Na wyjeździe #36

05 stycznia 2017 22:40 / 5 osobom podoba się ten post
koralia

jestem lzejsza o 100 oijro...
Paszcza bedzie do odbioru jutro...
Wezme rachunek i sprobuje cos ugrac jak zjade.:kropla potu:

Koralia-Paszczak
Ciągle 
Dziamgała
Aż w końcu
Ząbki swe
Połamała
Stówka sie poszła.........
Diabli nadali:(
Ot i nauczka 
Jest 
Dla Koralii
I ostrzeżenie
Dla reszty
Świata
Nie dziamgać
Dużo
Gdy szczęka
Lata!!!
05 stycznia 2017 22:50
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

a bylo cos na ten temat w moim horoskopie?- jakos nie wyhaczylam...

No było,było...przeczytaj raz jeszcze framgent o miłości
06 stycznia 2017 08:39 / 10 osobom podoba się ten post
Wróciłam po 2 miesiącach.Nie tak miało być ale tak musi być.Kobieta która mnie zmieniła ma poblemy alkoholowe.Dobrze się kryła i zawaliła pod koniec.Przez 4 dni była w "ciągu" i została odstawiona w Nowy Rok do domu.Wczoraj siostra Jej dzwoniła co się z Nią dzieje bo nie odbiera telefonu, pisałam też .Cisza.Wiem że miała problemu z córką ale to nie usprawiedliwienie.Oprócz oczyszczonej piwnicy z alkoholu i 20 puszek pod łózkiem zastałam porządek i zapas w jedzeniu. Dom udekorowany świątecznie.Szkoda mi Jej bo jest chora i takiej osobie trdzeba podać rękę ale ona musi chcieć.Córka Pdp zdegustowana i ma dość zmian i strach przed następnymi co wcale mnie nie dziwi.Pdp w swoim świecie, coraz większa demencja, mnie poznała ale chyba nie ma różnicy gdzie jest i z kim.A ja poturbowana remontami, chorobami po urlopie muszę się przestawić i wpaść w rytm i czas który tu wolniej płynie dla mnie.Tęsknota za domem już walczy ze mną a szczególnie za wnukami.i za mężem którego zostawiłam w domu a nie zwyczajna bo to pierwszy raz od 20 lat. pozdrawiam.
06 stycznia 2017 08:43 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Wróciłam po 2 miesiącach.Nie tak miało być ale tak musi być.Kobieta która mnie zmieniła ma poblemy alkoholowe.Dobrze się kryła i zawaliła pod koniec.Przez 4 dni była w "ciągu" i została odstawiona w Nowy Rok do domu.Wczoraj siostra Jej dzwoniła co się z Nią dzieje bo nie odbiera telefonu, pisałam też .Cisza.Wiem że miała problemu z córką ale to nie usprawiedliwienie.Oprócz oczyszczonej piwnicy z alkoholu i 20 puszek pod łózkiem zastałam porządek i zapas w jedzeniu. Dom udekorowany świątecznie.Szkoda mi Jej bo jest chora i takiej osobie trdzeba podać rękę ale ona musi chcieć.Córka Pdp zdegustowana i ma dość zmian i strach przed następnymi co wcale mnie nie dziwi.Pdp w swoim świecie, coraz większa demencja, mnie poznała ale chyba nie ma różnicy gdzie jest i z kim.A ja poturbowana remontami, chorobami po urlopie muszę się przestawić i wpaść w rytm i czas który tu wolniej płynie dla mnie.Tęsknota za domem już walczy ze mną a szczególnie za wnukami.i za mężem którego zostawiłam w domu a nie zwyczajna bo to pierwszy raz od 20 lat. pozdrawiam.

06 stycznia 2017 08:44 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No było,było...przeczytaj raz jeszcze framgent o miłości :-)

jak pisalam juz kiedys-  ja juz w to, ze kiedys normalnie zycie sobie uloze, przestalam wierzyc juz dawno temu... a moja dawna milosc- no wlasnie...DAWNA... porozmawialismy wczoraj wieczorkiem chwileczke jeszcze, troche dziwnie sie rozmawialo i nie przewiduje ciagu dalszego. zaczynam powoli przyjmowac do wiadomosci ( chociaz ciezko mi to idzie), ze pisany mi jest los singla...
06 stycznia 2017 08:50 / 7 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

jak pisalam juz kiedys-  ja juz w to, ze kiedys normalnie zycie sobie uloze, przestalam wierzyc juz dawno temu... a moja dawna milosc- no wlasnie...DAWNA... porozmawialismy wczoraj wieczorkiem chwileczke jeszcze, troche dziwnie sie rozmawialo i nie przewiduje ciagu dalszego. zaczynam powoli przyjmowac do wiadomosci ( chociaz ciezko mi to idzie), ze pisany mi jest los singla...

