W domu # 7

16 maja 2016 14:17
ORIM

ja tez jak wypije za duzo piwa to sie nie wypowiadam:-) cos tam belkocze :-)

Moze w sierpniu cie odwiedze

Orim jak mnie to i Martę też będziesz musiał odwiedzić:)
W sierpniu to cały czas będzie ze mną :))))))
16 maja 2016 14:20 / 1 osobie podoba się ten post
Nie musi,my sobie z Kobietką pójdziemy do...a,nie musisz wiedzieć.Ewentualnie przyjedziemy do was ryby odebrać.Tylko juz oczyszczone wypatroszone mają być,gotowe do wrzucenia na patelnie.
16 maja 2016 14:39 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

Orim jak mnie to i Martę też będziesz musiał odwiedzić:)
W sierpniu to cały czas będzie ze mną :))))))

No ale spoko Orim, jak powiemy , że wychodzimy na piwo,
To wrócimy za dwa dni.
A do Marty - Orim nie pisał przecież że przyjeżdża na ryby, no może najwyżej na rybki :)
16 maja 2016 14:42
Marta

Nie musi,my sobie z Kobietką pójdziemy do...a,nie musisz wiedzieć.Ewentualnie przyjedziemy do was ryby odebrać.Tylko juz oczyszczone wypatroszone mają być,gotowe do wrzucenia na patelnie.

Nooo, to chyba zmienię plany   Zobaczę jak mi się ułoży z pracą, ale  tak mi się Twój pomysł spodobał.....tak, tak ewentualnie możemy posmażyć.... To sierpień ma być ?
16 maja 2016 15:30
darekr

Orim jak mnie to i Martę też będziesz musiał odwiedzić:)
W sierpniu to cały czas będzie ze mną :))))))

o swietnie
16 maja 2016 15:32
Marta

Nie musi,my sobie z Kobietką pójdziemy do...a,nie musisz wiedzieć.Ewentualnie przyjedziemy do was ryby odebrać.Tylko juz oczyszczone wypatroszone mają być,gotowe do wrzucenia na patelnie.

ty nam rybki zostaw zlapaly sie to nasze nie bedziemy sami nad woda siedziec
16 maja 2016 16:59 / 3 osobom podoba się ten post
A, ja dzisiaj odebrałam nowe zasłony ''kororu' turkusowy, czyli będzie tak; zasłony i poduszki na łóżko
turkusowe, dywan brązowy. Śliczności
Przyjechałam do domu , byłam bardzo głodna, zrobiłam więc obiad, czyli kartofle z sosem pieczarkowym i jajko.
Ale, że z Wami tu pisałam to nie miałam czasu, żeby się postarac, sos wyszedł mi taki, że gdybym te ziemniaki nim
polała w większej ilości , to wyszła by zupa pieczarkowa
Ale zjadłam, bo komu tu zareklamowac? ha, haa
Jutro idę na lody czekoladowe, sama oczywiście. i tak mi miło płynie czas,,,,,
16 maja 2016 21:51 / 2 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

A, ja dzisiaj odebrałam nowe zasłony ''kororu' turkusowy, czyli będzie tak; zasłony i poduszki na łóżko
turkusowe, dywan brązowy. Śliczności:tanczy:
Przyjechałam do domu , byłam bardzo głodna, zrobiłam więc obiad, czyli kartofle z sosem pieczarkowym i jajko.
Ale, że z Wami tu pisałam to nie miałam czasu, żeby się postarac, sos wyszedł mi taki, że gdybym te ziemniaki nim
polała w większej ilości , to wyszła by zupa pieczarkowa :gotowanie:
Ale zjadłam, bo komu tu zareklamowac? ha, haa
Jutro idę na lody czekoladowe, sama oczywiście. i tak mi miło płynie czas,,,,,:-)

Jak się dobrze na tych lodach rozejrzysz i uśmiechniesz, to z lodów być może już sama wracać nie będziesz. Trzymam kciuki. 
16 maja 2016 21:56 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Jak się dobrze na tych lodach rozejrzysz i uśmiechniesz, to z lodów być może już sama wracać nie będziesz. Trzymam kciuki. 

Dziękuję za poradę i za kciuki
16 maja 2016 22:11 / 1 osobie podoba się ten post
oj szczupaka 4 razy większego oprawiłem w 10 minut,
a z okoniem ponad pół godziny mi zeszło
(ale teściowej bez jednej łuski zaniosłem)
a węgorz - skubany- dwa dni go w siadce miałem,
i na koniec spiep...ł (a żadnej dziurki w siadce nie ma!!)
16 maja 2016 22:42 / 1 osobie podoba się ten post
Chyba nie powinien żywych w misce zostawić :(. O ryby mi chodzi, nie o Ciebie, żeby było jasne ;).
Sorry, ale to niefajne mi sie wydaje.
16 maja 2016 22:55 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Chyba nie powinien żywych w misce zostawić :(. O ryby mi chodzi, nie o Ciebie, żeby było jasne ;).
Sorry, ale to niefajne mi sie wydaje.

Kiedyś (dwa lata temu) Marcie dwa węgorze dla jej mamy dałem, dwa dni już w lodówce leżały,
zpakowałem w taką miskę z zamykaną pokrywką,
na parkingu (na 80 samochodów przed blokiem mamy Mart) 
marcie przy wyciąganiu z samochodu , otwarła się ta miednica i węgorze  wypadły,
nie było mnie przy tym, ale marta opowiadała mi jak je po parkingu goniła,
nie mogła ich złapać,
a obok stali jacyś faceci i patrzyli co Marta za wygibasy po parkingu robi :)
16 maja 2016 22:57 / 2 osobom podoba się ten post
Podziwiam :)!
16 maja 2016 22:57 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

No teraz to ich dwóch tam będzie...o rany,to ja sie nie wybieram:-)

Kobietko zostawimy ich tam nad Chańczą,znam fajniejsze miejsca

No ich zostawicie nad Chańczą ,a Wy obie do mnie na ten czas,przecież to rzut beretem.Już my sobie czas zorganizujemy
16 maja 2016 22:58
teresa-p

No ich zostawicie nad Chańczą ,a Wy obie do mnie na ten czas,przecież to rzut beretem.Już my sobie czas zorganizujemy:yeah:

Staszów ???