Dojedz szczęsliwie, i miłego urlopu. pozdrawiam z zimnej Bawarii.Ja jechałam 20 godz.
Dojedz szczęsliwie, i miłego urlopu. pozdrawiam z zimnej Bawarii.Ja jechałam 20 godz.
tez nie zdarzylo mi sie jeszcze nigdy jechac mnej niz 20 godz niestety ;) uroki mieszkania na koncu swiata- czyli na Podkarpaciu
Ja na Mazurach, ale do domu to da sie wytrzymać wszystko. Zamelduj sie i papatki.
dalej jade...juz zmeczona jestem moje powypadkowe konczyny daja juz o sobie coraz mocniej znac....niedlugo Opole....a do Rzeszowa jeszcze hoho....:matrix:
Jeszcze pamiętam...
Już na "naszej" ziemi jesteś. Za chwilkę jasno będzie, słoneczko zaświeci i w duszy nadzieja, że już za chwilkę, za momencik...
A wieczorem budzika nie nastawisz, a jutro wstaniesz z własnej, nieprzymuszonej woli - nie na rozkaz.
Trzym się.
I fajnego urlopu w domku.
dalej jade...juz zmeczona jestem moje powypadkowe konczyny daja juz o sobie coraz mocniej znac....niedlugo Opole....a do Rzeszowa jeszcze hoho....:matrix:
Te ostatnie godziny najbardziej się dłużą......Spróbuj pospać może szybciej zlecą..... Pomyśl, że jutro wstajesz bez budzika.....Luzik.....Luzik..... zazdraszczam......:-)
Dobrze , że tylko szpadle :-).....Gorzej by było , gdyby w chwili kopania dopadła by Cię ' ostatnia z dzisiejszych solenizantek ' ...ta na literę ' E ' :-)....Kurde , toż to by była niepowetowana strata , gdybyś se to ' coś ' złamał :yo::wysmiewa: