Na wyjeździe #31

10 stycznia 2016 19:04
basiaim

Dzięki, Mery.

Proszę bardzo 
10 stycznia 2016 19:04 / 1 osobie podoba się ten post
Wakacyjne wyjazdy to nie,ale rezerwowałam hotele przez Grupona a i inne tego typu zakupy grupowe,na kilka dni.Było ok,nie zauważyłam jakiegoś gorszego traktowania Nie bylam zresztą jedyna która w ten sposób wykupiła pobyt.
10 stycznia 2016 19:12
Marta

Wakacyjne wyjazdy to nie,ale rezerwowałam hotele przez Grupona a i inne tego typu zakupy grupowe,na kilka dni.Było ok,nie zauważyłam jakiegoś gorszego traktowania:-) Nie bylam zresztą jedyna która w ten sposób wykupiła pobyt.

Dlatego pytałam,bo spotkałam się (naprawdę) z gorszym traktowaniem klientów grouponowych.

Jako klientka u fryzjera. Niby efekt był ok, jednak obsługa taka sobie. Pani wyznaczyła sobie dzień na klientki z Groupona i przyjmowała taśmowo. Chyba żadna z nas nie czuła się tak,jak przy "normalnej" wizycie.

Jedzenie w restauracji już też reklamowałam.

Raz,gdy miałam praktyki w salonie SPA dla klientek grouponowych były kosmetyki gorszej jakości niż zwykle, a niektóre nawet rozrzedzane wodą.

Nie zawsze było gorzej,bo zadowolona też byłam


Stąd moje obawy,czy warunki będą w 100% takie,jak w ofercie.
10 stycznia 2016 19:54 / 5 osobom podoba się ten post
Chciałam tylko zameldować , że popołudnie było baaaardzo udane .Miło tak się odmóżdżyć , ciacho smakowało i nawet kawałek pojechało ...
10 stycznia 2016 20:36 / 6 osobom podoba się ten post


W środę maż mojej pdp , ktorym w pewnym sensie też się zajmuje , bo przeciez gotuje i piorę, zapukał do mojego pokoju i połozył kopertę na stole. Zapytałam czy to wypowiedzenie pracy he he odpowiedzial ,że to dla mnie i mam nie mowic córce. Na kopercie napisał moje imię i Danke fur alles !  H.B. no to znaczy ,że pdp też o tym nie wie. Nie mogłam doczekac sie kiedy córka przyjedzie z pracy. Poleciałam natychmist z koperta do niej. Jeszcze nie zdarzyłam powiedziec do końca o co chodzi a ona przerwała mi i powiedziała , że ojciec wie co robi i to co w kopercie to ją nie interesuje. Kwota spora bo 500€  lubię kase, ale nie jestem pazerna wystarcza mi to  co zarabiam tu m-cznie. Jeszcze ze dwa razy wspomniałam o tej kasie ale corka pdp nie podjęła tego tematu. Wczoraj ku mojemu zaskoczeniu dziadek przyniosł mi kluczyki od samochodu od swojego kochanego auta , ktorego nikomu  nie pozycza nawet córce. Mam tankować za domowe pieniądze i jeżdzic nie tylko po zakupy.Mogę wycieczki sobie organizować. To VW automatik  i obecnie jestem  jeszcze  lekko obolała po moim małym wypadku więc nie skorzystam. Ale wiosną kto wie ,  jak zdobędę sie na odwagę bo takim jeszcze nie jeździłam. Cieszę sie ,że mnie doceniają i dają to odczuć. Nie jest to dom gdzie jada sie na porcelanie ale rodzina jest zżyta ze sobą  a dzieci rodziców szanują.
10 stycznia 2016 20:47 / 5 osobom podoba się ten post
A ja dzis spedzilam milo dzien .Z babcia i jej corka i mezem bylismy na obiedzie ,obzarlam sie niemilosiernie,az do tej pory czuje pelny bebzol,pozniej pojechalismy na cmentarz .W domu wypilismy kawke i zjedlismy dobre ciacho,zagralismy w trojke w chinczyka,bylo duzo smiechu,babcia jak zwykle wygrala.A jutro mam dzien wolny,tak to lubie :
10 stycznia 2016 20:48 / 2 osobom podoba się ten post
O kurde Mleczko jak przeczytałam" przyniósł mi kluczyki..." to juz chciałam ci auta pogratulować,a tu jednak nie. Może następnym razem.
10 stycznia 2016 20:50 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1



