Pochwalam się ,że we wszystkie środy chodziłam z synową PDP na aerobik.Godzina ,a wyciśnięte wszystkie soki.Trochę formy zadobyłam.Czekam jeszcze na przejażdżki rowerowe,bo teraz dałam sobie spokój.Jest za zimno,a moje zatoki nie lubiá zimna.Dzisiaj już ostatni raz przed wyjazdem byłam.Jutro znowu mięśnie odezwą się.
Muszę coś też u siebie poszukać i trochę się poruszać.A może tylko basen zostanie.Zobaczymy.
