Na wyjeździe #33

01 czerwca 2016 18:16 / 3 osobom podoba się ten post
A u mnie ulewa i burza, a babcia akurat na dzisiaj termin do dentysty. Cóż, trzeba było jechać. Objazdy w mieście, korki, nic to... Jednak na samym końcu zatrzymałam autko i wysiadłam prosto do kałuży, bo jakoś umknęła mojej uwadze i nie zauważyłam jej . Wróciłyśmy do domu i babcia wykończona. Już od dentysty wyszła cała spocona. Mówi, że to znieczulenie dało jej popalić. Długo siedziałyśmy w poczekalni, aby doszła jakoś do siebie, a w domku zasnęła przy stole. Za dużo stresu i do tego ta pogoda
01 czerwca 2016 18:20 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

Ja kiedys mialam taka szmatkę z Zeptera i faktycznie wystarczała tylko woda.

Bardzo możliwe, na długo taka szmatka wystarczy? Od razu prostuję "ch" w zapachu - c mi nie wskoczyło
01 czerwca 2016 18:26 / 3 osobom podoba się ten post
Nugatka

Bardzo możliwe, na długo taka szmatka wystarczy? Od razu prostuję "ch" w zapachu :-) - c mi nie wskoczyło

Mialam ją kilka lat i nie mozna jej bylo prać w proszkach. Z czsem poszarzała ale wlasciwosci nadal miała.
01 czerwca 2016 18:44 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

jedno ale tylko.
Opiekunki nie musza w takich warunkach jak piszesz pracowac.Godza sie na to same.To duza roznica.

Tak Orim, masz racje.... A to wynika zazwycaj z niewiedzy, ale wiem dobrze tez, ze pojedzie kilka takich co im to "pasuje" przyjedzie inna co nie pasuje i zaczynaja se schody...
01 czerwca 2016 18:58 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

I myje sie wowczas tylko czysta wodą?

Firmy stosują do mycia okien specjalną mieszankę. Zapomniałam jak toto się nazywa ale poszperam.
01 czerwca 2016 19:01 / 2 osobom podoba się ten post
Lej Andrea ja jeszcze takich wymagan nie mam, ale nie powiem, ze marzy mi sie zawsze osobna lazienka, teraz w sumie mam, mam i nie mam bo babcia do lazienki nie wjedzie swoim duuuuzym wozkiem :D Nie kapana jest odkad nie chodzi tylko myta szmatka.... ale coz wiec mam swoja lazienke ale zanim ja doprowadzilam do stanu uzytkowego sie namachalam :D a i pozbylam sie tej nakladki dla niepolnosprawnych :D Bo po co ? Jak babcia nie robi tam pipi, a mi pozniej w domu sie ciezko siada na moj kibelek :D hahahah Wydaje mi sie ze do muszli wpadne :D
01 czerwca 2016 19:26
A ja się nie boję bloków,pomimo tego,iż mam "chopla" na punkcie prywatności:)
Jeden z moich najlepszych kontrakt,ów to było mieszkanie w......no okej,może nie blok ale jednak mieszkanie:)
Było super,bo dom monitorowany i bezpieczny......bo ja zawsze boję się domów......szczególnie tych parterowych:)
01 czerwca 2016 19:38 / 2 osobom podoba się ten post
Wszystko się zgadza,-masz dużo racji.
Ale wiesz,to chyba dużo zależy też od PDP-nego.
Te mieszkanie w którym ja mieszkałam z PDP-nym było super rozmieszczone.......na pierwszym planie był rzedpokój z moim pokojem i łazienką...potem kuchnia z salonem i sypialnia Dziadka.......miodzio.....bo On w ciągu dnia czytał książki w łóżku...a w nocy nie słyszałam jak chrapie haha:)
Na prawdę świetne mieszkania.
I do  tego tak jak wspominałam,-"szucowane" z kazdej strony.........a jak klucza zapomniałam to tylko telefon do "hausmajstra" i po ptokach:)

01 czerwca 2016 19:40 / 3 osobom podoba się ten post
Bylam raz na zleceniu w bloku,ale taras tam byl większy niż tutaj jest ogródek.Tak wiec różnie bywa.
W Getyndze tez bylam w bloku ale to super nowoczesny apartamentowiec byl.Z basenem na ostatnim piętrze i podziemnymi garażami.Miałam tam duży pokój jeszcze większą łazienkę,śliczną, i z pokoju wyjście na teren zielony.
Tak wiec blok blokowi nie równy
01 czerwca 2016 19:42
Marta

Bylam raz na zleceniu w bloku,ale taras tam byl większy niż tutaj jest ogródek.Tak wiec różnie bywa.
W Getyndze tez bylam w bloku ale to super nowoczesny apartamentowiec byl.Z basenem na ostatnim piętrze i podziemnymi garażami.Miałam tam duży pokój jeszcze większą łazienkę,śliczną, i z pokoju wyjście na teren zielony.
Tak wiec blok blokowi nie równy:-)

Dokładnie.
01 czerwca 2016 19:43
MeryKy

Mialam ją kilka lat i nie mozna jej bylo prać w proszkach. Z czsem poszarzała ale wlasciwosci nadal miała.

To teraz, te pięć dych inaczej wygląda
01 czerwca 2016 19:44
Marta

Bylam raz na zleceniu w bloku,ale taras tam byl większy niż tutaj jest ogródek.Tak wiec różnie bywa.
W Getyndze tez bylam w bloku ale to super nowoczesny apartamentowiec byl.Z basenem na ostatnim piętrze i podziemnymi garażami.Miałam tam duży pokój jeszcze większą łazienkę,śliczną, i z pokoju wyjście na teren zielony.
Tak wiec blok blokowi nie równy:-)

Tak miałam w Weinheim. Ogromny apartament na ostatnim piętrze, ale bez basenu, za to ogromny taras.
Podziemne garaże byly.
01 czerwca 2016 19:56 / 1 osobie podoba się ten post
Tu w Aachen.gdzie aktualnie jestem.....jest super kontrakt z mojej firmy.........tak finansowo jak i mentalnie.......ale.
Opiekunka śpi na rozkładanej sofie w pokoju gościnnym....to już nie dla mnie niestety:)
01 czerwca 2016 19:56 / 1 osobie podoba się ten post
Takie bloki to tutaj w De rzadko się zdarzająAndrea ma na myśli polskie bloki.
Choc teraz i u nas bywają bloki-nie bloki.
01 czerwca 2016 20:04
tina 100%

Tak miałam w Weinheim. Ogromny apartament na ostatnim piętrze, ale bez basenu, za to ogromny taras.
Podziemne garaże byly.

Tam bylo tez pomieszczenie z rzędem pralek i suszarek.No dla tych,którzy nie chcą sobie zagracać swoich apartamentów tymi prozaicznymi sprzętami Niestety minusy tez byly,moja pdp nie mogla przed drzwiami mieszkania zostawiać rollatora.Psuł mieszkańcom widok na wymuskanej klatce.Choc klatka schodowa byla tak duża że przed drzwiami można by nie rollator a samochód zaparkować.