Na wyjeździe 37

22 maja 2017 20:34 / 4 osobom podoba się ten post
ewa59

Oooo....taka podobna była w Edece. Dzięki Tina. Dzień dybry.......:-)
Jak Ci w nowej pracy...??

Odpisałam Kalince- no cóż , trzeba pracować, nie da rady siedzieć z nogami założonymi na biurku, ale w domu jezdem :)
22 maja 2017 20:38 / 5 osobom podoba się ten post
Już się podlizuję, bo i odwiedziny przyszłej synowej będą częstsze-więc kupiłam jej śliczną kurteczkę- za dużą 
22 maja 2017 20:40 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Odpisałam Kalince- no cóż , trzeba pracować, nie da rady siedzieć z nogami założonymi na biurku, ale w domu jezdem :)

Tak, przeczytałam. No...nie da rady z nogami na biurku ale ważne, że jesteś w domu.....bardzo ważne.
Powodzenia i pisz co u Ciebie jak Ci czas pozwoli. Ściskam.
Tina, a ile kosztuje ta drapaczka w Tchibo ? Bo ja tam ceny nie mogę znaleźć.....
22 maja 2017 20:43 / 3 osobom podoba się ten post
ewa59

Tak, przeczytałam. No...nie da rady z nogami na biurku ale ważne, że jesteś w domu.....bardzo ważne.
Powodzenia i pisz co u Ciebie jak Ci czas pozwoli. Ściskam.
Tina, a ile kosztuje ta drapaczka w Tchibo ? Bo ja tam ceny nie mogę znaleźć.....:-)

Tam jest napisane aby wklepać email to będą jakies promocje przysyłać, chyba dopiero cena się ukaże. Ja też nie widzę ceny. Wpisz Rueckerkraetzer w googla, to wyskoczą różne modele , niekoniecznie z Tchibo. Podałam ten link, bo tam to nie ma na ogół drogich rzeczy.
22 maja 2017 20:45 / 6 osobom podoba się ten post
Dodagujemy, z czego nie zawsze syn jest zachwycony- takie odnoszę wrażenie :)
Może się boi, że jak nawywija i ona się poskarży to wtedy i do mnie na obiadek nie przyjedzie :)
22 maja 2017 20:51 / 6 osobom podoba się ten post
Dobrze- szantażowanie obiadkami mam opanowane do perfekcji :)
22 maja 2017 21:13 / 4 osobom podoba się ten post
Urządzenie wielofunkcyjne. I składane
23 maja 2017 09:46 / 9 osobom podoba się ten post
Dzisiaj miałam gówniany poranek...ale czułam,że tak będzie....wczoraj Gwiazda rano nie załatwiła się i oczywiście powstał ogromny problem i panika...jest tak niecierpliwa ,że zazyczyła sobie wczoraj na śniadanie, obiad i kolację Movicol,do tego śliwki i jeszcze na wieczór zaaplikowala sobie 2 czopki,bo sprawdziłam w opakowaniu....rano tragedia wszystko...okupane..począwszy od koszuli, ręcznika,skarpety,skończywszy na rolatorze i toaletsthul...moja Gwiazda wykończona i zmęczona ,ale szczęśliwa,że pozbyła się kłopotu...na śniadanie tylko poprosiła o herbatkę miętowa i kromkę suchego chleba..
Nie żałuję jej,bo wścieka się za jedzeniem....nawet w zeszłej nocy zjadła pół czekolady,żurawinę,cukierki,chleb....

Pralka już pierze...
Ja czekam na mojego syna,który zje obiad i wypije kawkę,zrobię sobie pauzę,w dalszej służbowej podróży do Francji...
23 maja 2017 10:43 / 6 osobom podoba się ten post
Mam mieszane uczucia co do heizungu w łazience. Od wczoraj wydaje co jakiś czas odgłosy, niczym tonący Titanic...
Pdp wczoraj wieczorem stwierdziła, że w jest ok.  Cóż....ja takiej pewności nie mam, ale dzielnie trwam na stanowisku opiekunki...
23 maja 2017 10:49 / 4 osobom podoba się ten post
Ja korzystam ze szczotki do mycia plecków
23 maja 2017 10:54 / 4 osobom podoba się ten post
Niech ktoś inny spuszcza ciśnienie temu sprzętowi  Nie zamierzam się do tego dotykać...
23 maja 2017 13:09 / 7 osobom podoba się ten post
Kobietka

Mam mieszane uczucia co do heizungu w łazience. Od wczoraj wydaje co jakiś czas odgłosy, niczym tonący Titanic...:ucieka:
Pdp wczoraj wieczorem stwierdziła, że w jest ok.  Cóż....ja takiej pewności nie mam, ale dzielnie trwam na stanowisku opiekunki...:chowa sie:

U mnie taki w kibelku, nie włączam go bo aż strach, że się rozpadnie.  Seniorka marszczy nos jak ja sadzam na kibelku co znaczy pewnie ze trochę jej zimno ....
23 maja 2017 13:25 / 10 osobom podoba się ten post
I już po przerwie. Nogi poniosly mnie do Rewe. Robią mi tu zakupy raz w tygodniu w piatki, ja tylko listę daję ... ale chyba chlebka mi braknie więc sobie dokupilam sama. A tak naprawdę miałam nadzieję, że może ktoś się trafi, obojętnie Polak, Niemiec, obojętnie jaki czort byleby pokonwersowac. Moja Seniorka ze względu na Al już dawno zapomniała języka w głębie (przepraszam,w buzi). No i żadna okazja mi się nie trafiła, jedynie pomarudzilam sprzedawcy na stoisku mięsnym bo i tak nie zamierzalam nic kupić.
23 maja 2017 13:36 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

U mnie taki w kibelku, nie włączam go bo aż strach, że się rozpadnie.  Seniorka marszczy nos jak ja sadzam na kibelku co znaczy pewnie ze trochę jej zimno ....

Ten staro nie wygląda. a do wczoraj dźwięki aż takie nie były. Podobno kilka miesięcy temu był naprawiany. Ja generalnie do takich urządzeń nie mam zaufania...
23 maja 2017 13:38 / 7 osobom podoba się ten post
Kobietka

Ten staro nie wygląda. a do wczoraj dźwięki aż takie nie były. Podobno kilka miesięcy temu był naprawiany. Ja generalnie do takich urządzeń nie mam zaufania...

Wystrzegaj się strączkowych i kapustnych . Dźwięki będą cichsze .