Uchodźcy

13 września 2015 10:02
Może my o jakimś innym Chomeinim mówimy. Ja mówię o tym, który chyba w latach siedemdziesiątych objął władzę w Iranie. Juz tam oczywiście nie rządzi, a jego słowa były prawem tylko w jego kraju. Zresztą prawem w bardzo dużym stopniu nieakceptowanym. A Ty o jakim Chomeinim mówisz?
Ja nie wątpię, że dużo muzułmanów kieruje się hadisami i fatwami. Tyle że cały czas trwa nad nimi dyskusja w islamie. Niektóre hadisy podawane są w wątpliwość. Fatwy to już w ogóle. Ty mi jednak poleciłaś lekturę Koranu, żebym mogła przeczytać opisy seksu z niemowlakami. Według mnie tam tego nie ma. Jeżeli jest gdzieś odnośnik w tym filmie podany, to ja go nie znalazłam. Ty najwidoczniej znalazłaś, to podaj mi księgę i surę, a również będę miała szansę uwierzyć. Resztę Twojego postu przeczytam, jak komputer włączę, bo z telefonu to mało wygodnie.
13 września 2015 10:11 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Powiem Ci kolego, że ja przeczytałam i ST i koran. I choć zgadzam się z Wichurą, że też nie mamy się czym chwalić to przy koranie jest to bajka dla dzieci.
Dodatkowo ciężko spotkać katolika z Biblią na szyi i mieczem w dłoni szarżującego na przechodniów w Arabii. Ale już o muzułmaninie z maczetą w Europie na deptaku i mamroczącego o ich bogu spokojnie poczytasz. I nie skończylo się to dobrze dla przechodniów. 
Poczytałam i choć wiele stwierdzeń w Bibilii woła o pomstę to żaden ksiądz nie interpretuje ich publicznie nawołując do przemocy i zboczeń. A wielu imanów tłumaczy w meczetach i wywiadach sury jako nawołujące do karania żon lub, co jest dla mnie najbardziej obrzydliwe, do kazirodztwa lub pedofilii.
Zamieściłam wcześniej strony wideo gdzie można sobie przybliżyć tę "pokojową" doktrynę. Może jestem nietolerancyjna lub zacofana ale dopuszczanie do zawierania "ślubów" z niemowlętami to dla mnie zezwierzęcenie. A w koranie jest dokładnie opisane w jaki sposób i w jakim wieku dziecka można "skonsumować" związek.
Jeśli taka ma być przyszłość to jak mam nadzieję jej nie doczekać. I oby moja córka nie musiała żyć w takim świecie.

Ja koranu nie znam, ale Pismo Sw. tak. Przeczytalam sama. Religie to manipulacja i wmawianie ludziom, ze istnieje jakas instytucja, albo czlowiek, ktory ma lepszy kontakt z Bogiem. Biblia mowi o budowaniu swiatyni w sobie i przestrzeganiu przykazan. Nie ma o kosciolach, obrzedach  i o tym, ze ktos jest lepszy lub gorszy, co do tego, co napisalas o islamie to tez mam nadzieje, ze tych czasow nie doczekam.
13 września 2015 10:27 / 5 osobom podoba się ten post
sas-anka

Ja tam wstałam rano i zupełnie inaczej patrze na świat. Brak składek na zus i nfz, 12 zł na godzinę, wsparcie dla najbiedniejszych 500 zł na dziecko, podatek 10 procent :) przez chwilę myślałam że jeszcze się nie obudziłam... ale kurna nie... to nie sen

To podobnie jak ja Sasanko . Przebudzenie moje było tym bardziej traumatyczne, że czytając te ,,rewelacyjne" informacje , poczułam sie jak ograniczony umysłowo w stopniu znacznym osobnik. Tak bowiem odczytuję propozycje pani premier, tuz przed wyborami. Ona ze swoją świtą, ma obywateli po prostu za
ociężałych umysłowo, a to z kolei obraża mnie , jako obywatelkę tego kraju. Tyle o polityce czas na kawkę
13 września 2015 10:30
Prowincjusz

W imię czego to robia ?

