Na wyjeździe #27

03 września 2015 10:48 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

W DE jest takie cos zabronione. Pod bezczeszczenie zwlok to podchodzi. I znajac niemiecka "oszczednosc" musi byc to dosc mocnymi karami obwarowane, bo inaczej pewnie by co niektorzy zwloki w domu i przez tydzien trzymali, zeby tylko na kosztach przyoszczedzic(w duzych miastach terminy do pochowkow czy kremacji sie przeciagaja). Trzymanie urny na kominku czy tez pochowanie jej w ogrodzie rowniez jest zabronione. Od tego maja cmentarze, specjalne laczki czy "modne" ostatnio cmentarze lesne, gdzie pod drzewami sie urny zakopuje.

Właśnie niedawno, przy okazji rozmowy na temat śmierci koleżanki PDP, uświadomiono mi system pochówków w Niemczech. Najbardziej spodobały mi się te pochówki pod drzewami. Zamiast naszych "granitowych parków" fajnie byloby spocząć w zielonym lesie. Nasze cmentarze mnie przgnębiają. Poza tym ta ciągła rywalizacja czyj grób jest bogatszy. Zwykłe wywalanie kasy bo temu pod tą płyta to obojętne. I obowiązkowy "pokaz mody" na 1 listopada.
A te pochówki na cmentarzu leśnym bardziej jakoś mnie pociągają.
03 września 2015 10:51 / 2 osobom podoba się ten post
Kiedy byłam mała dziewczynką spędzałam wakacje u mojej babci koło Zakopanego, pamiętam do dzisiaj , na żaleznej , starej bramie, małego wiejskiego cmentarza wyryty napis..."i tu kończy się wielkość tego świata"..wtedy jako małe dziecko nie rozumiałam tego...ale po dzień dzisiejszy, kiedy jestem już dojrzała kobietą nadal ta sentencja twki w mojej głowie...
03 września 2015 10:52 / 3 osobom podoba się ten post
Bylam na takim cmentarzu. Nawet sobie sprawy nie zdawalam gdzie jestem. Dopiero jak sie o numerki na drzewach spytalam to zostalam uswiadomiona. Wtedy obejrzalam dokladniej i nawet tablice informacyjna znalazlam. Z cennikiem Tez chcialabym sobie tak kiedys spoczac. Wsrod szumiacych drzew, spiewajacych ptaszyn. Bez calego tego "folkloru".
03 września 2015 11:01 / 4 osobom podoba się ten post
Strach przed śmiercią, czymś nieznanym, na co nie mamy wpływu jest naturalny odruchem. Nasi przodkowie odchodzili w otoczeniu rodziny,śmierć była bliższa, dzisiaj jest kliniczna, daleko, profesjonalnie.
Pracując z paliatywnym pdp, nie wiedziałam często pochylając się nad nim, czy on jest jeszcze wśród zywych? Pan Ernst kiedyś zauważył moje wahanie, uśmiechnął się i powiedział, ich bin noch da,mein Kind.
Zależy od stosunku miedzy mną i pdp. Obecna to Pani i ........maleńka ja. Wiem ,że to choroba, ale trudniej byłoby mi ją żegnać.
03 września 2015 11:07 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

W PL jest zabronione,a i to nie do końca bo nie ma wciąż sprecyzowanych przepisów w tym zakresie i tak naprawdę ,jesli trzymałabyś urnę na komodzie, nie ma nawet podstawy prawnej,żeby Cię ukarać:)

Kasiu są podstawy prawne.
Zaden zakład pogrzebowy w PL nie odda urny do rąk rodziny, 
muszą ją pogrzebać na cmentarzu.( nie w lesie np.)
Holandia oddaje urnę i można z nią zrobić co się chce.
03 września 2015 11:14
Renie

Kasiu są podstawy prawne.
Zaden zakład pogrzebowy w PL nie odda urny do rąk rodziny, 
muszą ją pogrzebać na cmentarzu.( nie w lesie np.)
Holandia oddaje urnę i można z nią zrobić co się chce.

Dasz w łapę to odda:)Jak ktos umiera na jednym koncu Polski a chowany jest na drugim to oddają.
03 września 2015 11:20
Renie

Kasiu są podstawy prawne.
Zaden zakład pogrzebowy w PL nie odda urny do rąk rodziny, 
muszą ją pogrzebać na cmentarzu.( nie w lesie np.)
Holandia oddaje urnę i można z nią zrobić co się chce.

Dasz w łapę to odda:)Jak ktos umiera na jednym koncu Polski a chowany jest na drugim to oddają.
03 września 2015 11:22
Nie:) 
Jedna na górze druga na dole.
03 września 2015 11:26 / 1 osobie podoba się ten post
Ona_Lisa

To jest chore! przepraszam, ale nie rozumiem takich praktyk.:-(

Ja wiem ze to jest chore ale co robic
03 września 2015 11:28
zle zrozumialas Andrea moja PDP zmarla  i lezala przez 5 dni niezywa w domu babka u gory a ja na dole
03 września 2015 11:30 / 6 osobom podoba się ten post
Ja miałam dwa przypadki śmierci pdp w domu.

Za każdym razem zmarła leżała w domu kilka godzin dlatego,że czekano na transport zwłok,a nie dlatego,że takie zwyczaje.

Niezrozumiałe to dla mnie nie dlatego,że chcą,żeby zmarły pozostał w domu jeszcze trochę. ale dlatego,że skoro taka jest tradycja,wola rodziny,to dlaczego nie rodzina jest w tym domu tylko opiekunka-obca osoba...?
03 września 2015 11:31 / 3 osobom podoba się ten post
Tak sie martwilam o szybe w piekarniku a dzis juz nowy jest rodzina mi wymienila piekarnik ale fajnie
03 września 2015 11:35 / 5 osobom podoba się ten post
Uprzejmie prosze o zasuniecie mi kopa w ....cztery litery.... Na forum siedze zamiast pracowac! A przeciez nowe skarpetki dla Baski same sie nie zrobia! Pogoncie mnie stad!....plissss
03 września 2015 11:37 / 5 osobom podoba się ten post
moncherie

Uprzejmie prosze o zasuniecie mi kopa w ....cztery litery.... Na forum siedze zamiast pracowac! A przeciez nowe skarpetki dla Baski same sie nie zrobia! Pogoncie mnie stad!....plissss:-)

Prosisz i masz!:)Poszła stąd ale już!!!I bez skarpetek sie nie pokazuj:):):):):)
03 września 2015 11:38 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

Uprzejmie prosze o zasuniecie mi kopa w ....cztery litery.... Na forum siedze zamiast pracowac! A przeciez nowe skarpetki dla Baski same sie nie zrobia! Pogoncie mnie stad!....plissss:-)

Moncherie!
Idź robić skarpetki dla Baśki!