Na wyjeździe #29

19 października 2015 20:55 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

To ja też sie swoim sprytem pochwalę Wczoraj spaliła sie nam żarówka w kuchni,córka powinna nową dostarczyć,ale poproszenie jej o cokolwiek oznacza czekanie na tę rzecz tygodniamiTak wiec wykręciłam żarówkę na korytarzu przy drzwiach jej mieszkania i wkręciłam tę spaloną....o ,do siebie to ona nową żarówkę w te pędy zakupi  

Wiesz Marto pochwalam cię, tak własnie bym zrobiła. Kupienie żarówki do niektórych "lamp", żyrandoli, i innych oświetleń domowych tych nowoczesnych, to jest dla mnie wyczyn nie lada w Polsce też. Nie ogarniam tego nieraz we własnym mieszkaniu i jak jestem sama akurat a coś się przepali to zbiegam 9 pięter na dół z przepalonym (co by to nie było) i w koszyku w którym są żarówki podkradam. Ten koszyk stoi w mieszkaniu mojej córki a o zawartość dba mój zięć.
19 października 2015 20:57
kasia63

Oj,tam-zanim zatonęła była wyspa szczęsliwości ,krainą mlekiem i miodem płynącą,bez zmartwień ,chorób,wojen,biedy itp.Trochę popławimy się w luksusach a potem będzie potem:):):):):)

No,no,no......a potem będzie po zawodach.
19 października 2015 20:58 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

To ja też sie swoim sprytem pochwalę Wczoraj spaliła sie nam żarówka w kuchni,córka powinna nową dostarczyć,ale poproszenie jej o cokolwiek oznacza czekanie na tę rzecz tygodniamiTak wiec wykręciłam żarówkę na korytarzu przy drzwiach jej mieszkania i wkręciłam tę spaloną....o ,do siebie to ona nową żarówkę w te pędy zakupi  

To się nazywa zaradna opiekunka :) brawo jestem z ciebie dumna
19 października 2015 20:58
Gosiap

Wiesz Marto pochwalam cię, tak własnie bym zrobiła. Kupienie żarówki do niektórych "lamp", żyrandoli, i innych oświetleń domowych tych nowoczesnych, to jest dla mnie wyczyn nie lada w Polsce też. Nie ogarniam tego nieraz we własnym mieszkaniu i jak jestem sama akurat a coś się przepali to zbiegam 9 pięter na dół z przepalonym (co by to nie było) i w koszyku w którym są żarówki podkradam. Ten koszyk stoi w mieszkaniu mojej córki a o zawartość dba mój zięć.

To też jest bardzo kreatywne myślenie. Umiesz poradzić sobie w trudnej sytuacji....ha,ha,ha. 
19 października 2015 20:59 / 4 osobom podoba się ten post
Dla mnie nie,bo Darek fachowcem żarówkowym jest;) tzn w tej branży pracuje
Ale mam też problem taki że w lodowce żarówka też jest spalona
I juz kombinuję jakby tu się dostać do lodówki na górze,u córki....
19 października 2015 21:04 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Dla mnie nie,bo Darek fachowcem żarówkowym jest;) tzn w tej branży pracuje
Ale mam też problem taki że w lodowce żarówka też jest spalona
I juz kombinuję jakby tu się dostać do lodówki na górze,u córki....

Ty się kochana zaczynasz sprawdzać w tym zawodzie
19 października 2015 21:06 / 2 osobom podoba się ten post
Nie wiem czym się tak Panie zachwycacie ? nieuczciwością , cwaniactwem opiekunek ? a ja jednak się Wam sprzeciwię i powiem : żarówkowym kradziejkom mówię stanowcze NIE ! czy to u obcych , czy w rodzinie mówię NIE ! ....wstydź się Marto ,wstydź się Gosiu z literką " P " na koniuszku !
19 października 2015 21:10
mzap88

Piszę tu bo nie chce mi się szukać "zakupów"
czaję się na krupsa dolce gusto, popijam z damą codziennie po 2 kawki :) pyszna jest!
czy warto go jednak kupic na wlasnosc???
czy ktorys z tych innych typu tassimo czy cus?
doradzcie cos

Zobacz jakie póżniej kapsulki drogie są. Mi się marzy express na ziarnista kawę.
19 października 2015 21:15
dorotee

Zobacz jakie póżniej kapsulki drogie są. Mi się marzy express na ziarnista kawę.