"Oj głupia ty,głupia ty...."Toż nawet tak nie myśl!!!Dziś jesteś singielka ,ale czy to oznacza ,że do setki nią będziesz?Gdzieś tam jest dla Ciebie ten pan Właściwy-jak macie się spotkać, to tak będzie:)Młoda jesteś,życia przed Tobą całe lata:):):)Czasem nie warto się spieszyć i gonić za byle czym ,czy pakować się znów do tej samej rzeki....Spokojnie,powoli,dopadnie i Ciebie:):):):) 
06 stycznia 2017 09:26 / 6 osobom podoba się ten post
kasia63

"Oj głupia ty,głupia ty...."Toż nawet tak nie myśl!!!Dziś jesteś singielka ,ale czy to oznacza ,że do setki nią będziesz?Gdzieś tam jest dla Ciebie ten pan Właściwy-jak macie się spotkać, to tak będzie:)Młoda jesteś,życia przed Tobą całe lata:):):)Czasem nie warto się spieszyć i gonić za byle czym ,czy pakować się znów do tej samej rzeki....Spokojnie,powoli,dopadnie i Ciebie:):):):) 

Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do  dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....
06 stycznia 2017 10:40 / 2 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do  dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....

Powiem krótko jak przyjdzie ten właściwy, to nie będziesz pamiętała o niczym i tego Ci z całego serca życzę , a przy okazji szczęśliwej podróży do domku, odzywaj się do nas
06 stycznia 2017 10:59 / 5 osobom podoba się ten post
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,moja koleżanka rozwiodła się z mężem,bo on znalazł sobie inną,po czym po 2 latach ponownie się pobrali... i są szczęśliwi.
06 stycznia 2017 11:01 / 7 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do  dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....

06 stycznia 2017 13:35 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Koralia-Paszczak
Ciągle 
Dziamgała
Aż w końcu
Ząbki swe
Połamała
Stówka sie poszła.........
Diabli nadali:(
Ot i nauczka 
Jest 
Dla Koralii
I ostrzeżenie
Dla reszty
Świata
Nie dziamgać
Dużo
Gdy szczęka
Lata!!!

Jesooo cudne!
Dziekuje kasia

Skad bierzesz wierszyki na kazda okazje?

Zaloz watek pliiis
ze wszystkimi twoimi wierszykami.
06 stycznia 2017 13:47 / 4 osobom podoba się ten post
No,nie ma to jak poowiew świeżości...
06 stycznia 2017 15:12 / 2 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do  dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....

Nie martw się,jak byłam w Twoim wieku ,miałam podobnie:)Dlatego napisałam ,ze nie ma co się spieszyć:)Poszukaj  mojego bloga "tak miało być":)

Tu: http://opiekunki24.pl/forum/temat/1584/blogi-opiekunek-osob-starszych/tak-mialo-byc.. E.
06 stycznia 2017 15:22 / 3 osobom podoba się ten post
koralia

Jesooo cudne!
Dziekuje kasia

Skad bierzesz wierszyki na kazda okazje?

Zaloz watek pliiis
ze ws:-)zystkimi twoimi wierszykami.

Się same "lęgną" hi hi hi.Kobito przez te 5 prawie lat to się ich full nazbierało,ja ich nie zapisuję nigdzie indziej i 90% nie pamiętam:) jest impuls ,jest rymowanka,na bieżąco:)A potem znika w forumowych czeluściach:)
06 stycznia 2017 15:38 / 10 osobom podoba się ten post
Odgrzewane kotlety
Nie smakują
Niestety
Niestrawności
Nabawić
Się można
Nie dziwota więc
Zatem
Czy to zimą
Czy latem
Jedna 
Z drugą 
Jest potem 
Ostrożna
Bo kotlecik
Choć
Nęci
I zapachem
Swym kusi
Gdy
Zbyt duży 
Kęs łykniesz
To się możesz
Udusić........