No dobra...
Zaznaczam że ja naprawdę z córką pi dobroci chciałam,proszę o różne rzeczy,nie dla siebie przeciez tylko dla jej ojca
No ale niestety jak grochem o ścianę
Wiec niech będzie że żarówkowa złodziejka jestem no ale skoro inaczej się nie da?
No ale do rzeczy to znaczy do pomysłu na zdobycie żarówki do lodówki
Otóż oto co zamierzam:
Jutro upiekę ciasto ( żadne poświęcenie i tak miałam upiec nowe,bi poprzednie zjedliśmy do kawy)
A pojutrze kolo 9 rano zapukam do drzwi córki.Ona wtedy bierze prysznic wiem bo u nas słychać cieknącą wodę
Więc kiedy otworzy mi owinięta ręcznikiem,ja do niej słodziutko:
Ach ach przepraszam nie wiedziałam że się kąpiesz.Nie przeszkadzaj sobie ja tylko przyniosłam ci kawalek ciasta,mogę wstawić do lodówki?
No,co sie będzie dalej działo,to juz wiecie