Jak kazda religia od stuleci : w imie Boga !
13 września 2015 10:59 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Wichurko, ja mam wrażenie, że Ty żyjesz w jakiejś iluzji. Zapytaj pierwszego muzułnanina o sury i fatfy a odpowie, że są wykładnią koranu. Powiedz, że Mahomed i Chomeini się mylą w swoich interpretacja, a jestem pewna, że w najlepszym wypadku będziesz miała sprawę o obrazę uczuć. W tym filmie pokazano kilkanascie razy ten sam fragment nie przez zafiksowanie, ale aby udowodnić, że taka interpretacja jest ogólna, a nie głosi tego jeden oszołom. Fakty z życia Mahometa i Chomeiniego to nic innego jak nasze historie z życia Jezusa, czyli jak należy postępować i co jest dobre. Naprawdę polecam lekturę, dowiesz się kim dla islamu jest niewierny i jak z nim postępować i manipulować prawdą. A żeby coś do mnie dotarło polegam również na doświadczeniu innych. Nie musi mnie nikt oblać kwasem bym zrozumiala, że ta ideologia niesie problemy dla zwykłych ludzi. Małżeństwa "jednodniowe" z małymi dziewczynkami nie są marginalne. Przykład Arababii Saudyjskiej, tam to jest na porządku dziennym, a i inne kraje muzułmańskie uważają to za normalne. Cyganie również są problemem, ale tam mówimy o 15-latkach. Fakt , że za wczesnie, ale porównaj to z 9-letnią Aiszą, żoną Moahometa. Ja widzę różnicę.
A co do sytuacji imigrantów.
Jak wiesz wielu z nich wcale nie pochodzi z miejsc zagrożonych wojną, a zwyczajnie szukają wygodnego życia. Jeśli zarzucisz, że i my tego szukamy to pamiętaj, że kraje zachodnie przedłużały maksymalnie czas otwarcia się na naszych pracowników do maksymum strasząc zalewem. Nikt nie dawał wygodnych mieszkań tylko pracę. A w PRL miejsce w obozie i wszyscy grzecznie czekaali na decyzje bynajmniej nie paląc samochodów i nie walcząc z policją. Różnica jest też taka,że my pracujemy a leni jest garsztka, odwrotnie jak w przypadku imigracji obecnej.
Co do osiedlenia się w Polsce. Każdy imigrant ma otrzymać mieszkanie i utrzymanie, opieka zdrowotna (zapewne będzie dostępna bez czekania bo wymogi unijne) + kieszonkowe. Łącznie to 1300zł na osobę. Jest to kwota bez konieczności pracy. Teraz porównaj to do Polaków pracujących po kilkanaście godzin (zależy od widzimisie pracodawcy) za 1200zł utrzymujących z tego rodzinę (emeryci mają najniższą 880zł). Wypłata też jest albo nie ma, a tu świadczenie gwarantowane. Jest problem z przedszkolami i matki zostają w domu. I z jednej pensji trzymują się, opłacają mieszkanie i media. Opieka medyczna jaka jest każdy wie (mając niepełnosprawne dziecko jesteś w czarnej d**ie). Minimum socjalne w rodzinie jest żenujące, a od tych zarobionych groszy jeszcze trzeba płacić podatek  (nawet od kwoty poniżej minimum biologicznego). To wszystko pod hasłem: nie można więcej bo kraj na dorobku.
To spowoduje poczucie krzywdy bo skoro Unia może dać na obcych to dlaczego nie ma dla Polaków, tylko muszą wegetować lub wyjeżdżać.
Będzie też problem bo muzułmanie maja duże wymaganie a wdzięczność nie jest ich mocną stroną. Zaczną się żądania, które będą spełniane bo "unia każe", a to doprowadzi w końcu do agresji i starć. Jak wygląda integracja ze społecznością lokalną też wiadomo. I proszę nie pytaj mnie znowu skąd akurat mam taką wiedzę bo mamy otwarte granice, a moja rodzina została dotknięta w dużym stopniu emigracją i mieszka w różnych zakątkach (wszyscy pracują). Wiem więc jak wygląda sytuacja w Londynie, Paryżu czy Sztokholnie z pierwszej ręki bo spotykamy się na Boże Narodzenie i rozmawiamy.
Problemem będzie egzekwowanie prawa bo imigranci juz widzą, że dla nich prawo "zawieszono na kołku" bo żądają. Pomyśl co wyjdzie, gdy taka grupa zetknie się z naszą policją "zwartą i gotową". Skoro nawet z pijaczyną terrozryzującym sąsiadów mają problem. Będą też obawy przed oskarżeniem o rasizm. I kolejny powód do frustracji.
A teraz zapytaj ilu Polaków (a nawet opiekunek z tego portalu) chętnie przyjmie status imigranta i wróci do Polski.

