14 września 2015 13:49 / 4 osobom podoba się ten post
sas-ankaTo nie jest polityka miłosierdzia i humanitaryzmu, to jest polityka. Polityka nie zna takich pojęć, nawet jeśli pomaga to nigdy nie bezinteresownie. Jak już pisalismy o tym wielokrotnie chcieli mieć tylko tanią siłę roboczą, nie żaden tam humanitaryzm. Dodatkowo Niemcy z uwagi na historię potwornie boją się choćby cienia podejrzenia o rasizm. Poza tym do tej pory mieli u siebie głównie muzłumanów tureckich, nie aż tak fanatycznych w swojej wierze. Powiem szczerze że nie spodziewałam się że już za kilka dni przeczytam o rozrubach w Niemczech. Myślałam że jak dotra do ziemi obiecanej, przynajmniej przez jakiś czas będzie spokój z tymi którzy sie przedostaną, myślałam o perspetywie kilku a nawet kilkudziesięcioletniej, o nastepnych pokoleniach.
To jest oficjalna polityka miłosierdzia i humanitaryzmu, co sie kryje pod nią, nie dociekam. Na to,że Niemcy boją się posądzenia o rasizm zwróciłam juz uwagę we wcześniejszym poście.
To, co już zaczyna się dziać to dopiero początek. 70% uchodźców to młodzi mężczyżni. Jak wataha kilkuset ruszy w miasto, to kamień na kamieniu nie zostanie. Będa grabieże, będą mordy, starannie tuszowane przez prasę w imię politycznej poprawności. Co więcej, zaczną sie gwałty, bo młodzi , wyposzczeni, agresywni mężczyźni będą chcieli swoje potrzeby zaspokoić. Ja mam młodą, ładną córkę i jak sobie pomyślę,na kogo może trafić po wyjściu do pracy, to mi się krew gotuje.
Myslicie,że przesadzam? Że uprawiam czarnowidztwo? No to wspomnijcie moje słowa, jak się zacznie.
Całe te spory ideologiczne tutaj uprawiane, ktoś sie obraził, ktoś się czepił słówek, ktoś komuś personalnie dociął - to wszystko jest jak brzęczenie muchy i tak naprawde kompletnie nieistotne, to tylko teoretyczne rozważania. Fakty przyjdą i to będą fakty miażdżące, wobec których zblednie jakakolwiek dysputa internetowa z kubkiem kawy w ręku.