Czy w ogóle warto jechać legalnie?

30 maja 2014 10:23 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Dam taki przykład i przemyśl sobie;przychodzisz na targ i masz kilka skrzynek pomidorów przy których wychodowaniu się narobiłaś .Wszyscy mają podobne ceny np 7zł ,więc za ile swoje pomidory sprzedajesz za 4zł , no chyba nie .
Tak i tu są pewne stawki i nie należy ich zaniżać.
 

Idąc Twoim tokiem myślenia, idziesz na targ i masz kilka skrzynek pomidorów przy których wychodowaniu się narobiłaś. Wszyscy mają podobne ceny np. 7zł, masz okazje sprzedać swoje za 10 bo masz klientów którzy nie znają cen pomidorów a są szczęśliwi, że mogą je u Ciebie kupić. Sprzedasz je za 7zł no chyba nie.
30 maja 2014 10:30
Pomidory,czy buraki ,byle mało kosztowały:)
30 maja 2014 10:41 / 2 osobom podoba się ten post
Ale po co jechac za 800 jak mozna za 1000. Ofert nie brakuje,agencji nie brakuje.Pytac,szukac,a nie brac pierwszej z brzegu,byle tylko jechac.
30 maja 2014 10:58 / 2 osobom podoba się ten post
Ofert niby nie brakuje, ale opowiadały nieraz dziewczyny, że dobijają się do różnych agencji i nic. I jak tam mają czekać i czekać, a sytuacja podbramkowa, to wezmą pracę i za 800. Wcale się temu nie dziwię.
30 maja 2014 11:02
To chyba tylko takie które jezyka ani w ząb.Bo nie sadze aby ktos z komunikatywnym mial problem z wyjazdem.
30 maja 2014 11:06
Nie wiem - nie rozmawiałam z nimi, ale była to na przykład Arabrab i Nianta - obydwie miały już doświadczenie i jakiś tam język deklarowały. Nianta chyba nadal szuka, a Arabrab to ponad 2 miesiące na wyjazd czekała (a może nawet i 3), a chciała jechać już po tygodniu.
30 maja 2014 11:13
Nie wiem,nie mam powodu im nie wierzyc,choc wydaje mi sie to dziwne,3 miesiace czekac i nic,zadnej oferty,jesli doswiadczenie jest i jezyk jest.A troche juz pracuję w tej branży
30 maja 2014 11:15
Pamiętam jak sama szukałam pracy. Zadzwoniłam do wielu,wielu agencji i wcale nie rzucali się na mnie. Tylko jedna agencja zainteresowała się moją osobą. No ale ja wybierałam te agencje ,które płacą od 1000 € ,te poniżej nie brałam wcale po uwagę.
Jeszcze dodam,że pomimo iż weryfikacja przebiegła pomyslnie czekałam na oferę kilka miesiecy,konkretnie od marca,a wyjechałam w czerwcu.
30 maja 2014 11:20
ja czegos nie rozumiem powaznie:) pracuje 11 lat i jeszcze nigdy nie czekalam tyle na prace nawet jak zalezalo mi na krotkim wyjezdzie przed swietami znalazlam szybko oferte.....
30 maja 2014 11:22
Niektore agencje po prostu maja malo ofert od rodzin,wiec dlugo sie czeka.A czasem,po prostu trzeba sie przypominac,bo zdarza im sie 'zapomniec'o opiekunce/ktora czeka i czeka/.
30 maja 2014 11:24
nie ma jedna szukam w drugiej a nie czekam az sie odezwa:)
30 maja 2014 11:24 / 1 osobie podoba się ten post
Ja raczej cierpie na nadmiar ofert,czasem mam problem ,na którą sie zdecydować.
I naprawde nie ściemniam ani sie nie chwalę.
30 maja 2014 11:37 / 2 osobom podoba się ten post
No Wy cierpicie na nadmiar ofert, ale może nie wszystkie opiekunki mają takie szczęście, albo nie wszystkie są takie zaradne, albo i języka prawie wcale nie znają, to i ofertę za 800 euro przyjmą.
30 maja 2014 11:42 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No Wy cierpicie na nadmiar ofert, ale może nie wszystkie opiekunki mają takie szczęście, albo nie wszystkie są takie zaradne, albo i języka prawie wcale nie znają, to i ofertę za 800 euro przyjmą.

Jak lubią za  mniej ,a mogą za więcej ich wybór:)
30 maja 2014 11:44 / 4 osobom podoba się ten post
Chyba nikt nie lubi za mniej, ale czy tak ciężko zrozumieć, że jak ktoś musi i nie ma innego wyboru, to za mniejsze pieniądze będzie pracował?