Czy w ogóle warto jechać legalnie?

29 maja 2014 20:47
Junona_S

A prosze mi powiedziec ile lat jezdzisz do Niemiec? :) I z jaką stawką i pewnością siebie zaczynałaś?:)

Zaczynalam z pewnoscia siebie zerową,
Jeżdze lat kilka
Moja stawka od poczatku niezmienna 1200.
Masz wszystko jak na spowiedzi;)
29 maja 2014 20:47
A ten "pamier" oni mi dają do reki? Czy trzeba się o niego usmiechnąć do rodziny?Jak zazdwyczaj to wygląda?:)
29 maja 2014 20:48
Junona_S

A ten "pamier" oni mi dają do reki? Czy trzeba się o niego usmiechnąć do rodziny?Jak zazdwyczaj to wygląda?:)

Powiedz rodzinie,że prosisz o referencje. Zazwyczaj nie robią problemu.
29 maja 2014 20:51
greenandy

Zaczynalam z pewnoscia siebie zerową,
Jeżdze lat kilka
Moja stawka od poczatku niezmienna 1200.
Masz wszystko jak na spowiedzi;)

To może zwyczajnie jestem naiwna pipa.A może poprostu tak płaci moja firma za pierwszy wyjazd.Ale często dzwonią i chcą się za mna "wstawiać",więc powinno być dobrze:)
29 maja 2014 20:55
dziękuje serdecznie dziewczyny:)
29 maja 2014 20:55
dziękuje serdecznie dziewczyny:)
29 maja 2014 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
Nie jestes naiwna,po prostu szukaj cierpliwie,trafisz na oferte dla siebie.
29 maja 2014 20:59
Junona_S

dziękuje serdecznie dziewczyny:)

Nie od razu Kraków zbudowali,masz czas na zdobycie doświadczenia i podszkolenie języka,jeśli widzisz sie w tej pracy to spokojnie za jakiś czas będziesz mogła sama wybierać w ofertach i negocjować warunki.
29 maja 2014 21:00
I nie dubluj postów bo nasz Moderator strasznie tego nie lubi.
29 maja 2014 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
nasz Moderator zapewne w głębi duszy jest przemiłą osobą i zrozumie że jestem tu pierwszy dzień i nie do końca wszystko ogarniam :)
29 maja 2014 21:37 / 4 osobom podoba się ten post
Junona_S

Bardzo dziekuję za zyczliwa odpowiedź :) Mam od samego początku porozsyłane CV po innych firmach(tak się szuka pracy:P) Ale średnio mnie chcieli BEŻ ŻADNEGO praktycznie doświadczenia i z niepewnym podstawowym niemieckim.Moja podopieczna bardzo mnie chwali-może to się przełoży na zarobki:)

Nie wazne jak się zaczyna, ale jak się konczy, najważniejsze zdobywać doswiadczenie nie bać się iść do przodu, ja zczynałam od 1000 ale 2 osoby dziś mam dużo wiecej. Poznłam  młodą dziewczynę która pracowała za jeszcze mniejsze pieniądze bedąc po studiach, po roku  znalazła niemiecką firmę i lepsze pieniądze.
Wszystkie dziewczyny które mówia,ze za mniej niż 1000 nie pracować mają rację bo to też zaniża pensję dla pozostałych.
Porządna firma na pewno da Ci podwyżkę, a od tej nieporzadnej lepiej uciekać
29 maja 2014 21:53 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Nie wazne jak się zaczyna, ale jak się konczy, najważniejsze zdobywać doswiadczenie nie bać się iść do przodu, ja zczynałam od 1000 ale 2 osoby dziś mam dużo wiecej. Poznłam  młodą dziewczynę która pracowała za jeszcze mniejsze pieniądze bedąc po studiach, po roku  znalazła niemiecką firmę i lepsze pieniądze.
Wszystkie dziewczyny które mówia,ze za mniej niż 1000 nie pracować mają rację bo to też zaniża pensję dla pozostałych.
Porządna firma na pewno da Ci podwyżkę, a od tej nieporzadnej lepiej uciekać

Kiedyż ja też nie znosze zaniżania-to psuje opinię wszystkim.Ale to jest mój pierwszy wyjazd i musiałam wziąć coś na pierwszy raz.Zobaczymy co teraz mi zaproponują :)
30 maja 2014 09:21
Magdalena_Sewicka

,, mozesz tak sama sobie powtarzac,,, kazda ma swoje minimum

Dam taki przykład i przemyśl sobie;przychodzisz na targ i masz kilka skrzynek pomidorów przy których wychodowaniu się narobiłaś .Wszyscy mają podobne ceny np 7zł ,więc za ile swoje pomidory sprzedajesz za 4zł , no chyba nie .
Tak i tu są pewne stawki i nie należy ich zaniżać.
 
30 maja 2014 10:16 / 7 osobom podoba się ten post
ivetta

Dam taki przykład i przemyśl sobie;przychodzisz na targ i masz kilka skrzynek pomidorów przy których wychodowaniu się narobiłaś .Wszyscy mają podobne ceny np 7zł ,więc za ile swoje pomidory sprzedajesz za 4zł , no chyba nie .
Tak i tu są pewne stawki i nie należy ich zaniżać.
 

A co jeśli mam tych pomidorów tonę? I jeżeli ich dzisiaj nie sprzedam to zgniją i je wyrzucę. Lepiej sprzedać za 4zł czy wyrzucić za 7zł? Prawda jest taka, że opócz oceny ogółu, oceniam przede wszystkim swoją sytuację. I nie dostosowuję się do wszystkich tylko dlatego, że oni tak chcą. Jeżeli miałabym siedzieć w domu z marzeniami o pracy za 1500 euro, wolę wyjechać i mieć w kieszeni nawet te 800. Pewnie, że nie jest to szczyt marzeń, ale na pewno są to uregulowane zobowiązania i nakarmione dzieci. Pozwólmy każdemu decydować za siebie. Ja mam swój pułap wyższy niż 1000 euro, ale gdybym nie mogła znaleźć pracy za tyle co chcę, biorę to, co jest i szukam dalej.
30 maja 2014 10:22
Czyli przedmiotowo podchodzimy do pomidorów,a gdzie szacunek?Biznes się kręci:)