Przyjmowanie leków - różne problemy

10 listopada 2019 19:38 / 7 osobom podoba się ten post
Dziewczyny nie dramatyzujcie  jeszcze nie słyszałam, żeby rodzina zarzuciła opiekunce złe rozkładanie leków . Bez przesady . Pracuję w opiece o ho, ho, a może jeszcze dłużej, więc mogę tak napisać  . Słyszałam natomiast i czytałam na naszym forum, że opiekunki zwożą leki z Polski i podają podopiecznym i tu widze problem . W dobie udoskonalonych badań zawsze można stwierdzić, czego jest za dużo a czego za mało w organiźmie podopiecznego . To nie takie proste zarzucić komuś coś, ot tak sobie . Wszystko można sprawdzić .
10 listopada 2019 19:57 / 5 osobom podoba się ten post
Zresztą każdy postępuje jak uważa nie będziemy się przecież kłócić   podajmy sobie ręce
14 listopada 2019 09:54 / 5 osobom podoba się ten post
Mleczko

Dziewczyny nie dramatyzujcie :-( jeszcze nie słyszałam, żeby rodzina zarzuciła opiekunce złe rozkładanie leków . Bez przesady . Pracuję w opiece o ho, ho, a może jeszcze dłużej, więc mogę tak napisać  . Słyszałam natomiast i czytałam na naszym forum, że opiekunki zwożą leki z Polski i podają podopiecznym i tu widze problem . W dobie udoskonalonych badań zawsze można stwierdzić, czego jest za dużo a czego za mało w organiźmie podopiecznego . To nie takie proste zarzucić komuś coś, ot tak sobie . Wszystko można sprawdzić .

A ja owszem słyszałam.Z tym że dziewczyna pracowała prywatne ,rozdzielała leki.I wszystko było by ok , bo rodzina zadowolona, geldy zaoszczędzone bo wiadomo .Tylko niestety babcia zmarła nagle. I zaczęły się schody, problemy dociekania. Duuuzo problemów dziewczyna miała
14 listopada 2019 11:05 / 4 osobom podoba się ten post
Anka1

A ja owszem słyszałam.Z tym że dziewczyna pracowała prywatne ,rozdzielała leki.I wszystko było by ok , bo rodzina zadowolona, geldy zaoszczędzone bo wiadomo .Tylko niestety babcia zmarła nagle. I zaczęły się schody, problemy dociekania. Duuuzo problemów dziewczyna miała

Jesli slyszalas to opisz . Jakie problemy miala opiekunka ?Takie historie tworzone sa w zaleznosci od tematu jaki jest poruszany w danym momencie . Zasada prosta : nie masz u umowie - nie rozkladaj .Nie potrafisz -  j.w.  . Bywa, ze sytuacja zmusza do rozkladania lekow .Mialam taka .Wies oddalona , podopieczna samotna , lekarz obligatoryjnie 1 raz w mcu i to cala pomoc dla opiekunki . Zostawilam podopieczna zywa a nastepna opiekunka tez rozkladala leki . 
14 listopada 2019 11:25 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Jesli slyszalas to opisz . Jakie problemy miala opiekunka ?Takie historie tworzone sa w zaleznosci od tematu jaki jest poruszany w danym momencie . Zasada prosta : nie masz u umowie - nie rozkladaj .Nie potrafisz -  j.w.  . Bywa, ze sytuacja zmusza do rozkladania lekow .Mialam taka .Wies oddalona , podopieczna samotna , lekarz obligatoryjnie 1 raz w mcu i to cala pomoc dla opiekunki . Zostawilam podopieczna zywa a nastepna opiekunka tez rozkladala leki . 

Gdybym chciała to dokładnie opisać musiałabym się posiłkować informacja od rodziny tudzież instytucji które tą sprawę prowadziły. Takowej aż dokładnej nie posiadam.Zreszta nie jestem upoważniona do przekazywania takich informacji na temat osób trzecich.
Po drugie było to opisane w Niemczech więc jeśli ktoś się interesuje napewno czytał. A podając odnośnik... ktoś powie że trzeba znać fakty a nie posiłkować się przeczytanymi artykułami.
Pozatym już  rozkładanie lekow NIE NALEŻY DO NASZYCH OBOWIĄZKÓW.
Są do tego odpowiedni ludzie. Tak jak w każdej pracy masz swój zakres czynności.Jesli to robisz nikt Ci nie zabroni, a nawet pochwali. 
To jest moje osobiste zdanie. 
14 listopada 2019 13:39 / 2 osobom podoba się ten post
Anka1

Gdybym chciała to dokładnie opisać musiałabym się posiłkować informacja od rodziny tudzież instytucji które tą sprawę prowadziły. Takowej aż dokładnej nie posiadam.Zreszta nie jestem upoważniona do przekazywania takich informacji na temat osób trzecich.
Po drugie było to opisane w Niemczech więc jeśli ktoś się interesuje napewno czytał. A podając odnośnik... ktoś powie że trzeba znać fakty a nie posiłkować się przeczytanymi artykułami.
Pozatym już  rozkładanie lekow NIE NALEŻY DO NASZYCH OBOWIĄZKÓW.
Są do tego odpowiedni ludzie. Tak jak w każdej pracy masz swój zakres czynności.Jesli to robisz nikt Ci nie zabroni, a nawet pochwali. 
To jest moje osobiste zdanie. 