Co do małżeństw jednodniowych. Możliwe są tylko w nurcie szyickim, a szyici stanowią zaledwie 8% wszystkich muzułmanów. Jednak nawet szyiccy duchowni potępiają tą praktykę. A przynajmniej ich większość. Nie wiem skąd wiesz, że w Arabii Saudyjskiej jest to na porządku dziennym. Nie znalazłam takich informacji. Znalazłam, ze Saudyjczycy jeżdżą do Egiptu i zaiwerają takie małżeństwa z biednymi, niepełnoletnimi Egipcjankami i jest to problem, z którym rząd Egiptu walczy, bo tam małżeństwo możliwe jest dopiero w wieku 18 lat. Więc Twój argument, że jest to uważane przez inne kraje muzułmańskie za normalne nie ma tutaj zastosowania. Łatwo możesz to w internecie sprawdzić. 
Co do Romów, to zdarzają się i wcześniejsze małżeństwa - można znaleźć relacje, że 12-latka rodziła, więc wyszła za mąż przynajmniej w wieku 11 lat. I takich historii można znaleźć wiele. Powszechne są też małżeństwa dzieci w Indiach, a nawet w Brazylii. 
Aisza była 1300 lat temu... W naszej historii i w histori Europy też było wiele małżeństw między dziećmi lub z dziećmi. Szczególnie na królewskich dworach. Tyle tylko, że u nas już się tego nie praktykuje. Ale muzułmanie też z tym walczą. Państwa, które nie miały ustalonego minimalnego wieku zawarcia małżeństwa, wprowadzją to ograniczenie. 

Co do osiedlenia się. Skąd masz informację, że imigranci dostaną mieszkania i pieniądze do ręki? Z tego, co ja wiem (Wyborcza) będą mieszkali w ośrodkach dla uchodźców i wtedy będą utrzymywani przez państwo - 70zł miesięcznie kieszonkowego i to wszystko. Oczywiście wyżywienie i opieka lekarska też musi być. to 1300zł to koszt utrzymania uchodźca w takim ośrodku, a nie kwota, którą on dostanie do ręki. Pieniądze do ręki może otrzymać, jak sam na własną rękę wynajmie sobie mieszkanie - tyle że będzie to niecałe 1300zł na 3-osobową rodzinę. Nie sądzę, żeby komuś za tą kasę udało się. 
Co do opieki zdrowotnej, to nie sądzę, żeby mieli wizyty u specjalistów bez normalnego oczekiwania. A do lekarza pierwszego kontaktu chyba nikt w Polsce nie ma problemu się dostać. I tak się powiela te nieprawdziwe informacje, że imigranci będą sobie żyli jak pączki w maśle, będą dostawali 1300 zł do ręki, za darmo mieszkanie, za darmo wyżywienie i hulaj dusza - piekła nie ma. Bo ktoś pewnie zmanipulował gdzieś informację (pewnie jeszcze na fb, albo na tych hejterskich stronach) i poszło w Polskę. 

Jeżeli chodzi o żądania i brak wdzięczoności imigrantów - no i dobrze - to szybko z Polski uciekną na zachód. Chyba nikt nie będzie szt rozdzierał z tego powodu. 

