W domu # 6

26 listopada 2015 22:51
scarlet

Mój w rybich odpadkach nad stawem...mocno przeterminowanych...fujjjj...:-)

wstawiło mi dwa razy , usunełam i wcieło, to przywracam..
26 listopada 2015 22:58 / 3 osobom podoba się ten post
Cd. tej nieszczęsnej rybiej afery rozwinął się zaskakująco.Szczegóły znam od sąsiadki z wioski.Otóż facet od łaki dostał MMS ze zdjęciem z satelity od OŚ,ale już nie z gminy a z Koszalina,czyli jakby wyższej instancji a na tym zdjęciu nie jedna hałda ryb tylko aż trzy,ja dalej nie wchodziłam na łąkę i zgłosiłam tylko tę ,którą widziałam - czyli reakcja b.szybka.Włączyła sie w to policja i od razu wytypowali tego co ja się domyślałam,ale nie powiedziałam.Ponoć już wcześniej takie numery odwalał i znany z tego.Ale niezależnie od tego do usunięcia syfu zobowiązany właściciel-ten z D.Jak to się zakończy to nie wiadomo bo okazało sie ,że na posesji tego podejrzanego walają się kości,skóry i głowy saren i dzików...Sprawa się robi grubsza.Znaczy kłusol...No bo skąd?Otworzyłam chyba lokalną puszkę Pandory......
28 listopada 2015 13:34 / 2 osobom podoba się ten post
Jeszcze się do końca nie spakowałam,he he.Ciekawe ,że w drogę powrotną pakowanko idzie migusiem:):):)Pogoda "bele jaka"-zimno,wietrznie.Dobrze ,ze nie pada bo nie lubię podróży w deszczu:( Spadam i do zobaczenia jutro w D:):):):)
28 listopada 2015 13:47
kasia63

Cd. tej nieszczęsnej rybiej afery rozwinął się zaskakująco.Szczegóły znam od sąsiadki z wioski.Otóż facet od łaki dostał MMS ze zdjęciem z satelity od OŚ,ale już nie z gminy a z Koszalina,czyli jakby wyższej instancji a na tym zdjęciu nie jedna hałda ryb tylko aż trzy,ja dalej nie wchodziłam na łąkę i zgłosiłam tylko tę ,którą widziałam - czyli reakcja b.szybka.Włączyła sie w to policja i od razu wytypowali tego co ja się domyślałam,ale nie powiedziałam.Ponoć już wcześniej takie numery odwalał i znany z tego.Ale niezależnie od tego do usunięcia syfu zobowiązany właściciel-ten z D.Jak to się zakończy to nie wiadomo bo okazało sie ,że na posesji tego podejrzanego walają się kości,skóry i głowy saren i dzików...Sprawa się robi grubsza.Znaczy kłusol...No bo skąd?Otworzyłam chyba lokalną puszkę Pandory......

iii bardzo dobrze zrobiłaś ...takie coś trzeba ....tepić...brrrrr........
 Szczęśliwej drogi do DE......a jak tam prawko ???? bo nie w temacie jestem.........
28 listopada 2015 13:51 / 2 osobom podoba się ten post
anerik

iii bardzo dobrze zrobiłaś ...takie coś trzeba ....tepić...brrrrr........
 Szczęśliwej drogi do DE......a jak tam prawko ???? bo nie w temacie jestem.........

22.12 egzamin z teorii:) dzikie tłumy sa do zdawania ,ale sie okazało wczoraj chyba ,że te nowe przepisy o zaostrzeniu zasad zdawania jednak nie wejdą wczesniej jak w połowie 2016 lub nawet dopiero od 2017-do tego czasu chyba mi sie uda zdobyc to nieszczęsne prawko:):):):):):)

Rybia afera ma jeszcze dalszy ciąg ,ale nie wiem nic dokładnie ,jak sie dowiem to napiszę.
28 listopada 2015 13:56
kasia63

22.12 egzamin z teorii:) dzikie tłumy sa do zdawania ,ale sie okazało wczoraj chyba ,że te nowe przepisy o zaostrzeniu zasad zdawania jednak nie wejdą wczesniej jak w połowie 2016 lub nawet dopiero od 2017-do tego czasu chyba mi sie uda zdobyc to nieszczęsne prawko:):):):):):)

Rybia afera ma jeszcze dalszy ciąg ,ale nie wiem nic dokładnie ,jak sie dowiem to napiszę.

Ale, Ty umiesz już jeździć samochodem????  bo tylko o teorii piszesz........

28 listopada 2015 18:38 / 4 osobom podoba się ten post
No, byłem pożegnać się osobiście z "Koleżanką-Opiekunką J.", która jedzie zastąpić "Koleżankę-Opiekunkę Martę",
W sumie fajnie tak - jedna "Koleżanka -Opiekunka" wyjeżdża, druga- "Koleżanka-Opiekunka" - wraca.
A jeszcze przed powrotem "Koleżanki-Opiekunki M.", powinienem przywitać "Koleżankę-Opiekunkę T." - która wraca w środę
(ale nie wiem czy czas pozwoli).
A po NR trzeba będzie pożegnać "Koleżankę-Opiekunkę M.", powitać "Koleżankę-Opiekunkę J.",
i powitać "Koleżankę-Opiekunkę G.", którą jedzie zastąpić Nasza Forumowa "Koleżanka-Opiekunka K.",
("Koleżanki-Opiekunki K." - nie będę żegnał osobiście)
No muszę jakiś zeszyt z grafikiem założyć, żeby nie pomieszało mi się to wszystko
Dobrze, że "Koleżanka-Opiekunka M." - nie jest zazdrosna

