W domu # 6

14 października 2015 11:49 / 1 osobie podoba się ten post
Bieta, dopiero dziś przeczytałam, że Twój syn jest już w domu. Bardzo się cieszę, to wspaniała wiadomość. Pozdrawiam i trzymajcie się z synem, nie dajcie się. Pozdrawiam.
14 października 2015 14:31 / 10 osobom podoba się ten post
W ramach przerwy w nauce zrobiłam sobie podliczenie ile w tym roku w D spędziłam i wyszło mi ,że wcale nie tak dużo:)Z tym co jeszcze wyjadę, ok.150 dni.Pierwszy taki rok ,odkąd wyjeżdżam.Więcej urlopu jak zarabiania-w PL niemożliwe tak funkcjonować i mieć za co żyć.A tu -pół roku pracy,drugie pół urlopu i jeszcze w skarpecie jest:)hi hi hi
Ale ,żeby nie było ze się tak obijam to "zarobiłam" dziś 12 m2 ślicznych płytek do kuchni:)Załatwiłam sąsiadom bardzo ważną,urzędową sprawę a płytki w rewanżu:)Chyba dorywczo biuro porad prawnych otworzę:)hi hi hi
Ogrodowe sprawy musza czekać aż padać przestanie, bo nie dość ,że siąpi już drugi dzień,to jeszcze wieje i zimno:(Więc się ostro do wkuwania wzięłam ,żeby czasu nie marnować:)Ponadto od poniedziałku "wiszę" na gorącej linii z lekarzem mojego ojczyma bo mama taka zakręcona,że nic się dowiedzieć nie mogę to wzięłam i zadzwoniłam i nie wiem czy mnie jeszcze wycieczka do Bolesławca na dniach nie czeka...
Ale póki co jutro ostatnia obowiązkowa jazda i egzamin z teorii -nie napiszę kiedy ,za radą Magdaleny:)Jak zdam/nie zdam to się pochwalę/pożalę:)
Odmeldowuję się:)
14 października 2015 14:51 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko1

 Mycha bardzo rozsądna kobieta jesteś. Długo w domu,czy nie rozpakowujesz torby:-):-)

Chyba nie będę się rozpakowywać, przynajmniej nie całość. Jak na razie to jeszcze "jadę " autobusem  jak się prześpię to pomyślunek wróci. Najgorsza w tej robocie jest ta cholerna podróż. Że też nie można się teleportować 
14 października 2015 14:54 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

30 września oddałam laptopa do serwisu ... dziasiaj odebram laptopa i chcę się z wami
podzielić wiadomością : mój Syn od kilku dni jest już w domu.
To bardzo, bardzo trudny dla nas okres, zwłaszcza dla syna (jest niby otwarty, a jednocześnie zamknięty w sobie) Rozmawiamy dużo, staramy się żyć tak jak wcześniej, ale czuję , że jest strasznie rozżalony na ... Sąd, na Prokurakurę, na ...
Od dnia Jego powrotu słyszłę jak wstaje w nocy, krąży po domu, kładzie się, słyszę każdy jego ciężki oddech. Rano jest dobrze, pierwszego ranka to ja wstałam, zrobiłam kawę i śniadanie, drugiego ranka Adam zrobił (ja udawałam, że śpię). Podszedł do mnie cichutko trącając leciuttko mówiąc : mamusiu, zrobiłem kawę w kafetierze.
Pozdrwiam Was Wszystkich i dziękuję za liczne wsparcie , dziękuje szczególnie osobie o nicku Gosia 1234 , czy coś tam, coś tam ... (Gosia, finansowo jeszcze radzę sobię, mam pewne oszczędności, DZIĘKUJĘ)

Cieszę się z Tobą Bieta, i wszystkie się cieszymy  Powiedz proszę czy to koniec kłopotów ??  wyjaśniło się wszystko ???
14 października 2015 14:56
Mycha

Chyba nie będę się rozpakowywać, przynajmniej nie całość. Jak na razie to jeszcze "jadę " autobusem :lol2: jak się prześpię to pomyślunek wróci. Najgorsza w tej robocie jest ta cholerna podróż. Że też nie można się teleportować :rozmysla:

pociągiem byłóby wygodniej
14 października 2015 15:09
dorotee

pociągiem byłóby wygodniej:-)

Tia zależy gdzie. 3-4 przesiadki  Kocham pociągi. Jak będzie dobre połączenie to pojadę.
14 października 2015 15:25
Mycha

Tia zależy gdzie. 3-4 przesiadki :brak wiary: Kocham pociągi. Jak będzie dobre połączenie to pojadę.