Jeszcze odnośnie akapitu o imigrantach zarobkowych - tacy mają być odsyłani - to znaczy ci z Bałkanów. Akurat Polska ma przyjąć uchodźców z Syrii i Erytrei - a oni są prawdziwymi uchodźcami. 
 Yy - W PRL miejsce w obozach? Nie słyszałam o takim czymś. Że niby Polacy, którzy starali się o statut uchodźcy żyli w jakichś obozach? Naprawdę mnie zaskoczyłaś- pierwsze słyszę, co nie znaczy, że nie może być to prawda. Z mojej wiedzy wynika, że przeważnie ludzie mieli jakichś znajomych, rodzinę i u nich się zatrzymywali, a nie w obozach. 
13 września 2015 11:00 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Jak kazda religia od stuleci : w imie Boga !

W imię ich wizji świata, do której wykorzystują imię Boga.
13 września 2015 11:06 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

W imię ich wizji świata, do której wykorzystują imię Boga.

czyli interpretacji tego czy innego pisama ! 
Nie wiem jak jest z Bogiem czy Bogami.Nie moja dzialka.Wiem tylko tyle ze to ludzie w swym zaslepieniu,braku tolerancji,checi posiadania interpretuja pisma swiete dla wlasnej wygody i potrzeb.Moze potrzeb duchowych na poczatku ale z czasem tylko materialnych.Chec wladzy,dominacji nad innymi rodzi terroryzm,wrogosc i konflikty religijne
13 września 2015 11:09 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

czyli interpretacji tego czy innego pisama ! 
Nie wiem jak jest z Bogiem czy Bogami.Nie moja dzialka.Wiem tylko tyle ze to ludzie w swym zaslepieniu,braku tolerancji,checi posiadania interpretuja pisma swiete dla wlasnej wygody i potrzeb.Moze potrzeb duchowych na poczatku ale z czasem tylko materialnych.Chec wladzy,dominacji nad innymi rodzi terroryzm,wrogosc i konflikty religijne

Interpretacji właśnie. Ważny jest przekład i komentarz do danego wersu. I nie wolno wyrywkowo cytować, kontekst się zmienia. I tego pilnują Niemcy , Austraiacy. Imanowie muszą mówić po niemiecku, program szkół religijnych jest pod kontrolą. Oczywiście nie całkowitą. Niestety.
13 września 2015 11:18 / 5 osobom podoba się ten post
Wichurko oczywiscie , że Polacy uciekający z kraju tuż przed stanem wojennym, czy tez w czasie jego trwania mieszkali w obozach dla azylantów. Sama takich ludzi znam osobiscie i sama w takim obozie byłam ( w odwiedzinach) Jednakże, Ty rzeczywiscie jesteś z innego pokolenia, a więc z innego jakby świata :D :D :D :D Te obozy to nie były namioty, czy też wojskowe budynki z zakratowanymi oknami. To były budynki jak powiedzmy nasz PRL-owski internat i tam w wieloosobowych pokojach ludzie mieszkali i czekali albo na dalsze przesiedlenie do Kanady, USA czy Australii, albo czekali , aż dostaną mieszkanie. Oczywiscie byli tez i tacy, którzy juz mieli rodzinę na Zachodzie i tam się zatrzymywali, albo u znajomych, ale tych było niewielu i rodziny ich goszczące musiały się zobowiązać do ich utrzymywania. Pobyt w takim obozie trwał zazwyczaj rok , nawet do dwóch lat i wtedy ludzie ci dostawali mieszkania. Oczywiscie bez szału, bez mebli, mieszkanka w blokach opłacane przez Socjalamt. Dostawali tez kieszonkowe ( nie pamiętam w jakiej wysokości) Mój kolega z Hamburga do dzis w takim mieszkaniu mieszka. To mieszkanie o powierzchni 25m2 ze ślepą maleńką kuchnią. Jeden pokój. Dziś juz oczywiscie nie jest azylantem, ale poniewaz niespecjalnie mu zalezy na jakiejkolwiek zmianie tak więc siedzi tam juz 30 ponad lat. Najpierw jednak po wyjsciu z ,,obozu" dla azylantów zamieszkał z kolegą w dwupokojowym mieszkaniu w obskurnym blokowisku.
Widzisz Wichurka, z całym szacunkiem do Ciebie, ale ksiązki o świecie nas otaczającym, a wiedza o tym swiecie , o tym co było i jak było, dotknięcie tego , to zupełnie dwie różne sprawy. Ty , wychowana pod kloszem przez kochających rodziców, zadbana i wypielęgnowana córunia, ustawiona przez tych rodziców życiowo i egzystencjonalnie, masz bardzo nikłe pojęcie o prawdziwym zyciu. Mam nadzieję, że nie urazę Cię tym postem, bo mam dla Ciebie bardzo duzo sympatii i zyczliwości, ale......jak czytam Twoje posty w tym temacie, to nie mogę przestać się śmiać
13 września 2015 11:20 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Interpretacji właśnie. Ważny jest przekład i komentarz do danego wersu. I nie wolno wyrywkowo cytować, kontekst się zmienia. I tego pilnują Niemcy , Austraiacy. Imanowie muszą mówić po niemiecku, program szkół religijnych jest pod kontrolą. Oczywiście nie całkowitą. Niestety.

