Dopiero zmobilizowałam sie do pozycji siedzącej z czym mam kłopoty. Wiecznie cos robię a więc jestem w ruchu. Tylko dosiadam sie do lapka i w czasie czytania z przymusu mam ta pozycje. Dzisiaj byłam na zakupach z samego rana - nie dlatego,że coś zabrakło ale pogoda jest zachęca do wyjścia z domu. Slisko jak jasna .........

ani cm czarnej nawierzchni. Chodniki oblodzone. Więc zima nie tylko naszych drogowców zaskakuje.Ale ogólnie jest dobrze nie narzekam. Kiedys z synem uczęszczlismy na nauke "ju jitsu" ja dlatego ,żeby w tej kruszynie wzbudzić ducha bojowego ,żeby nabrał przekonania,że postura nie jest atutem. On dalej w tym trwa . A ja jako pilna uczennica zapamietałam ,że nie wolno trzymac rąk w kieszeniach w pewnych sytuacjach . I dzisiaj idąc do sklepu żadnego zajączka nie złapałam*. A ślisko jak licho .

Dnia bez poslizgów życze wszystkim

