Aniu mogę zapytać gdzie ty jesteś, bo opis Twoich problemów ze staruszką pasuje mi do mojej byłej pacjentki, którą porzuciłam w maju br. No i ta poprzedniczka o imieniu Basia, też by się zgadzała. Ona waśnie była tam do okresu przedświątecznego.
Aniu mogę zapytać gdzie ty jesteś, bo opis Twoich problemów ze staruszką pasuje mi do mojej byłej pacjentki, którą porzuciłam w maju br. No i ta poprzedniczka o imieniu Basia, też by się zgadzała. Ona waśnie była tam do okresu przedświątecznego.
Wiecie co mnie boli że czlowiek zostawia rodzine i chce naprawde pomoc tej osobie a ona ma to gdzies. W polsce mialam pod opieka pana w wieku mojego ojca lezacego z niedowladem. Czesto dał popalić ale nigdy przenigdy nie traktowalam go przedmiotowo. A tu niestety mimo starań pdp ciagle niezadowolona.czlowiek traci wiare w dobre checi i w siebie. Nawet jak naucze sie jezyka to bede sie bała wyjechać.
Od zawsze wydawało mi się, że porzucić można kochankę. Przedmiot można porzucić, np. nałóg można też porzucić.
No ale żeby porzucić pacjenta??
Nie mogę zasnąć.miejscowosc na B.
Zofijo mozesz podac mi swojego emaila.z gory dziekuje
Od zawsze wydawało mi się, że porzucić można kochankę. Przedmiot można porzucić, np. nałóg można też porzucić.
No ale żeby porzucić pacjenta??
Knorra można porzucić ....na rzecz Vegety , czy jakiegoś Kucharka :lol3:
Tylko mam problem zeby wejsc na Twoj profil
Ann8 zrobisz, co będziesz uważała dla siebie za najlepsze. Trzymaj się. Niestety, ale taka to praca, nie zawsze otrzymuje się wdzieczność. Jeśli będziesz się bała wyjechać, a mimo wszystko jeszcze chciała, może pomyśl o takiej opcji, powiedz wszem i wobec, że chcesz wyjechac i może uda Ci się kogoś znajomego zastąpić. Wtedy będziesz wiedziała do kogo jedziesz.