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"
13 września 2015 11:25 / 6 osobom podoba się ten post
O, przypomniałam sobie. Zdaje się , że to kieszonkowe dla azylantów to było jakies 200-250 marek zachodnich (poczatek lat osiemdziesiątych)miesięcznie. Osobiscie chodziłam z moim hamburskim kolegą do sklepu mięsnego raz w tygodniu po ścinki z wędlin, których kupował za 5 marek pół reklamówki. Na nic innego nie było go stac. Pracować wtedy mozna było tylko na czarno, to znaczy azylanci tak mogli pracować (sama odstapiłam taką pracę/sprzątanie kolezance azylantce). Nie było ani lekko, ani łatwo, ani przyjemnie. Na pewno jednak było o niebo lepiej niz w Polsce, przynajmniej większości z tych ludzi. Mam mnóstwo znajomych rozsianych po całym świecie, którzy uciekli z Polski i przechodzili przez obozy dla uchodzców. Takie były procedury i takie sa tez do dziś. Juz pisałam o chłopaku, dzis dorosły męzczyzna po 50-ce, który uciekł w chłodni i przybył do Niemiec z odmrozonymi kończynami. 100 mil do nieba pewnie oglądałaś, a jesli nie to polecam. To jest cała prawda o polskiej emigracji i nie tylko.
13 września 2015 11:29 / 5 osobom podoba się ten post
Doda - ja się nie interesowałam nigdy, gdzie mieszkali polscy uchodźcy. No nie można wszystkiego wiedzieć. Akurat moja ciotka, która azyl dostała, mieszkała u swojego wuja. Poza tym moja niewiedza akurat w tym temacie, do której zresztą się przyznałam od razu, nie zmienia chyba niczego w dyskusji?
Tak właściwie to mnie uraziłaś - próbujesz w moim odczuciu wykorzystać fakt, że nie wiedziałam jednej rzeczy, do pomniejszenia wagi mojego głosu w dyskusji. Bo ja niby wiedzę mam z książek, byłam chroniona przez rodziców, a moje posty są śmieszne.
To się śmiej. Już inne młode dziewczyny zwracały uwagę na takie traktowanie - jak jesteś młoda i masz inne zdanie, to niewiele wiesz o życiu, bo jesteś właśnie za młoda, w moim akurat przypadku wychowana tak, a nie inaczej. Nie rób ze mnie dziecka.
"Masz nikłe pojęcie o życiu..." - teraz to się naprawdę wkurzyłam i nie życzę sobie takich komentarzy!
13 września 2015 11:37 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

:-)Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

Znam , ale zawsze się uśmieję na nowo . Aczkolwiek może pomyslę o obrazie uczuć religijnych:)
13 września 2015 11:39 / 3 osobom podoba się ten post
Z niektórych postów wychodzi tak trochę nasze polskie " my mieliśmy ciężko dlaczego inni mają mieć lepiej" i to za nasze pieniądze. Przykre to.
13 września 2015 11:40 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Znam , ale zawsze się uśmieję na nowo . Aczkolwiek może pomyslę o obrazie uczuć religijnych:)

to nie obraza uczuc tylko interpretacja