jestem lzejsza o 100 oijro...
Paszcza bedzie do odbioru jutro...
Wezme rachunek i sprobuje cos ugrac jak zjade.:kropla potu:
jestem lzejsza o 100 oijro...
Paszcza bedzie do odbioru jutro...
Wezme rachunek i sprobuje cos ugrac jak zjade.:kropla potu:
a bylo cos na ten temat w moim horoskopie?- jakos nie wyhaczylam...
Wróciłam po 2 miesiącach.Nie tak miało być ale tak musi być.Kobieta która mnie zmieniła ma poblemy alkoholowe.Dobrze się kryła i zawaliła pod koniec.Przez 4 dni była w "ciągu" i została odstawiona w Nowy Rok do domu.Wczoraj siostra Jej dzwoniła co się z Nią dzieje bo nie odbiera telefonu, pisałam też .Cisza.Wiem że miała problemu z córką ale to nie usprawiedliwienie.Oprócz oczyszczonej piwnicy z alkoholu i 20 puszek pod łózkiem zastałam porządek i zapas w jedzeniu. Dom udekorowany świątecznie.Szkoda mi Jej bo jest chora i takiej osobie trdzeba podać rękę ale ona musi chcieć.Córka Pdp zdegustowana i ma dość zmian i strach przed następnymi co wcale mnie nie dziwi.Pdp w swoim świecie, coraz większa demencja, mnie poznała ale chyba nie ma różnicy gdzie jest i z kim.A ja poturbowana remontami, chorobami po urlopie muszę się przestawić i wpaść w rytm i czas który tu wolniej płynie dla mnie.Tęsknota za domem już walczy ze mną a szczególnie za wnukami.i za mężem którego zostawiłam w domu a nie zwyczajna bo to pierwszy raz od 20 lat. pozdrawiam.
No było,było...przeczytaj raz jeszcze framgent o miłości :-)
jak pisalam juz kiedys- ja juz w to, ze kiedys normalnie zycie sobie uloze, przestalam wierzyc juz dawno temu... a moja dawna milosc- no wlasnie...DAWNA... porozmawialismy wczoraj wieczorkiem chwileczke jeszcze, troche dziwnie sie rozmawialo i nie przewiduje ciagu dalszego. zaczynam powoli przyjmowac do wiadomosci ( chociaz ciezko mi to idzie), ze pisany mi jest los singla...
"Oj głupia ty,głupia ty...."Toż nawet tak nie myśl!!!Dziś jesteś singielka ,ale czy to oznacza ,że do setki nią będziesz?Gdzieś tam jest dla Ciebie ten pan Właściwy-jak macie się spotkać, to tak będzie:)Młoda jesteś,życia przed Tobą całe lata:):):)Czasem nie warto się spieszyć i gonić za byle czym ,czy pakować się znów do tej samej rzeki....Spokojnie,powoli,dopadnie i Ciebie:):):):)
Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....
Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....
Koralia-Paszczak
Ciągle
Dziamgała
Aż w końcu
Ząbki swe
Połamała
Stówka sie poszła.........
Diabli nadali:(
Ot i nauczka
Jest
Dla Koralii
I ostrzeżenie
Dla reszty
Świata
Nie dziamgać
Dużo
Gdy szczęka
Lata!!!
Kasia ja nie mam problemu z tzw."braniem"- zawsze gdzies tam ktos sie mna zainteresuje, zawsze ktos tam w poblizu sie kreci i zawsze ktos chce byc blizej... to chyba ze mna jest cos nie tak- moze za wybredna jestem, moze za wygodna sie juz zrobilam, a moze za ciezki mam charakter. tak czy inaczej jakos to zawsze sie rozwala, albo inaczej- ja to rozwalam. a moze problem tkwi w moich doswiadczeniach z przeszlosci i strachem, ktory gdzies tam w glebi duszy zostal do dzis...tak czy inaczej jakos kiepsko mi to idzie. z roznymi rzeczami w zyciu daje sobie rade, w roznych jestem calkiem dobra- ale zwiazki nie naleza do tych rzeczy ;) w sensie dlugoterminowe, powazne zwiazki....
Jesooo cudne!
Dziekuje kasia
Skad bierzesz wierszyki na kazda okazje?
Zaloz watek pliiis
ze ws:-)zystkimi twoimi wierszykami.