W domu # 6

20 listopada 2015 14:41 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Oj i u mnie wieje i pada....temp 14  więc ciepełko.......
Piewszy dzień......taaaakie coś....przerwa    i siedze w domciu...witD3 brak....

A Ty w domu jesteś? cos o dziadku pisałaś. To  Twoj dziedek uczy Cie jeżdzić ? 
20 listopada 2015 15:20 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

A Ty w domu jesteś? cos o dziadku pisałaś. To  Twoj dziedek uczy Cie jeżdzić ? 

W pracy......jestem...mój dziadziuś PDP......
21 listopada 2015 09:55 / 1 osobie podoba się ten post
Oj listopadowo w domciu się  zrobiło.  Szaro, mokrawo i smutno. Ale ten  czas  tak szybko leci, że  ani się obejrzę,  jak wrócę z DE  ( jeszcze nie wyjechałam ) i listopad będzie wspomnieniem. Tyle tylko że następne się szykują. Nie lubię listopada.
23 listopada 2015 22:58 / 4 osobom podoba się ten post
Pies chory:(Urządził dziś prawdziwą demolkę u weta a po powrocie do domu obraził się na nas śmiertelnie i nawet podejść nie chciał.Ale na szczęście dał sobie porobić wszystkie zabiegi i zastrzyk. Leży na kocu i łypie spod oka:)Złapał świerzb/ponoć lisy go przenoszą i dziki,a tego u nas na kopy/ i porozdrapywał do żywego:(
Jutro dezynfekcja budy denaturatem - dziwnie na nas w sklepie patrzyli:):):):):)
24 listopada 2015 09:55 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Pies chory:(Urządził dziś prawdziwą demolkę u weta a po powrocie do domu obraził się na nas śmiertelnie i nawet podejść nie chciał.Ale na szczęście dał sobie porobić wszystkie zabiegi i zastrzyk. Leży na kocu i łypie spod oka:)Złapał świerzb/ponoć lisy go przenoszą i dziki,a tego u nas na kopy/ i porozdrapywał do żywego:(
Jutro dezynfekcja budy denaturatem - dziwnie na nas w sklepie patrzyli:):):):):)

Bo się bali, że dla nich nie starczy :)

Na mnie się dziwnie patrzą, jak o taki luksus, jak np. bazylia pytam, fanaberie musi mam :)).
24 listopada 2015 10:33 / 9 osobom podoba się ten post
dziendoberkowo opiekunkowo jeszcze z domku ale juz niedlugo dolacze i ja do Was.......1 melduje sie po drugiej stronie,troche mi sie poprzesuwalo o tydz z powodow osobistych ale jakos sie wszystko ustatkowalo i jest narazie dobrze....mam nadzieje ze bedzie dobrze jeszcze przez dlugi czas.....
25 listopada 2015 18:04 / 4 osobom podoba się ten post
Kochani u mnie urlop mija szybko i szalenie bylam u przyjaciolki w Rzeszowie w Lancucie zwiedzilam zamek storczykarnie bylo cudnie,teraz robie temont rolety sypialnie i niewiem jak to wszystko ogarnac bo niespodziewany wyjazd trafil mi sie do pracy do Rotenburga okolice Bremen wroce na swieta same szalenstwo a potem kolejna mila niespodzianka mnie czeka dzieje sie duzo u mnie ostatnio buziaczki dla Was.;-)
25 listopada 2015 18:08 / 6 osobom podoba się ten post
PaRE FOTEK Z RZESZOWA I NIE TYLKO.;-)
25 listopada 2015 18:27 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Pies chory:(Urządził dziś prawdziwą demolkę u weta a po powrocie do domu obraził się na nas śmiertelnie i nawet podejść nie chciał.Ale na szczęście dał sobie porobić wszystkie zabiegi i zastrzyk. Leży na kocu i łypie spod oka:)Złapał świerzb/ponoć lisy go przenoszą i dziki,a tego u nas na kopy/ i porozdrapywał do żywego:(
Jutro dezynfekcja budy denaturatem - dziwnie na nas w sklepie patrzyli:):):):):)

