28 maja 2016 19:50 / 17 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40No co Ty . Moja pd jest zawsze czysta , pachnąca, pościel zmienia dwa razy w tygodniu wystarczy że jest lekko pognieciona. Staram sie bardzo , żeby pdp nie srała i nie pierdziała są sposoby , żeby to uregulować .
No może i lepiej z mężem , facetem ,kumpela, ale tu nie ma pidzama party . Tu prawdziwe zycie jest. Czasem i te bąki trzeba znieść z podniesiona głowa.
Taka karma opiekunki :-)
Ale ja nie mowie o Twojej pdp. Bez przesady,uogolniam tylko. I naprawde dla mnie to nie jest zadne prawdziwe zycie jesli mam sypiac z pdp w jednym lozku.Dla mnie to jest wydumane zycie.Ktos sobie wydumal ,ze jest aniolem i wyczynia jakies glupoty. No bez szalenstw...Gdybym miala czuwac przy chorych,zdarzalo mnie sie,nie powiem,to mam od tego fotel ,albo jakas polowke. Zdecydowanie nie jest to karma opiekunki,wlazenie do lozka chorej,to jest glupota. Dla mnie pdp to pdp,nie rodzina,i chocbym najbardziej na swiecie lubila osobe ,to nie! Mam swoje lozko.Poza tym z pacjentami sie nie spi. Z roznych powodow. Chociazby,ze trzeba zachowac minimum prywatnosci i dystansu. Nie traktowac takich ludzi jak niemowlaka bo to dorosli sa,tyle,ze chorzy...Pierwsze slysze o takich praktykach. I nie sadze,zeby ktos taki prykaz dostal,zapewne nadgorliwie panie same na taki wpadly pomysl...
Co do bakow,to owszem...trzeba je zniesc,ale nie naleze do osob,ktore znosilyby podkolderniki jadowite tylko dlatego,ze same pod taka koldre wlazly.
Szanuje Twoje zdanie Mleczko,ale nie przekonasz mnie,ze to o czym mowimy jest normalne.