W środę maż mojej pdp , ktorym w pewnym sensie też się zajmuje , bo przeciez gotuje i piorę, zapukał do mojego pokoju i połozył kopertę na stole. Zapytałam czy to wypowiedzenie pracy he he :-) odpowiedzial ,że to dla mnie i mam nie mowic córce. Na kopercie napisał moje imię i Danke fur alles !  H.B. no to znaczy ,że pdp też o tym nie wie. Nie mogłam doczekac sie kiedy córka przyjedzie z pracy. Poleciałam natychmist z koperta do niej. Jeszcze nie zdarzyłam powiedziec do końca o co chodzi a ona przerwała mi i powiedziała , że ojciec wie co robi i to co w kopercie to ją nie interesuje. Kwota spora bo 500€  lubię kase, ale nie jestem pazerna wystarcza mi to  co zarabiam tu m-cznie. Jeszcze ze dwa razy wspomniałam o tej kasie ale corka pdp nie podjęła tego tematu. Wczoraj ku mojemu zaskoczeniu dziadek przyniosł mi kluczyki od samochodu od swojego kochanego auta , ktorego nikomu  nie pozycza nawet córce. Mam tankować za domowe pieniądze i jeżdzic nie tylko po zakupy.Mogę wycieczki sobie organizować. To VW automatik  i obecnie jestem  jeszcze  lekko obolała po moim małym wypadku więc nie skorzystam. Ale wiosną kto wie ,  jak zdobędę sie na odwagę bo takim jeszcze nie jeździłam. Cieszę sie ,że mnie doceniają i dają to odczuć. Nie jest to dom gdzie jada sie na porcelanie ale rodzina jest zżyta ze sobą  a dzieci rodziców szanują.

Autmatikiem będzie Ci sie łatwiej jezdzić, o wiele łatwiej. Tylko wsiądz i spróbuj. 
10 stycznia 2016 20:54 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

O kurde Mleczko jak przeczytałam" przyniósł mi kluczyki..." to juz chciałam ci auta pogratulować,a tu jednak nie. Może następnym razem.

tobie by sie przydało nie musiałabyś jeżdzić psującym sie busem. A i nicki by Ci sie nie myliły. Ja mam auto kupiłam takie jakie chciałam.Nie czekam na darowiznę. Szkoda mi pieniedzy na podatek.
10 stycznia 2016 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Autmatikiem będzie Ci sie łatwiej jezdzić, o wiele łatwiej. Tylko wsiądz i spróbuj. 

Wiesz ,że pomyślałam o Tobie . Kiedys pisałas,że jeżdzisz takim. Pewnie sie skuszę ale muszę wydobrzeć
10 stycznia 2016 21:05
mleczko1

Wiesz ,że pomyślałam o Tobie . Kiedys pisałas,że jeżdzisz takim. Pewnie sie skuszę ale muszę wydobrzeć :-)

Ja wole skrzynię manualną, lubię coś trzymać w ręce   a tak poważnie, to wtedy czuję auto. Przy automacie muszę się na początku bardziej koncentrować. Przyzwyczajenie chyba, wole ręczną. 
10 stycznia 2016 21:07 / 1 osobie podoba się ten post
Na poprzedniej szteli musialam jeździć autem. Szarpałam sie tylko, bo wózek pdp trzeba do samochodu połozyć potem wyjąć, przesadzic pdp . A wogóle to boje się z wiadomych powodów jeżdzić cudzym autem. Tu nie muszę na zakupy mam blisko a rehabilitant przychodzi do domu. Pisząc o aucie w poprzednim poście miałam na myśli to ,że maz pdp mi zaufał . Jestem tu od września ,  sporo czasu potrzebował. Ale i tak mnie to cieszy
10 stycznia 2016 21:09 / 2 osobom podoba się ten post
Nie Andrejka Ty masz lepiej, zdrowiej i oraj tak dalej. Tylko Ci na zdrowie wyjdzie. W przedostatnim miejscu nie miałam auta ale miałam rower. Wszędzie musiałam rowerem jezdzić i to było suuper. Po płaskim terenie się fajnie jezdzi bo pod górkę bym wysiadła 
10 stycznia 2016 21:11 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Ja wole skrzynię manualną, lubię coś trzymać w ręce :lol1: :lol2: a tak poważnie, to wtedy czuję auto. Przy automacie muszę się na początku bardziej koncentrować. Przyzwyczajenie chyba, wole ręczną. 

Ja narazie nie mam porównania. Zobaczę jak sprawa sie rozwinie A nie to skoczysz i mnie podszkolisz
11 stycznia 2016 07:29 / 1 osobie podoba się ten post
A ja mam pytanie czy na stacji paliw kupie mleko??, wiem wiem ze kiedys Brzechwa pisal o kaczce dziwaczce,haha i chyba ja taka kaczka jestemJeszcze brakuje,zebym znaczki i praczki chciala kupic