pojutrze ....3 gary wyszły:):):)Plus wiaderko sosu pomidorowego:):):)Orgia obżarstwa:):):)Boskie:0
Ale ,żeby nie było tak cacy lali to drożdżowca spaliłam:(A taki pyszny miał być ,z jabłkami miał być,z nowego przepisu ,buuuuuu:(:(:(
Dziewczyny, jak się przyrządza Leberkase i z czym się podaje?
macie jakieś sprawdzone przepisy??
Dziewczyny, jak się przyrządza Leberkase i z czym się podaje?
macie jakieś sprawdzone przepisy??
Tradycyjnie to dość mocno obsmaża się na patelni, osobno robi się jajko sadzone, umieszcza na górze Leberkaesa i tak podaje.
Tu masz wybór wariacji na temat ;):
http://www.chefkoch.de/rs/s0/leberk%C3%A4se/Rezepte.html
Witam.
Chciałem tu na Forum, w tym Wątku zaprotestować przeciwko pewnym praktyką !!!
Mój post akurat dziś dotyczy Kasi63 i mamueli52 (to akurat dziś, bo w inne dni też i innych dotyczy)
Dziewczyny!!! – Opamiętajcie się!!!
Może dla przyzwoitości wypadałoby skonsultować z innymi Forumowiczami o czym piszemy?!!
A nie tak robić innym na złość
Wczoraj przestałem czytać ten wątek, powiedziałem sobie – jestem mocny – dam rade,
Ale gdzie tam!!
Od razu po pracy, najpierw do „zaprzyjaźnionego” mięsnego –
Zamówiłem sobie na jutro dwie małe świeże golonki,
A potem jadąc do domu zepsuł mi się chyba układ kierowniczy w samochodzie,
Bo ten sam skręcił pod Lidla.
Koszyk mnie jakoś złapał za rękaw i ciągnie po sali!
Po drodze wpadła jakoś do niego główka kapusty , mielone mięso, ryż i przecier pomidorowy.
No zły byłem na niego przy kasie, bo nie mogła to wpaść np. jakaś Żubrówka powiedzmy.
No cóż, kapusta się gotuje, cebulka skwierczy na patelni, ryż już gotowy,
Zaraz będę jak ten świstak zawijał w te sreberka – znaczy chciałem powiedzieć w te zielone liście kapusty.
Konkludując – tak jak w pierwszym zdaniu.
PS: no co ja na to mogę poradzić, że jestem strasznym golonko i gołąbko-żercą!!
Pozdrawiam )))
Kasiu, zamienię wielką mięsistą golonę (ok.2 kg) -surową, ale taką z tłuszczykiem i skórą jak lubi kotka na 1 gar gołąbków +sosik pomidorowy :-)
Co Ty na to? mogę dodać kawał nieprzypalonego drożdżowca ze śliwkami i kruszonką :-)
Gołąbki i paprykę dusisz na gazie, czy w piekarniku?