Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #7

11 kwietnia 2016 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

no to na bogato :-) oby dzisiejszy dzien nie pochlonol calej gotowki przeznaczonej na caly tydzien:-)

Nie wiem ile rodzina przeznacza na tydzień, szacuję, że ok.100 e  
Jest tak, że żona PDP zapisuje co ma kupić dla męża, dla siebie no i ja podaję moje "potrzeby". 
Jak są wieksze zakupy, wówczas idziemy obie (no ja robię za tragarza), jak mniejsze, to babcia robi sama.
Mnie to nawet odpowiada, nie muszę mieć gotówki. 

11 kwietnia 2016 22:08 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

maze akurat lubi pikantne jedzenie i przyprawy.
Drugie to jeszcze nie spotkalem niemca ktory nie lubi spagetii

O, to mój dziadzio też jest wyjątkiem, on to nawet ryżu nie przełknie. Tylko ziemniaki i budyń. Taki prosty w obsłudze
11 kwietnia 2016 22:10
Może któraś z Was podać sprawdzony przepis na sałatkę niemiecką , prostą z ziemniakami? ale żeby smaczna była i bez mięsa.... to dużo pisania nie ma :)
11 kwietnia 2016 22:55 / 1 osobie podoba się ten post
Kama84

Może któraś z Was podać sprawdzony przepis na sałatkę niemiecką , prostą z ziemniakami? ale żeby smaczna była i bez mięsa.... to dużo pisania nie ma :)

Ziemniaki/gotowane w mundurkach/,cebula,jajko,ogórek konserwowy,majonez-najprostszaMożna jeszcze dodac jabłko albo śledzie, o ile przejdzie ta opcja:)Ja jesli tu w ogóle robię, to naszą, polska jarzynową, tylko z ichnim ogórkiem.Jedzą:)
11 kwietnia 2016 23:03
kasia63

Ziemniaki/gotowane w mundurkach/,cebula,jajko,ogórek konserwowy,majonez-najprostszaMożna jeszcze dodac jabłko albo śledzie, o ile przejdzie ta opcja:)Ja jesli tu w ogóle robię, to naszą, polska jarzynową, tylko z ichnim ogórkiem.Jedzą:)

tak myślałam, w necie pełno przepisów ale zawsze sprawdzone to pewniejsze, ja w domu robię niemiecką z kiełbaską ,mężowi smakuje choć mówi że ciężkie to.     Dzięki kóleżanko    a i szczypiorek chyba też można dodać ?  papa
11 kwietnia 2016 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
Ta niemiecka to z ziemniaków gotowanych w mundurkach jest. Po obraniu kroisz je w plasterki, dodajesz cebulkę w kostkę, sałatę masłową krojoną w wąskie wstążki i mieszasz z zalewą(ocet, oliwa, sól, cukier, woda).Ziemniaki wpiją wodę, pozostaną tłuste. Całość kwaskowata. Babcia w Kolonii, która uczyła mnie gotować po niemiecku życzyła sobie taki Kartofelsalat do smażonej ryby.
To nie jest zestaw dla mnie, bo staram się nie używać w kuchni octu, tylko cytrynę.
11 kwietnia 2016 23:19
hawana

Ta niemiecka to z ziemniaków gotowanych w mundurkach jest. Po obraniu kroisz je w plasterki, dodajesz cebulkę w kostkę, sałatę masłową krojoną w wąskie wstążki i mieszasz z zalewą(ocet, oliwa, sól, cukier, woda).Ziemniaki wpiją wodę, pozostaną tłuste. Całość kwaskowata. Babcia w Kolonii, która uczyła mnie gotować po niemiecku życzyła sobie taki Kartofelsalat do smażonej ryby.
To nie jest zestaw dla mnie, bo staram się nie używać w kuchni octu, tylko cytrynę.

ale o sałacie i zalewie z octu bądź cytryny nie słyszałam, jest wiele konfikguracji tej sałatki więc ze wszystkim można się spotkać pewnie....   ten tu Hans też z rybą je tą kartoflankę
ja w Kolonii z dziadkiem jadłam gotowce i  dobrze było :) 
dzięki  !
11 kwietnia 2016 23:25
Kama84

ale o sałacie i zalewie z octu bądź cytryny nie słyszałam, jest wiele konfikguracji tej sałatki więc ze wszystkim można się spotkać pewnie....   ten tu Hans też z rybą je tą kartoflankę
ja w Kolonii z dziadkiem jadłam gotowce i  dobrze było :) 
dzięki  !