Omylkowo dalam polubienie .Tak to jest piszac z malego ustrojstwa .
 
Nie pisz takich rzeczy, ze rozkladanie lekow nie jest naszym obowiazkiem .Jesli mamy w umowie taki zapis,  albo wyrazimy  zgode - to jest .Nie wszyscy opiekujacy sie maja jednakowe umowy jedni maja taki zapis, inni nie .W opiece nic nie jest pewne ,  to nie jest tasma produkcyjna to zywy czlowiek .Czesto robimy cos ponad nasze obowiazki inaczej sie przeciez nie da . Jestesmy po to zeby pomagac .
14 listopada 2019 19:24 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Omylkowo dalam polubienie .Tak to jest piszac z malego ustrojstwa .
 
Nie pisz takich rzeczy, ze rozkladanie lekow nie jest naszym obowiazkiem .Jesli mamy w umowie taki zapis,  albo wyrazimy  zgode - to jest .Nie wszyscy opiekujacy sie maja jednakowe umowy jedni maja taki zapis, inni nie .W opiece nic nie jest pewne ,  to nie jest tasma produkcyjna to zywy czlowiek .Czesto robimy cos ponad nasze obowiazki inaczej sie przeciez nie da . Jestesmy po to zeby pomagac .

Nie jest wazne czy jest to naszym obowiazkiem , tylko czy mamy uprawnia do wykonania tej czynnosci . Otoz nie mamy .
14 listopada 2019 19:33 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Nie jest wazne czy jest to naszym obowiazkiem , tylko czy mamy uprawnia do wykonania tej czynnosci . Otoz nie mamy .

Skoro uważasz, że obowiązek nie jwst ważny, to co Twoim zdaniem jest ważne . Uprawnień nie mamy żadnych nawet do gotowania obiadu . Chyba, że ktoś skończyl szkołe gastronomiczna i ma wszystko czarno na białym . W innym przypadku też w D nie ma uprawnień . 
14 listopada 2019 19:58 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Skoro uważasz, że obowiązek nie jwst ważny, to co Twoim zdaniem jest ważne . Uprawnień nie mamy żadnych nawet do gotowania obiadu . Chyba, że ktoś skończyl szkołe gastronomiczna i ma wszystko czarno na białym . W innym przypadku też w D nie ma uprawnień . 

Obowiazki nie moga byc szersze niz zakres naszych kompetencji zawodowych . Ja mam ichniejdszy certyfikat Altenpflegehelferin i nie mam jako owa Helferin uprawnien do rozkladania lekow . Nie rozkladam .
14 listopada 2019 22:43 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Obowiazki nie moga byc szersze niz zakres naszych kompetencji zawodowych . Ja mam ichniejdszy certyfikat Altenpflegehelferin i nie mam jako owa Helferin uprawnien do rozkladania lekow . Nie rozkladam .

Chciałabym znaleźć jakieś informacje, co kto może robić i na jakiej podstawie- choćby ta Helferin z papierami- żeby móc pokazać w razie czego (raz miałam przypadek, że wymagano ode mnie tego, czego robić nie mogę) i powiedzieć- to może robić ktoś z uprawinieniami.
Są miejsca, gdzie zorganizowanie odpowiednich służb do różnych czynności może być bardzo trudne. Ale w większości da się to zorganizować, tylko trzeba wysiłku i wyasygnować jakieś pieniądze.
Owszem, na jakimś odludziu, u niezbyt majętnych ludzi mogłoby to być problemem. Ale nie zetknęłam się z takim miejscem- ani osobiście, ani  w rozmowach z koleżankami. Raczej z takimi, gdzie spokojnie można było zorganizować kogoś do czynności, na które opiekunka nie miała uprawnień. Tylko po co tracić czas i pieniądze, skoro dziewczyny to robiły za darmo... A że ryzykowały? Ich sprawa.
15 listopada 2019 07:03 / 4 osobom podoba się ten post
Nadal uważam, że rozdzielanie leków, to indywidualna decyzja każdego z nas. Tutaj zawsze opiekunowie rozdzielali i nie zmieniałem tego. W DDR przed 6 przyjeżdżała specjalnie służba, żeby osobiście do ust włożyć te tabletki dziadków.
Każdy liczy się z ryzykiem popełnienia błędu, tak jak w sytuacji rozdzielania we własnym domu leków dzieciom czy rodzicom, żadne służby nie przyjeżdżał do domu. Wielu rzeczy nie wolno, przy transferze jeszcze kłaniałyby się polskie przepisy BHP.
15 listopada 2019 07:52 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Obowiazki nie moga byc szersze niz zakres naszych kompetencji zawodowych . Ja mam ichniejdszy certyfikat Altenpflegehelferin i nie mam jako owa Helferin uprawnien do rozkladania lekow . Nie rozkladam .

