Na wyjeździe #35

03 listopada 2016 09:46 / 5 osobom podoba się ten post
Moja babcia oczywiście nie dała się z łóżka wyciągnąć. Ani dziadek nie dał rady ani córka ( telefonicznie ) ani ja. Zaparła się i tyle. Mnie ona nie przeszkadza, bo i tak dziadek z nią w ciągu dnia siedzi. Ale jak tak dalej pójdzie to nie będzie dobrze dla niej. Obserwuję babcię i zauważyłam, że często udaje że nie rozumie. Rano po przespanej nocy jej umysł jest w lepszej kondycji ale ona wykorzystuje swój upór. Swoją drogą po co ja z łóżka wyciągać jak zaraz przejdzie na sofę i tam będzie drzemała sobie dalej. Tyle że bez kołderki a pod pledem. Sama nie wiem czasami co o tym sądzić.
03 listopada 2016 10:28 / 6 osobom podoba się ten post
A jutro znowu na pogrzeb muszę iść :( Tym razem katolicki. Zmarł przyjaciel mojego śp Pdp. Od wczoraj cyrk-przymierzanie i szykowanie ubrań,powtarzanie planu jutrzejszego dnia.Przy okazji Pdp czuje się zupełnie bezkarnie bo ma powód do ''płaczu''który ogranicza się do pochylania głowy i potrząsania ramionami bez jednej łzy.Od kiedy ją znam tak się zachowywała :mąż był w szpitalu-płacz,wrócił do domu-płacz,umarł też płacz,nie jest w centrum zainteresowania-płacz.
Ona wcale nie ma ochoty tam jutro iść a tym bardziej na stypę. To akurat rozumiem bo ma bardzo słaby wzrok i nawet w domu kilka razy nie nabierze nic na widelec lub łyżkę a podnosi do ust.
Muszę jakoś przetrwać ten dzień. W ramach poprawy nastroju idę sobie precz
03 listopada 2016 11:40 / 1 osobie podoba się ten post
Babcia dalej nie chce wstać. Śpi, jak do tej pory tak długo jeszcze nie spała. Dziadek się martwi, bo nawet jego nie chce słuchać.
03 listopada 2016 11:42 / 3 osobom podoba się ten post
agama

A jutro znowu na pogrzeb muszę iść :( Tym razem katolicki. Zmarł przyjaciel mojego śp Pdp. Od wczoraj cyrk-przymierzanie i szykowanie ubrań,powtarzanie planu jutrzejszego dnia.Przy okazji Pdp czuje się zupełnie bezkarnie bo ma powód do ''płaczu''który ogranicza się do pochylania głowy i potrząsania ramionami bez jednej łzy.Od kiedy ją znam tak się zachowywała :mąż był w szpitalu-płacz,wrócił do domu-płacz,umarł też płacz,nie jest w centrum zainteresowania-płacz.
Ona wcale nie ma ochoty tam jutro iść a tym bardziej na stypę. To akurat rozumiem bo ma bardzo słaby wzrok i nawet w domu kilka razy nie nabierze nic na widelec lub łyżkę a podnosi do ust.
Muszę jakoś przetrwać ten dzień. W ramach poprawy nastroju idę sobie precz :-)

To na to Twoje idź precz 
  
03 listopada 2016 11:52 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

To na to Twoje idź precz :-)
  

Myha...faiiiiine...:)

Co do twojej pdp , to chorzy na Alzheimera mogą cierpieć na nastroje depresyjne, ciśnienie zmierz (babci znaczy).

 Jak się nie dzieje nic niepokojącego to pozwólcie jej poleżeć w tym becie. Aktualna jesienna pogoda może mieć na samopoczucie babci duży wpływ.
03 listopada 2016 11:56 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Myha...faiiiiine...:)

Co do twojej pdp , to chorzy na Alzheimera mogą cierpieć na nastroje depresyjne, ciśnienie zmierz (babci znaczy).

 Jak się nie dzieje nic niepokojącego to pozwólcie jej poleżeć w tym becie. Aktualna jesienna pogoda może mieć na samopoczucie babci duży wpływ.

Chyba poprosze Elfinke, żeby mi mojego nicka z Mycha na Myha zmieniła. Podoba mi sie ta wersja  Ide na dół zerknąć co babcia robi.
03 listopada 2016 12:18 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Chyba poprosze Elfinke, żeby mi mojego nicka z Mycha na Myha zmieniła. Podoba mi sie ta wersja :-) Ide na dół zerknąć co babcia robi.

