19 września 2015 21:29 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra2Typowa mowa nienawiści. Czytaj dalej te skrajnie prawicowe pisma, głosuj na Jarka i karm się dalej swym strachem.
Wichurko, lubię Cię, zawsze uważałam że jesteś bardzo mądrą osobą. Teraz zaczynam zmieniać zdanie.
Niedawno oburzyłaś się bo ktoś stwierdził, że jesteś bardzo młodą osobą i jeszcze niewiele wiesz o życiu. Że zostałaś oceniona po metryce i masz prawo do wlasnego zdania. W pełni przyznaję Ci rację, każdy powinien umieć bronić swoich przekonań. I powinien je udowodnić.
Tymczasem, gdy napotykasz odmienne komentarze sama oceniasz piszących przez pryzmat swojego wyidealizowanego światopoglądu.
Nikt tutaj nie nawołuje do nienawiści, wręcz przeciwnie większość osób popiera udzielenie pomocy, ale na zdrowych warunkach. Hurraoptymistyczne przyjmowanie przypadkowych ludzi nie może się dobrze skończyć. Współczuć mogę kazdemu kto prosi o pomoc, ale prośba o pomoc z kamieniem w ręku to chyba już napaść. Mamy więc prawo się bać, tym bardziej, że większość z piszących miała kontakt z przedstawicielami ideologii islamskiej (bo religia to nie jest) i wrażenia były, delikatnie mówiąc, negatywne.
Negujesz każdy opisany przypadek bo sama się z tym nie spotkałaś. Ja opisałam swoje doświadczenia oraz komentarze mojej rodziny (nie mam powodu im nie wierzyć), oglądam i czytam doniesienia prasowe. Wnioski wyciągam sama. Nie muszę łazić po ciemnych uliczkach, zeby sprawdzić czy ktoś napadnięty mówił prawdę, że tam niebezpiecznie.
Masz prawo bronić swojego zdania, ale nie oceniaj, że każdy kto nie ma ochoty przyjąć do domu obcego to jakiś potwór. Ceną takiej decyzji (w tym akurat przypadku) jest przyszłość naszych dzieci. Może dlatego, że mam córkę nie mam ochoty fundować jej przyszłości w ścierce na głowie.
Obecnie do Europy dotarło 150 tys. osób - zostały przyjęte, a system już trzeszczy, w drodze jest około 500 tys. kolejnych. Na całym świecie na obecną chwilę jest 1.5 miliarda osób w gorszej sytuacji niż Europejczycy. Przyjęcie ich wszystkich nie jest możliwe. A komu chcesz odmówić, w którym momencie i w czym ci ludzie są gorsi od tych co ich przygarnęliśmy?
Pomijam problemy religijne, kulturowe i społeczne.
Dla mnie najlepszym wyjściem byłoby, gdybyś mogła skonfrontować swoje ideały z rzeczywistością. Krótka podróż do niedalekiej Holandii, Francji lub na Wyspy (oczywiście do dzielnic typowo muzułmańskich) pozwoli Ci ocenić zjawisko z własnego doświadczenia. Bo miło jest być tak humanitarnym gdy siedzi się w wygodnym fotelu i dyskutuje o problemach hipotetycznych.
Dlatego nie naklejaj łatek o prawicowej nienawiści innym, którzy doświadczyli coś na własnej skórze tylko dlatego, że nie masz własnych doświadczeń i żyjesz basniami z tureckich seriali. Nie każdy wyznawca islamu jest mordercą, to prawda, ale niewielu jest szejkami rodem z Harlequina.
Ty na poparcie swojego zdania przedstawiasz, niestety tylko jeden argument: ja się z tym nie spotkałam. Wybacz, ale to nic nie znaczy.