Dzisiaj był barszcz czerwony zabielany z tłuczonymi ziemniakami,to wszystko ugotowałam oczywiście dla Pdp....ja tylko przy okazji troszkę spróbowałam,no tyle co kot napłakał...talerz głęboki,pełny :krol:
Dzisiaj był barszcz czerwony zabielany z tłuczonymi ziemniakami,to wszystko ugotowałam oczywiście dla Pdp....ja tylko przy okazji troszkę spróbowałam,no tyle co kot napłakał...talerz głęboki,pełny :krol:
Wiesz ,a moja Pdp nie chciała jeść barszczu czerwonego,białego też nie.Chyba to nasze typowe polskie zupy,a oni tu nie przywykli do takich .
Zmuś się do tego śniadanka,na zdrowie Ci to wyjdzie,a z czasem przywykniesz :-)
Dobrze gada - w góre dziada. :yeah:
Kiedys nie jadłam sniadań, a teraz zawsze. Juz od kilku lat.
Najzdrowiej jest zjeść 1. posiłek do godziny po obudzeniu.
Dziś zupa typu eintopf z gotowca, dosmaczona po mojemu.
Wieczorem idziemy na Oktoberfest.
U mnie nalesniki z serem i rodzynkami kupione tydzień temu w Lidlu,
Mam jeszcze w perspektywie dwie miednice rydzy - po porannym "spacerze" do lasu,
Ale jednak zostanę przy naleśnikach.
Grzyby źle mi się ostatnio kojarzą.
U mnie nalesniki z serem i rodzynkami kupione tydzień temu w Lidlu,
Mam jeszcze w perspektywie dwie miednice rydzy - po porannym "spacerze" do lasu,
Ale jednak zostanę przy naleśnikach.
Grzyby źle mi się ostatnio kojarzą.