A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac
A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac
A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac
A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac
Macie racje.tu to boje sie krotkimi wyrazami odezwac.a szkoda słów.pierwszy wyjazd i na pewno bede sie bała wyjechac pozniej.czy zdarza sie tak ze opiekunka opiekunce nie przekazuje informacji bo sie minęly.chcialam sie jej dopytac o podopieczna ale nie mialam mozliwosci.
A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac
Może jesteś pierwszą opiekunką na tym miejscu, a może rodzina zmieniła agencję, mogłaś się także minąć, czasami tak jest, ale rzadko. Dotrwaj tu do końca, poproś rodzinę ( ale nie dzień przed wyjazdem, minimum 2 tygodnie ) o referencje i na razie nie myśl o drugim wyjeździe. Jesteś tu i wytrwaj to tu i teraz, zabieraj referencje i tyle.
a propo referencji, tez o tym myślę, jak to wygląda?
Macie racje.tu to boje sie krotkimi wyrazami odezwac.a szkoda słów.pierwszy wyjazd i na pewno bede sie bała wyjechac pozniej.czy zdarza sie tak ze opiekunka opiekunce nie przekazuje informacji bo sie minęly.chcialam sie jej dopytac o podopieczna ale nie mialam mozliwosci.
Akurat jestem z tych co nie narzekaja hez przyczyny.potrafilam byc we francji sama 4 tyg i tam bylo ciezko ale nie znajac jezyka czulam sie dobrze.a tu nie potrafie sie odnalezc. Lubie i umiem gotowac ale tu nie wiem co do czego. Kiedy przyjechalsm zostala z dnia wczesniejszego czerwona kapusta rodzina kazala dac to nie pasowalo jej ze zrobilam rybki i podalam ta kapuste.tak bardzo chcislam przyjechac jezyka brak to zostawilsm rodzine bo teraz to na swieta opiekunki wracaja.ale ile wytrzyma to moja glowa to jeden Bog wie.powiedzcie mi jak to jest gdybym chciala zjechac do domu orientujecie sie?bo umowe podpisalam na az 6tyg
Myslalam ze bede szkolic jezyk a tu nici wiecej stresu niz czegokolwiek. I szukam pani Basi opiekunki.
Aniu mogę zapytać gdzie ty jesteś, bo opis Twoich problemów ze staruszką pasuje mi do mojej byłej pacjentki, którą porzuciłam w maju br. No i ta poprzedniczka o imieniu Basia, też by się zgadzała. Ona waśnie była tam do okresu przedświątecznego.
A jak rodzina przychodzi to mam z nimi byc czy nie bi nie wiem jak tez w takiej sytuscji sie zachowac