Na wyjeździe #31

27 grudnia 2015 19:48 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea - czekaj na mnie z otwartymi ramionami - już niedługo. A w ciągu roku to ja z otwartymi ramionami czekać będę na Ciebie, a Ty bedziesz kursować: dom- de- dom- de - jak na karuzeli. Zieraj siły - te, co wyjechały, hurtem wracac bedą. 
Przytulam.
27 grudnia 2015 19:51
:)
no tak czytałam wybiórczo, zostałaś na święta?
27 grudnia 2015 19:52 / 9 osobom podoba się ten post
Wiecie co,wstyd się przyznać po trzech latach wyjazdów do Niemiec ,że potrafię czasem lapsus językowy popełnić. Dziś byłyśmy we cztery razem z pdp nad jeziorem,sączyłyśmy sobie kawkę,jadłyśmy ciasto i jedna z osób zapaliła papierosa. Szykała miejsca gdzie można strząsac popiół,a ja zapomniałam jak się nazywa popielniczka po niemiecku i mówię ,że " Schluesel zum Arsch ist da..." czyli " klucz do dupy jest tam" hahahahahahahahhahh. Zebyście wiedziały jak wszyscy zaczeli się ze mnie śmiać to uspokoić się nie mogli...
27 grudnia 2015 19:52
ivanilia40

No,dobry pomysł z tym odliczaniem w avatarze. Mnie jakoś mineły Swięta bezboleśnie ,jeszcze tylko Nowy Rok i spokój na 365 dni.

wyjeżdżasz i na rok dajesz sobie spokój z opieką?
27 grudnia 2015 19:54 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

wyjeżdżasz i na rok dajesz sobie spokój z opieką?

Nie,no coś Ty????? Spokój ze świętami na 365 dni.
27 grudnia 2015 19:55
ivanilia40

No,dobry pomysł z tym odliczaniem w avatarze. Mnie jakoś mineły Swięta bezboleśnie ,jeszcze tylko Nowy Rok i spokój na 365 dni.

????????????????
Bieżesz urlop na cały rok ?
27 grudnia 2015 19:55
ivanilia40

Nie,no coś Ty????? Spokój ze świętami na 365 dni.

mhyyyy :)))
wielkanoc?
27 grudnia 2015 19:56
ach.....
ja jestem na takiej stelli, że...... mózg wysiada
27 grudnia 2015 19:57 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

mhyyyy :)))
wielkanoc?

Wielkanoc to raptem jeden dzien,nie przeżywam tak jak Bożenarodzenie.
27 grudnia 2015 19:58 / 5 osobom podoba się ten post
Benita

????????????????
Bieżesz urlop na cały rok ?

Bierzesz, bierzesz, bierzesz, bierzesz, bierzesz, bierzesz, bierzesz, bierzesz............
27 grudnia 2015 19:59 / 1 osobie podoba się ten post
Obciach straszny....
27 grudnia 2015 20:30
Mam klopot z telefonem i prosze o rade. Otoz podczas robienia zdjec dzisiaj nad stawem w ogrodzie, jakos niefortunnie telefon wpadl mi do wody. Wylowilam telefon jakos ze stawu maczac sie po pachy. Telefon wyszuszylam bo bylo pelno wody, wyciagnelam baterie, karte i suszylo sie do teraz przy grzejniku. Przed chwila usilowalam tel. wlaczyc a i owszem wlaczyl sie na chwile, wpisalam pin i odpalil ale panel dotykowy nie dzialal i po chwili czarny ekran sie pokazal i koniec nic nie dziala....Co moge jeszcze zrobic?
27 grudnia 2015 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
jowita.

Mam klopot z telefonem i prosze o rade. Otoz podczas robienia zdjec dzisiaj nad stawem w ogrodzie, jakos niefortunnie telefon wpadl mi do wody. Wylowilam telefon jakos ze stawu maczac sie po pachy. Telefon wyszuszylam bo bylo pelno wody, wyciagnelam baterie, karte i suszylo sie do teraz przy grzejniku. Przed chwila usilowalam tel. wlaczyc a i owszem wlaczyl sie na chwile, wpisalam pin i odpalil ale panel dotykowy nie dzialal i po chwili czarny ekran sie pokazal i koniec nic nie dziala....Co moge jeszcze zrobic?

Pewnie nie wysechł w środku,zostaw go w spokoju w suchym miejscu,niech poleży przez 24 godziny. Mój zaskoczył po 2 dniach.
27 grudnia 2015 20:39 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Pewnie nie wysechł w środku,zostaw go w spokoju w suchym miejscu,niech poleży przez 24 godziny. Mój zaskoczył po 2 dniach.

Oki, dzieki i nie bede juz nic przy nim grzebala........ moze moj tez zaskoczy i odpali
27 grudnia 2015 20:48 / 5 osobom podoba się ten post
Ciesze się, że już "po". Wczoraj nareszcie !! przyszli jacyś goście do dziadka ale to i tak nie ci, na których czekał. Kurcze, w chałupie nadal stoja 3 kosze ze słodyczami a w piwnicy bardzo dobre wino. Z winem może nie byłoby takiego problemu ale ze słodyczami to będzie. Bo kto toto zje ??? Ja sie nie pisze, absolutnie nie !! Wystarczy, że muszę swoje bombonierki gdzieś poupychać.
Wyciągnęłam dzisiaj pdp na spacer z rolatorkiem. Nie powiem, gazów sie pozbył i troche powietrza załapał Ale dzisiejszy dzień był strasznie cichy i nuuudny.