Mysleli ze lubicie likier na kosciach? 
25 listopada 2015 18:31 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Mysleli ze lubicie likier na kosciach? :-)

E.Chyba jagodzianka na kościach.Tak mówili u mnie( Bolesławiec)
25 listopada 2015 18:37 / 4 osobom podoba się ten post
Dalam synowi w prezencie na urodziny tor wyscigowy carreri... Z godzine sie dzisiaj bawilam Nauczylam sie wylatywac na zakrecie i trafiac samochodem do celu...
25 listopada 2015 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Dalam synowi w prezencie na urodziny tor wyscigowy carreri... Z godzine sie dzisiaj bawilam:lol3: Nauczylam sie wylatywac na zakrecie i trafiac samochodem do celu... :lol1:

haha wisienko, Ty sie juz teraz zastanawiaj co CHCESZ kupic synowi na nastepne urodzinki:))))) aha jeszcze Boze Narodzenie niedlugo hahaha, to mi sie kojarzy ze starymi kolejkami gdzie tatusiowie mieli najwiecej zabawy
25 listopada 2015 19:29 / 5 osobom podoba się ten post
leni

haha wisienko, Ty sie juz teraz zastanawiaj co CHCESZ kupic synowi na nastepne urodzinki:))))) aha jeszcze Boze Narodzenie niedlugo hahaha, to mi sie kojarzy ze starymi kolejkami gdzie tatusiowie mieli najwiecej zabawy:brawo1:

kolejka elektryczna nigdy nie byla prezentem dla dziecka
Do takiego prezentu trzeba dorosnac a moze odwrotnie
25 listopada 2015 19:41 / 2 osobom podoba się ten post
leni

haha wisienko, Ty sie juz teraz zastanawiaj co CHCESZ kupic synowi na nastepne urodzinki:))))) aha jeszcze Boze Narodzenie niedlugo hahaha, to mi sie kojarzy ze starymi kolejkami gdzie tatusiowie mieli najwiecej zabawy:brawo1:

Rozbuduje mu tor do rozmiarow max I juz sie ciesze na te wszystkie klocki lego, ktore jeszcze dostanie. Wlasnie skonczylismy kolejne ukladacA procz tego oczywiscie wycieczki... Bylismy w Muzeum Techniki w Sinsheim, a jest jeszcze jedno w Spayer... I Muzeum Mercedesa, Porsche... Europa Park, Tripsdill... Experimenta w Heilbronn... wszedzie relatywnie blisko mamyI do doroslosci nam wystarczyc powinno
25 listopada 2015 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Rozbuduje mu tor do rozmiarow max:lol2: I juz sie ciesze na te wszystkie klocki lego, ktore jeszcze dostanie. Wlasnie skonczylismy kolejne ukladac:-)A procz tego oczywiscie wycieczki... Bylismy w Muzeum Techniki w Sinsheim, a jest jeszcze jedno w Spayer... I Muzeum Mercedesa, Porsche... Europa Park, Tripsdill... Experimenta w Heilbronn... wszedzie relatywnie blisko mamy:-)I do doroslosci nam wystarczyc powinno:-)

Kochanie, masz najfajniejszy czas w swoim zyciu, rozkoszuj sie tym, patrz jak dzieci dorastaja ...... ja ten czas mialam ze swoimi wlasciwie dwoma wnuczkami bo ta trzecia miala 6 miesiecy jak wyjezdzalam do De, pomimo, tego kleila sie bardzo do mnie jak teraz ja zobaczylam. Widocznie moja wyrodna corka nie jest tak do konca wyrodna, moze nie nadaje na mnie chociaz ostatnio powiedziala tym malym , ze babcia ich nie kocha i musialam to odkrecac na tyle aby zrozumialy w ich wieku. Najstarsza byla ze mna dzien w dzien przez 5 lat ( corka studiowala na dziennym) po przedszkolu zabieralam ja do swojej pracy. Bede wspominac ten czas , jako najlepszy w moim zyciu bo milosc do wnukow jest zupelnie inna niz do swoich dzieci.