Wiem,Fioletko.
Też mogłabym tak zrobić.Ale nie chcę zmienniczki stawiać w złym świetle,mimo wszystko. Głównie ze względu na babcię,która ma wiarę w ludzi i ufa opiekunkom.Nie bede jej burzyć porządku świata;-)
Jakoś poradzę sobie,choć nie powiem złości mnie taka postawa " Ja,wyjeżdżam,po mnie choćby potop....".
U Alaski pomylone, u mnie pomieszane:
schwäbische schäufele, kapusta kiszona na ciepło i do tego kluski śląskie.
Mus czekoladowy z czekoladą.
Campari - dziś zmieszane z sektem i sokiem.

