A gdzie tu widzisz ten mój domniemany pesymizm? No, faktycznie, ja nie dam żonatemu ani innemu wolnego stanu facetowi, bo jestem zdecydowanie hetero i ten problem mnie nie dotyczy.
A gdzie tu widzisz ten mój domniemany pesymizm? No, faktycznie, ja nie dam żonatemu ani innemu wolnego stanu facetowi, bo jestem zdecydowanie hetero i ten problem mnie nie dotyczy.
Ty jeszcze niesprawdzony, wiec kto Cie wie.
Ale zasady sa jak fundament, trzeba je miec.
Może i masz swoją rację. Ja jestem nad wyraz tolerancyjny i szanuje poglądy innych. Na cukrzycy się nie znam, bo nie mama lody lubię (cokolwiek to znaczy). A co do żonatych mężczyzn, skoro masz taki fundament, to też , jeśli prawdziwy, należy uszanować. Ponieważ sam należę do tych wolnych inaczej, nie będę szukać u Ciebie pociechy w żadnej formie, nie obawiaj się. :)
Moje pociechy wcale nie chca byc szukane. A obaw nie mam zadnych.
Ja i tak wole Knorra.
Przynajmniej ugotuje obiad i to nie "tak zwany" :-)
Moje pociechy wcale nie chca byc szukane. A obaw nie mam zadnych.
Ja i tak wole Knorra.
A ja zrobie deserek:-)
Ciasto z rememberem :)
Dziękuję, ulżyło mi bardzo, a i koledze Karolowi pewnie też się ciepło na duszy zrobiło. Tak trzymaj