Mnie też- próbuj :)

Kurde chyba smażę na hundertprozentig niemieckim oleju, strzela jak &*j. 
03 listopada 2016 12:30 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mnie też- próbuj :)

Kurde chyba smażę na hundertprozentig niemieckim oleju, strzela jak &*j. 

Rozesmiałam się bo też tak wczoraj miałam, strzelało jak.....&*j.
03 listopada 2016 12:37 / 4 osobom podoba się ten post
michasia

Rozesmiałam się bo też tak wczoraj miałam, strzelało jak.....&*j.:lol2:

No i już wierzyłam tak tym NIemiaszkom,  a tu olejem chcieli mnie załatwić :)
03 listopada 2016 15:04 / 7 osobom podoba się ten post
Przyszła dzisiaj pani sprzątająca i na moje nieszczęście powiedziała mi gdzie jest sklep turecki. Oczywiście zaraz tam polazłam, bo chałwy nie przepuszczę. Kupiłam też kawę. Jeszcze nie kupowałam kawy u Turka. Zobaczymy co to będzie. Oby to nie była "kawa turek"
03 listopada 2016 15:20 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Przyszła dzisiaj pani sprzątająca i na moje nieszczęście powiedziała mi gdzie jest sklep turecki. Oczywiście zaraz tam polazłam, bo chałwy nie przepuszczę. Kupiłam też kawę. Jeszcze nie kupowałam kawy u Turka. Zobaczymy co to będzie. Oby to nie była "kawa turek" :lol1:

Jak wypróbujesz to podziel się opinią. Kupowałam w tureckich sklepach przyprawy i herbatę i na jakość nie mogłam narzekać.Kawy jeszcze nie , to i ciekawa jestem czy aromatyczna i tak dalej :)
03 listopada 2016 16:27 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Przyszła dzisiaj pani sprzątająca i na moje nieszczęście powiedziała mi gdzie jest sklep turecki. Oczywiście zaraz tam polazłam, bo chałwy nie przepuszczę. Kupiłam też kawę. Jeszcze nie kupowałam kawy u Turka. Zobaczymy co to będzie. Oby to nie była "kawa turek" :lol1:

Tylko nie mów mi gdzie ten sklep u Turka,na pewno mam blisko i nie oparłabym się pokusie. 
P.s czy dalej planujesz na Flomarkt 6.11 iść? 
03 listopada 2016 16:54 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

To nie jest dziwne Alinko-tak się zaczyna niewydolność krążeniowa-praca narządów jest "kompatybilna". Do tego może serducho dojść.

Doszło. Czy to wszystko oznacza, że  koniec jest bliski ? Boję się. Obecny kontrakt mam do początku grudnia i naprawdę nie wiem przedłużać czy jednak lepiej odpuścić i poszukać czegoś innego? W okresie przedświątecznym z pracą nie powinno być problemu. Jeśli nie teraz to kiedy? Po Nowym Roku może być zdecydowanie gorzej. Z drugiej strony jak pomyślę, że miałabym kicię zostawić to serce mi się  z żalu ściska.
03 listopada 2016 17:04 / 6 osobom podoba się ten post
michasia

Niby wiem to wszystko ale poświadomość mówi co innego i napędza mnie w innym kierunku. dziękuję.

Michasiu! Mam tak samo. Wpierw rozważam wszystkie możliwie najgorsze opcje w danym momencie. Wolę być mentalnie przygotowana na to co ma nadejść, a tak naprawdę nigdy nie jestem. Gdy odchodzi ktoś kogo kochamy to zawsze boli. Być może jednak to nie jest jeszcze czas dla Twojej teściowej. Sama wiesz, że w tym wieku każda choroba wygląda groźnie . Najlepszym tego przykładem jest moja pdp. Dwa lata temu sądziłam, że to już koniec. W ubiegłym tygodniu byłam przerażona gdy ją zabrano do szpitala. W dalszym ciągu jestem i zastanawiam się czy to jest już ten moment czy też nie? A pdp żyje i na pierwszy rzut oka ma się dobrze. Tego samego życzę Twojej teściowej.
03 listopada 2016 17:06 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tylko nie mów mi gdzie ten sklep u Turka,na pewno mam blisko i nie oparłabym się pokusie. 
P.s czy dalej planujesz na Flomarkt 6.11 iść? 

Tak, planuję jechać. Tylko zastanawiam się gdzie tam auto zaparkować. Wychodzi na to, że np. pod Aldikiem i kawałek przejść, bo parking pod Rewe nie pomieści wszystkiego. Zresztą jest zarezerwowany dla flomarkowiczów. Sklep u Turka masz faktycznie po drodze, blisko stacji kolejowej - ale u mnie. Nie jest zbyt duży ale chałwę ma