Legalnie...ja tak wyszłam na prostą...poszukałam agencję, gdzie diety były ok. 20 euro na dzień./tego komornik nie nie może ruszyć, agencje nawet tego nie wykazywała w dochodach, polska wyplaty szła z firmy na konto komornika, dieta była przelewana na konto małżonka /w razie jakby komornik konto moje
zajął/ ,diety i wynagrodzenie polskie stanoiwiły fifty/fifty ok 50 %..np. 2600 pln szło do komornika, 2700 pln zostawało na życiue..raz dwa uporaiśmy się z zadłużeniem..ale musze przyznać, siedziałam wtedy po pół roku w DE aby sprawę skończyć..warto było...jestem czysta..]