Udanej , bezpiecznej podrózy
18 października 2015 10:12 / 6 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich z domciu. Chciałam napisać "witam z rana", bo dopiero się poskładałam po głębokim i spokojnym śnie w domowych pieleszach. Ale dotarło do mnie, że ogromna większość z was już pracuje. Ja siedzę przy kawusi i jest mi bardzo dobrze ale myślę często o naszej pracy i o Opiekunkowie. Może to szkoda, bo chyba lepiej byłoby zapomnieć na amen, chociażby na troszeczkę. Wtedy można się totalnie odstresować ale nie da się, no nie da !!
Pozdrawiam więc wszystkich z ciepłego i milusińskiego fotelika
18 października 2015 10:20 / 3 osobom podoba się ten post
Oj Mycha, zatęskniłam za moim fotelem i za wanną!!!
18 października 2015 10:44 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Witam wszystkich z domciu. Chciałam napisać "witam z rana", bo dopiero się poskładałam po głębokim i spokojnym śnie w domowych pieleszach. Ale dotarło do mnie, że ogromna większość z was już pracuje. Ja siedzę przy kawusi i jest mi bardzo dobrze ale myślę często o naszej pracy i o Opiekunkowie. Może to szkoda, bo chyba lepiej byłoby zapomnieć na amen, chociażby na troszeczkę. Wtedy można się totalnie odstresować :kapiel: ale nie da się, no nie da !!
Pozdrawiam więc wszystkich z ciepłego i milusińskiego fotelika :-)

Mycha odpoczywaj duzo i postaraj sie wylaczyc myslenie o opiece chociaz na jakis czas.Bedac na urlopie potrzebujemy "przewietrzenia" naszego mozgu aby potem ruszyc do pracy z nowa sila.Samych przyjemnosci Ci zycze 
18 października 2015 12:09 / 1 osobie podoba się ten post
Małpiszon się uśmiecha do Ciebie:)
18 października 2015 17:27 / 1 osobie podoba się ten post
Kiedy ją będę w moim Bolesławcu?Pewno za rok,bo dopiero w sierpniu byłam przed wyjazdem  do De.Berdi pozdrów ceramiczną ławeczkę w rynku.
18 października 2015 20:21 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Cieszę się z Tobą Bieta, i wszystkie się cieszymy :przytula: Powiedz proszę czy to koniec kłopotów ??  wyjaśniło się wszystko ???

Wyjaśnilo się na tyle, że sprawcy dokonanych przestępstw, którzy posługiwali się dowodem os. syna zostali zatrzymani. 
Syn został zwolniony, co nie oznacza, że wszystko wróciło do "normalności". 
Sprawa ma się odbyć, jednak nie znamy terminu rozprawy i dlatego ciągle odkładam mój wyjazd do De. 
Nie wyobrażam sobie być na wyjeździe i zostawić syna samego z tym wszystkim (mimo, że to już dorosły człowiek). 
18 października 2015 21:51 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha, myszeczko, myszuniu, pierwszy raz w życiu  po przyjeździe do domu nie rozpakowałam walizki (tylko część) . chyba długo to trwa tj. od 2 sierpnia i mam to w nosie  w życiu są ważniejsze rzeczy.  Na ewentualny wyjazd będę po części spakowana
18 października 2015 23:04 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Trzeba się ogarnąć i wyruszyć w stronę cywilizacji czyli na wieś:)Chleb mi się skończył i żarówka w lodówce się na samotność skarży.Słonko przygrzewa,w sam raz na rowerowe co nieco:)

Moim skromnym / wielkim marzeniem jest osiąść na starość na wsi. Mieszkać gdzieś, gdzie sąsiad-sąsiadowi nie zagląda w okno, blisko wody i lasu.
Do sklepu niedaleko, w miarę niedaleko jakaś przychodnia i mieć auto.
Starość nieuchronna, a ja nadal nie zrobiłam prawka.