Ja bym chętnie spagetti podjadła, ale dobrze, że mnie dziadzio octem nie traktuje.Zmieniam rodzaj mięsa , warzywa(tylko gotowane), a ziemniaki i budyń zostaje.I tak jest codziennie
11 kwietnia 2016 23:25 / 2 osobom podoba się ten post
A ja mam przepis mojej prababci, która się uczyła od bawarskiej gospodyni 75 lat temu jak ją na roboty wywieźli.
Ziemniaki gotuje się w mundurkach. Najczęściej studzi, chociaż tam gdzie babcia pracowała jedli też na ciepło. W obu opcjach po obraniu ziemniaków kroi się je na plastry. Do tego jajko na twardo. Ogórek.
Na suchej patelni podsmaża się dobry wędzony boczek. Jak się wytopi i zrumieni wrzuca się cebulkę i podsmaża na złoto. Całość na gorącej patelni zalewa intensywnym bulionem warzywnym. Doprowadza do wrzenia i zdejmuje z ognia. Do całości dolewa kilka łyżek octu jabłkowego. Doprawia pieprzem, musztardą, solą już raczej nie trzeba jeśli bulion był mocno słony (a powinien być). Można dodać łyżkę lub dwie majonezu (to już moja modyfikacja). Gorącym sosem zalewa się kartofle. Miesza, posypuje szypiorkiem. Odstawia się na noc żeby naciągnęło, ewentualnie wtedy można jeszcze doprawić do smaku. Podajemy z frikadellami i ogórkiem ;)
11 kwietnia 2016 23:30
Samboja

A ja mam przepis mojej prababci, która się uczyła od bawarskiej gospodyni 75 lat temu jak ją na roboty wywieźli.
Ziemniaki gotuje się w mundurkach. Najczęściej studzi, chociaż tam gdzie babcia pracowała jedli też na ciepło. W obu opcjach po obraniu ziemniaków kroi się je na plastry. Do tego jajko na twardo. Ogórek.
Na suchej patelni podsmaża się dobry wędzony boczek. Jak się wytopi i zrumieni wrzuca się cebulkę i podsmaża na złoto. Całość na gorącej patelni zalewa intensywnym bulionem warzywnym. Doprowadza do wrzenia i zdejmuje z ognia. Do całości dolewa kilka łyżek octu jabłkowego. Doprawia pieprzem, musztardą, solą już raczej nie trzeba jeśli bulion był mocno słony (a powinien być). Można dodać łyżkę lub dwie majonezu (to już moja modyfikacja). Gorącym sosem zalewa się kartofle. Miesza, posypuje szypiorkiem. Odstawia się na noc żeby naciągnęło, ewentualnie wtedy można jeszcze doprawić do smaku. Podajemy z frikadellami i ogórkiem ;)

To może byc dobry przepis. Muszę jutro z rana przepisać te przepisy, teraz już nie bo mi sie ocka klejom .

a se jeszcze na koniec  dryndnę na gitarce      paaaaa
11 kwietnia 2016 23:31
Samboja

A ja mam przepis mojej prababci, która się uczyła od bawarskiej gospodyni 75 lat temu jak ją na roboty wywieźli.
Ziemniaki gotuje się w mundurkach. Najczęściej studzi, chociaż tam gdzie babcia pracowała jedli też na ciepło. W obu opcjach po obraniu ziemniaków kroi się je na plastry. Do tego jajko na twardo. Ogórek.
Na suchej patelni podsmaża się dobry wędzony boczek. Jak się wytopi i zrumieni wrzuca się cebulkę i podsmaża na złoto. Całość na gorącej patelni zalewa intensywnym bulionem warzywnym. Doprowadza do wrzenia i zdejmuje z ognia. Do całości dolewa kilka łyżek octu jabłkowego. Doprawia pieprzem, musztardą, solą już raczej nie trzeba jeśli bulion był mocno słony (a powinien być). Można dodać łyżkę lub dwie majonezu (to już moja modyfikacja). Gorącym sosem zalewa się kartofle. Miesza, posypuje szypiorkiem. Odstawia się na noc żeby naciągnęło, ewentualnie wtedy można jeszcze doprawić do smaku. Podajemy z frikadellami i ogórkiem ;)

75 lat i nic sie nie zmienilo.Nawet przepis...A swoja droga smacznego.
11 kwietnia 2016 23:58
espana69

75 lat i nic sie nie zmienilo.Nawet przepis...A swoja droga smacznego.:fastfood:

To mniej więcej tak jak z naszą jarzynówką czy bigosem. Każda gospodyni robi trochę inaczej, rodzinne przepisy są przekazywane z pokolenia na pokolenie i każdego kolejne dodaje coś od siebie, ale idea konkretnego smaku i głównych składników pozostaje niezmienna ;)
12 kwietnia 2016 06:55 / 1 osobie podoba się ten post
Dla pana ziemniaczki ,dla mnie kasza jag,piersi z kurczaka,sosik dla pana,sałata dla obojga,mus jabłkowy i kompocik
12 kwietnia 2016 08:36 / 1 osobie podoba się ten post
Dziadek w szpitalu wiec na dzis babka zostawila mi 10€ na obiad.Mam farta.Egzekucja odlozona...
12 kwietnia 2016 08:52 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też mam nadzieję, że tego się nie zapomina. Tak, jak jazdy na rowerze
Ale widzę, że Ty Andrejko to pierwsza liga