Nie wiem czy jest sens dyskutowania na ten temat . Jeśli ktoś podaje leki to  też bierze odpowiedzialność,  jeśli nastąpi pomyłka . I tu nie o uprawnienia chodzi ale o zdrowy rozsadek . Podajesz wszelkiego rodzaju sondy ( kiedys pisałaś ) a masz uprawnienia ?. Trzeba rozgraniczyć pewne rzeczy, piszesz o kompetencjach zawodowych a ile nas jest zawodowych opiekunek ? Najwazniejszą rzeczą jest zdroworozsądkowe podejscie do problemu a nie upieraniu się i udowadnianiu, że tego nie zrobię . Nie znam prawa niemieckiego i nie wiem, czy to jest zakaz poparty zapisem w kodeksie czy jakichś przepisach czy tylko wymysłem . Szkoda, że nie ma szczerości i te opiekunki, które rozkładają leki nie chca napisac prawdy .
15 listopada 2019 08:19 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Chciałabym znaleźć jakieś informacje, co kto może robić i na jakiej podstawie- choćby ta Helferin z papierami- żeby móc pokazać w razie czego (raz miałam przypadek, że wymagano ode mnie tego, czego robić nie mogę) i powiedzieć- to może robić ktoś z uprawinieniami.
Są miejsca, gdzie zorganizowanie odpowiednich służb do różnych czynności może być bardzo trudne. Ale w większości da się to zorganizować, tylko trzeba wysiłku i wyasygnować jakieś pieniądze.
Owszem, na jakimś odludziu, u niezbyt majętnych ludzi mogłoby to być problemem. Ale nie zetknęłam się z takim miejscem- ani osobiście, ani  w rozmowach z koleżankami. Raczej z takimi, gdzie spokojnie można było zorganizować kogoś do czynności, na które opiekunka nie miała uprawnień. Tylko po co tracić czas i pieniądze, skoro dziewczyny to robiły za darmo... A że ryzykowały? Ich sprawa.

I tu się z Tobą zgadzam w 100%.Nie chodzi o to że coś zrobię bo potrafię i biorę za to odpowiedzialność, tylko o to że opiekunki nie mają prawa wykonywać niektórych czynności. Pracuje już długo w tym zawodzie i wiem też że rodziny wiedzą doskonale o tym co nam wolno a co nie. 
Spotkałam się też z taką opiekunka która z chęcią trawnik kosiła , pieliła grządki i przetwory dla PDp robiła. Wiadomo każdy robi jak uważa.
15 listopada 2019 08:27 / 4 osobom podoba się ten post
Apropos gdzie zapytac się czy nam wolno czy nie. Najprościej i źródła czyli agencja .Nigdy nie spotkałam się z zapisem w umowie że mam rozkładać leki, dopilnować tak, ale nie rozkładać.
Pozatym jest jeszcze koordynator po stronie niemieckiej i tu też takiej rzeczy nie może przeklamac. To sa moje osobiste spostrzeżenia i zawsze dopytuje się co mam robić i jakie są moje obowiązki i nigdy nikt nigdzie nie potwierdził obowiązku rozkładania leków. To jest tylko dobra wola opiekunki. A służby do tego celu są wszędzie nawet w małych wioskach. Hehe maja samochody, i nie problem przyjechać tylko no właśnie tylko.......rodzina musi zapłacić
15 listopada 2019 08:44 / 3 osobom podoba się ten post
Miałam się tu nie wypowiadać , ale wtrącę swoje 3 grosze. Zacznijmy czy możemy tak te leki rozkładać. Trudne pytanie, bo faktycznie powinien to robić Pflegedienst-mają za to placone, a wiadomo, że jak tak wychodzi , że opiekunka musi leki rozkładac to tylko z oszczędności, bo rozłożenie leków na cały tydzień przez Pflege jest do zorganizowania i na odludziu i nie kosztuje fortuny. Druga sprawa, że faktycznie, jeżeli ktos z jakiegos powodu zechce się przyczepić, to przyczepi się do opiekunki , jako najsłabszego ogniwa. Zatem, jeżeli jest już taki musssss, aby te leki rozkładac , to musi być bezwzględnie rozpiska od lekarza i świstek od wracza , czy rodziny, ze wiedzą o tym i zezwalają. Chodzi zachowanie instynktu samozachowawczego i nie narażanie własnego tyłka niepotrzebnie. Tu ryzyko wskazane nie jest. Ja tu w Szwajc leków nie rozkładam, choć tu nie ma aż takich restrykcji.Robi to Spitex. Rodzina jest spoko i nie próbuje mnie wykorzystać do cna Też nie chodzi o powtwierdzenie swoich umiejetności, ale o to, abyśmy się w kłopoty nie wpakowały a za dodatkową czynność miały zapłacone.