tenże fakt mnie chyba póki co jeszcze powstrzymuje
19 października 2015 21:15 / 6 osobom podoba się ten post
W kwestii zaradności to opowiem Wam jak moja młodsza pociecha "naprawiła" cieknący syfon pod zlewem w kuchni. Pewnego wieczora syn przyszedł z pracy, chciał umyć naczynia, które leżały w zlewie, a z syfonu pod leje się woda. W domu stosownej uszczelki oczywiście niet, żadnego włosia instalacyjnego też nie za to znalazł szarą taśmę do klejenia, taką jaką się banderoluje np. paczki. Nie wiele myśląc rozkręcił syfon, okleił na wysokości sitka taśmą i skręcił ponownie. Gdy przyjechałam wiosną to coś woda tak wolniej odchodziła ale było w miarę ok ale jesienią to już mnie poważnie wkurzyło więc zakupiłam stosowne uszczelki i zawezwałam zaprzyjaźnionego majstra "złotą rączkę". Syn oczywiście, że zupełnie niepotrzebnie bo przecież wystarczy "Kreta" wlać i się przepcha bo to na pewno od tłuszczu. Dobrze, że go nie posłuchałam. Majster przyszedł, zabrał się dziarsko za robotę ale syfonu i hu,hu rozkręcić nie mógł. W końcu po licznych próbach ta sztuka mu się udała i co się okazało? Gdy moja genialna pociecha skręciła syfon to po wewnętrznej stronie tuż pod sitkiem utworzyła się z taśmy piękna rozetka, w której zbierały się różne resztki i tak stopniowo cały syfon się zapychał. Gdy zadzwoniłam do niego aby mu powiedzieć, że jednak to nie był jego najlepszy pomysł życiowy to się roześmiał i skwitował " A widzisz ! Cały rok wytrzymał". Co prawda, to prawda. Polak potrafi.
19 października 2015 21:22 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie wiem czym się tak Panie zachwycacie ? nieuczciwością , cwaniactwem opiekunek ? a ja jednak się Wam sprzeciwię i powiem : żarówkowym kradziejkom mówię stanowcze NIE ! czy to u obcych , czy w rodzinie mówię NIE ! ....wstydź się Marto ,wstydź się Gosiu z literką " P " na koniuszku !:-):-):-)

Basieńko! Gdyby ten naród nie był cwany to nie przeżyłby wszystkich zawirowań dziejowych. Tylko dzięki temu, że wiele spraw potrafimy "załatwić" w sposób obcy mentalności wielu narodów potrafiliśmy przetrwać. Pewien mój znajomy pracuje w Polsce w firmie razem z Niemcem, który uwielbia naszą mentalność. Frapuję go niezmiernie nasza umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach. Wiesz np. że w j.angielskim np. nie ma odpowiednika naszego "załatwić coś"? Oni nigdy nie musieli tego robić ot co.
19 października 2015 21:32 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie wiem czym się tak Panie zachwycacie ? nieuczciwością , cwaniactwem opiekunek ? a ja jednak się Wam sprzeciwię i powiem : żarówkowym kradziejkom mówię stanowcze NIE ! czy to u obcych , czy w rodzinie mówię NIE ! ....wstydź się Marto ,wstydź się Gosiu z literką " P " na koniuszku !:-):-):-)

::l:Aaa no to jak tak,to już się nie pochwalę choć właśnie wymyśliłam sposób jak się dobrać do lodówki u córki i podmienić żarówki..

Ale Niepowtarzalna mnie tu od kradziejek żarówkowych wyzywa no to zamilknę w tym temacie.....;)

jutro najpóźniej pojutrze piękną oświetloną lodówkę z dziadkiem mamy...

........
19 października 2015 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Basieńko! Gdyby ten naród nie był cwany to nie przeżyłby wszystkich zawirowań dziejowych. Tylko dzięki temu, że wiele spraw potrafimy "załatwić" w sposób obcy mentalności wielu narodów potrafiliśmy przetrwać. Pewien mój znajomy pracuje w Polsce w firmie razem z Niemcem, który uwielbia naszą mentalność. Frapuję go niezmiernie nasza umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach. Wiesz np. że w j.angielskim np. nie ma odpowiednika naszego "załatwić coś"? Oni nigdy nie musieli tego robić ot co.

W  takim razie, chyba nie jestem Polką, nic nie umiałam i nie umiem "załatwic":).Przykro mi, i mam, co mam:(
19 października 2015 21:38
ryba

W  takim razie, chyba nie jestem Polką, nic nie umiałam i nie umiem "załatwic":).Przykro mi, i mam, co mam:(

Na pewno coś nie coś potrafiłaś. Przypomnij sobie dobrze. Nie muszą to być zaraz jakieś spektakularne sprawy typu mieszkanie ale jakieś drobiazgi uławiające życie.
19 października 2015 21:39
Marta

::tanczy::l:Aaa no to jak tak,to już się nie pochwalę choć właśnie wymyśliłam sposób jak się dobrać do lodówki u córki i podmienić żarówki..

Ale Niepowtarzalna mnie tu od kradziejek żarówkowych wyzywa no to zamilknę w tym temacie.....;)

jutro najpóźniej pojutrze piękną oświetloną lodówkę z dziadkiem mamy...

........

A jak ładnie poproszę to też nie. Strasznie jestem ciekawa na jakiż to pomysł wpadłaś.