28 listopada 2015 18:40 / 2 osobom podoba się ten post
darekr

No, byłem pożegnać się osobiście z "Koleżanką-Opiekunką J.", która jedzie zastąpić "Koleżankę-Opiekunkę Martę",
W sumie fajnie tak - jedna "Koleżanka -Opiekunka" wyjeżdża, druga- "Koleżanka-Opiekunka" - wraca.
A jeszcze przed powrotem "Koleżanki-Opiekunki M.", powinienem przywitać "Koleżankę-Opiekunkę T." - która wraca w środę
(ale nie wiem czy czas pozwoli).
A po NR trzeba będzie pożegnać "Koleżankę-Opiekunkę M.", powitać "Koleżankę-Opiekunkę J.",
i powitać "Koleżankę-Opiekunkę G.", którą jedzie zastąpić Nasza Forumowa "Koleżanka-Opiekunka K.",
("Koleżanki-Opiekunki K." - nie będę żegnał osobiście)
No muszę jakiś zeszyt z grafikiem założyć, żeby nie pomieszało mi się to wszystko :zaklopotanie:
Dobrze, że "Koleżanka-Opiekunka M." - nie jest zazdrosna

Kurcze pogubiłam się  w tej wyliczance.
28 listopada 2015 18:59 / 2 osobom podoba się ten post
Spoko - z Każdą "Koleżanką-Opiekunką", nawet z "Koleżanką-Opiekunką M." mamy oddzielne lodówki (i mieszkania)
Fakt, że "Koleżanka-Opiekunka M." w mojej lodówce często urzęduje (inne jakoś mniej),
Na Moją "Koleżankę-Opiekunkę M." w piątek w mojej lodówce będzie czekał jej ulubiony żurek na białej kiełbasie,
Z innymi Koleżankami będziemy się tylko oblizywać 
28 listopada 2015 19:10 / 2 osobom podoba się ten post
Nie wiecie jaka to wygoda mieć taką nie zazdrosną "Koleżankę"
teraz muszę się wziąść za szycie poduszki, bo pod nieobecność "Koleżanki M."
jakaś dziura mi się w niej zrobiła i pióra latają po całym pokoju.
29 listopada 2015 16:56 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Ale, Ty umiesz już jeździć samochodem????  bo tylko o teorii piszesz........

Umiem ,ale jeszcze nie na tyle,zeby podchodzić do praktycznego.:)Gdybym musiała gdzies pojechać to juz bym pewnie zajechała 40km/godz.:):):)Jednak uważam ,że kierowca ze mnie jeszcze żaden:)
29 listopada 2015 17:06 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Umiem ,ale jeszcze nie na tyle,zeby podchodzić do praktycznego.:)Gdybym musiała gdzies pojechać to juz bym pewnie zajechała 40km/godz.:):):)Jednak uważam ,że kierowca ze mnie jeszcze żaden:)

jak juz to 50 km/h bo 40 to blokowanie ruchu nawet w terenie zabudowanym i grozi mandatem
Dasz rade Trenuj
29 listopada 2015 17:16 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Umiem ,ale jeszcze nie na tyle,zeby podchodzić do praktycznego.:)Gdybym musiała gdzies pojechać to juz bym pewnie zajechała 40km/godz.:):):)Jednak uważam ,że kierowca ze mnie jeszcze żaden:)

ze mnie też zaden....choć prawko mam 34 latka......nowiutkie nie używane. Teraz tu w de od początku się uczę.........idzie do przodu....... miałam oj miałam zwątpienia no bo i po co....tylko nerwy psuć....ale się zawzięłam i idzie coraz lepiej...jak widzę już efekty to większe chęci.....dziś jadąc 35na godz dwa auta mnie wyprzedzają, a ja spokojnie....zaraz były światła i się zatrzymały a jak ja dojechałam to już zielone i za chwilę skręt na naszą uliczkę.
Gdybym była na swoim terenie to bym spokojnie dała radę już....tu jest strasznie wąsko i ciągle coś się dzieje na drodze.....czasami trudno mi ogarnąć wszystko bo i też jestem spięta i trzymam zawsze nogę na sprzęgle w pogotowiu., za to do bramy wjeżdzam już perfekt......
Teorię też muszę powtórzyć.....ale mi się nie chce.
Jak masz linka do tych testów to wstaw jak możesz........oczywiście
Witam , w DE Kasiu....niech ci czas szybciutko zleci.....
29 listopada 2015 17:20
ORIM

jak juz to 50 km/h bo 40 to blokowanie ruchu nawet w terenie zabudowanym i grozi mandatem:-)
Dasz rade Trenuj

hej, tu w DE gdzie jestem to spokojnie ....wszyscy tak jeżdzą bo często są ograniczenia do 30...lub prędkość kroku....lub te wypusty na drogach.
29 listopada 2015 17:29
anerik

hej, tu w DE gdzie jestem to spokojnie ....wszyscy tak jeżdzą bo często są ograniczenia do 30...lub prędkość kroku....lub te wypusty na drogach.

ale to jest temat "w domu" wiec w PL