Pochwalijki #3

02 marca 2016 22:47 / 8 osobom podoba się ten post
Pochwalam się ,że we wszystkie środy chodziłam z synową PDP na aerobik.Godzina ,a wyciśnięte wszystkie soki.Trochę formy zadobyłam.Czekam jeszcze na przejażdżki rowerowe,bo teraz dałam sobie spokój.Jest za zimno,a moje zatoki nie lubiá zimna.Dzisiaj już ostatni raz przed wyjazdem byłam.Jutro znowu mięśnie odezwą się.
Muszę coś też u siebie poszukać i trochę się poruszać.A może tylko basen zostanie.Zobaczymy.
02 marca 2016 22:58 / 2 osobom podoba się ten post
teresadd

Pochwalam się ,że we wszystkie środy chodziłam z synową PDP na aerobik.Godzina ,a wyciśnięte wszystkie soki.Trochę formy zadobyłam.Czekam jeszcze na przejażdżki rowerowe,bo teraz dałam sobie spokój.Jest za zimno,a moje zatoki nie lubiá zimna.Dzisiaj już ostatni raz przed wyjazdem byłam.Jutro znowu mięśnie odezwą się.
Muszę coś też u siebie poszukać i trochę się poruszać.A może tylko basen zostanie.Zobaczymy.

No bo jak byś 2 razy w tygodniu chodziła, to mięśnie by pamiętały. Ale i tak pochwalam Ciebie, a raczej niemiecką synową)))że Ciebie zabierała.
03 marca 2016 00:34 / 7 osobom podoba się ten post
kasia63

Zosia,no nie bądź egoistka,zdradź nam wreszcie te dopalacze, co to Cię tak rzucają z topika na topik:):):):)Jakiś swieży towarek prosto z Kolumbii chyba,bo ostatnio te skoki na boki to częste u Ciebie?:):):):)A przecież to post-była mowa,że w poście nie ćpamy:):):):)A tu proszę ,tak grzeczna Zocha a taka niepoprawna:):):):)

Wczoraj pisałam, że jesten na haju opiekunkowym 
03 marca 2016 08:35 / 2 osobom podoba się ten post
jadę jadę dziś spotkam drugą opiekunkę i to rodzinę w PL trudno nam się spotkać bo ciągle się mijałyśmy a teraz tu w DE mamy okazję mąż kuzynki był świadkiem na moim ostatnim ślubie :)
03 marca 2016 08:50
teresadd

Pochwalam się ,że we wszystkie środy chodziłam z synową PDP na aerobik.Godzina ,a wyciśnięte wszystkie soki.Trochę formy zadobyłam.Czekam jeszcze na przejażdżki rowerowe,bo teraz dałam sobie spokój.Jest za zimno,a moje zatoki nie lubiá zimna.Dzisiaj już ostatni raz przed wyjazdem byłam.Jutro znowu mięśnie odezwą się.
Muszę coś też u siebie poszukać i trochę się poruszać.A może tylko basen zostanie.Zobaczymy.

Gratuluję samozaparcia . Ja czasami chcę poćwiczyć , ale regularność u mnie szwankuje .
05 marca 2016 21:49 / 8 osobom podoba się ten post
Pochwalam sie, ze od 3 dni moge normalnie sie poruszac, choc czuje blokade pewna w odcinku ledzwiwym , to na szczescie nie czuje bolu. Wszystko za sprawa gimnastyki, masazy i jogi. Muazse kontrolowac swoje ruchy , kiedy pomagam babci , ale jestem dowodem na to, ze gimnastyka moze czynic cuda. Mam nadzieje, ze ta bezbolesnosc potrwa dlugo
06 marca 2016 11:55 / 14 osobom podoba się ten post
Pochwalam sie, że jestem już prawie spakowana............A to dzięki temu, ze przez 2 miesiące się nie rozpakowałam. Brałam z walizki tylko to czego akurat potrzebowałam. Jak to Lili nasza nazwała.........."przewaletowałam" ponad 60 dni.
We wtorek wracam do mojej kochanej rodzinki i obym juz nigdy nie trafiła na takie miejsce i takich ludzi jak tu.
Czego sobie i Wam z całego serca zyczę
06 marca 2016 12:10 / 1 osobie podoba się ten post
ewa14

Pochwalam sie, że jestem już prawie spakowana............A to dzięki temu, ze przez 2 miesiące się nie rozpakowałam.:-) Brałam z walizki tylko to czego akurat potrzebowałam. Jak to Lili nasza nazwała.........."przewaletowałam" ponad 60 dni.
We wtorek wracam do mojej kochanej rodzinki i obym juz nigdy nie trafiła na takie miejsce i takich ludzi jak tu.
Czego sobie i Wam z całego serca zyczę:-)

No to jak loteria,albo trafisz albo nie,gdzieś trafiamy ale czasem to taka mina że hej.Pozdrawiam
06 marca 2016 12:18 / 2 osobom podoba się ten post
Malina

No to jak loteria,albo trafisz albo nie,gdzieś trafiamy ale czasem to taka mina że hej.Pozdrawiam

Święta racja Malina. Te miejsca naszej pracy, to czysta loteria.
06 marca 2016 13:12 / 5 osobom podoba się ten post
Malina

No to jak loteria,albo trafisz albo nie,gdzieś trafiamy ale czasem to taka mina że hej.Pozdrawiam

W Lotto wiadomo,ze trafi sie 6 lub nie,jadac do obcej rodziny nigdy nie wiemy na co trafimy.Jest to gorsze niz loteria.
JA jezdzac 12 lat tylko raz ucieklam,przewaznie trafiam na dobrych ludzi albo moze to juz rutyna i gruba skora na plecach.
06 marca 2016 14:45 / 2 osobom podoba się ten post
ewelincia

W Lotto wiadomo,ze trafi sie 6 lub nie,jadac do obcej rodziny nigdy nie wiemy na co trafimy.Jest to gorsze niz loteria.
JA jezdzac 12 lat tylko raz ucieklam,przewaznie trafiam na dobrych ludzi albo moze to juz rutyna i gruba skora na plecach.

Cos w tym pewnie jest. Byly kontrakty, na ktorych bylam do konca, choc kilka poprzedniczek ucieklo. Wszystko zalezy od wymagan I oczekiwan. Jezeli rodzina wywiazuje sie z warukow umowy, to ja tez nie szukam dziury w calym I nie mysle dopasowywac swiata starszych ludzi do siebie
07 marca 2016 16:48 / 5 osobom podoba się ten post
Pochwalę się, że był przed chwilą informatyk, coś ''pokopał i Laptopek śmiga jak tra la laa,,,,,
07 marca 2016 18:47 / 4 osobom podoba się ten post
I wlasnie skonczyl sie moj turnus.........no prawie. Babcie dostarczylam na lotnisko do Zurichu, slasnie leci do siostry. A ja juz znow w Konstanz I przymierzam sie do pakowania. Jutro do domciu!
07 marca 2016 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
marinea

I wlasnie skonczyl sie moj turnus.........no prawie. Babcie dostarczylam na lotnisko do Zurichu, slasnie leci do siostry. A ja juz znow w Konstanz I przymierzam sie do pakowania. Jutro do domciu!

No to w drogę .Szczęśliwej podróży.
08 marca 2016 07:00 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

No to w drogę .Szczęśliwej podróży.

Dziekuje Tereniu. Tobie tez szczesliwej podrozy. Wyjezdzasz 10 min przede mna