KnorrAle problem zrobic swojej kiszonej kapusty i po czasie bigos jak talala wychodzi.Nawet w niemieckim kraju.Przeca golonki u rzeznika tu jak malowanie,zeberka czy inne dobre mieso takie do bigosu w sam raz.Sliwki suszone tez kupic mozna,no grzyby to zabralem ze soba..Nawet owoce jalowca tez zabralem z mysla,ze kiedys bigos sobie zrobie.A i syn jak byl to z ciekawosci pytal,czy znam polski bigos,bo on jak byl na urlopie w ubieglym roku na naszych Mazurach,to podobnpo bigos byl jego glownym menu bardzo czesto.No ja nie podejme sie zrobieniab igosu jak w miejscu,gdzie gotuje sie go w wielkimga rze,bo taki to najlepszy smak ma. No to jak mi sie zechce,to moze i postaram sie zrobic,to poczestuje syna tez wyjatkowo.Bo normalnie to tylko herbatke zrobic mu moge z grzecznosci.
A na obiad dzisiaj mialem, jak ktos tu placki ziemniaczane ale utarlem na grubszych oczkach,sa bardziej chrupiace wtedy.mankamentem jest to,ze trzeba je dluzej smazyc nieco.No i marmelada z jablek czy twarozek z cebula i szczypiorem do wyboru. Kompot jablkowy jako picie.Bez deseru,bo wkotce kawa byla i ciasto.
Knorr-ale mnie w "niemieckim kraju" nie chce sie gotować bigosu.W niemieckich kuchniach spędzam absolutne minimum czasu,nie jestem fanką pichcenia,a jeżeli już -to posiedziec mogę wkuchni troche dłuzej,ale w domu,dla rodzinki.