Co się dzieje, czy tutaj czegoś nie wcięło.?????
Posty nie na temat przeniesione do tematu żarty:
http://opiekunki24.pl/forum/temat/2663/o-wszystkim-i-o-niczym/forumowe-figle--czyli-zarty-i-zarciki/page/55#563102
Co się dzieje, czy tutaj czegoś nie wcięło.?????
Posty nie na temat przeniesione do tematu żarty:
http://opiekunki24.pl/forum/temat/2663/o-wszystkim-i-o-niczym/forumowe-figle--czyli-zarty-i-zarciki/page/55#563102
Dzisiaj zadzwoniłam do naszej pytajki... Oczywiście wpierw zapytałam się mojej Pani... Zgodziła się, aczkolwiek niechętnie... Rozmowa trochę trwała bo z pytajką nie da się krótko i w dwóch zdaniach, a poza tym było o czym ...:-) Gdy wreszcie odłożyłam słuchawkę Pani jęknęła, że strasznie długo ta rozmowa trwała ... :lol3: Zaoferowałam zapłacenie rachunku na co ochoczo przystanęła :lol1: Bosze ! czy ja kiedyś trafię na hojny niemiecki dom... :lol3:
:-). Ja wczoraj do niej dzwoniłam. Rzeczywiście z Pytajką się krótko nie da:-).
Dobry wieczór tak w ogóle.
Dzisiaj Dziadek wyciągnął znowu akordeon. Lubię te chwile gdy gra. U mnie w rodzinnym domu też jest akordeon. Mój tata gra też i ja troszkę próbowałam. Dlatego tak bliski jest mi ten instrument. Dziadek za każdym razem udziela mi cennych rad, gdy widzi jak bardzo jestem wsłuchana w Jego grę i namawia mnie do spróbowania. Ja nie korzystam z propozycji, gdyż Dziadek ma akordeon guzikowy, na którym wcale się nie znam.
- Dziecko - mówi Dziadek - gra na takim akordeonie jest bardzo prosta, wystarczy tylko w odpowiednim momencie przycisnąć odpowiedni guzik :lol2:
Babcia wróciła ze szpitala. Brzydko powiedzieć, że szkoda ale tak dobrze mi było samej z kicią. Chodziłam spać, o której chciałam, wstawałam jak się wyspałam. Kicia dostosowała się do mojego rytmu (spała razem ze mną) i co tu dużo mówić, fajnie było. W ogóle mi ta praca nie przeszkadzała:-). Jedyne co mnie martwi, to że stan zdrowia mojej pdp się pogarsza. Jak się okazało babcia miała wodę w płucach, gorączka była spowodowana nie przeziębieniem ale niewydolnością nerek. Do tego jeszcze ta flegma. Mam złe przeczucia. Wolałabym nie krakać bo może będzie wszystko dobrze ale jak długo? Babcia ma 96 lat. W końcu musi nadejść koniec, a wolałabym aby nie trafiło to na moment gdy tutaj będę. Wygląda na to, że nerki odmawiają powoli posłuszeństwa.
No, mój pdp już dwa razy w ciągu tego roku leżał w szpitalu z wodą w płucach. Po każdym pobycie wracał już w gorszym stanie.
U mojej babci stwierdzono, że woda naszła do płuc ponieważ nerki żle pracoawały. Za mało wydalała na zewnątrz. Chciałam sobie posiedzieć tutaj do wiosny ale nie wiem czy się odważę. Co ma piernik do wiatraka? Nerki źle pracowały więc woda pojawiła się w płucach....hmmm. Dziwne. Czy u Twojego dziadka była podobna przyczyna?
U mojej babci stwierdzono, że woda naszła do płuc ponieważ nerki żle pracoawały. Za mało wydalała na zewnątrz. Chciałam sobie posiedzieć tutaj do wiosny ale nie wiem czy się odważę. Co ma piernik do wiatraka? Nerki źle pracowały więc woda pojawiła się w płucach....hmmm. Dziwne. Czy u Twojego dziadka była podobna przyczyna?
U mojej babci stwierdzono, że woda naszła do płuc ponieważ nerki żle pracoawały. Za mało wydalała na zewnątrz. Chciałam sobie posiedzieć tutaj do wiosny ale nie wiem czy się odważę. Co ma piernik do wiatraka? Nerki źle pracowały więc woda pojawiła się w płucach....hmmm. Dziwne. Czy u Twojego dziadka była podobna przyczyna?