Co dzisiaj gotujesz na obiad? 12

25 grudnia 2017 16:00 / 7 osobom podoba się ten post
Szynka szwarcwaldzka(made in prywatny rzeznik) odgrzana w sosie wlasnym, kartoflana salatka swiezo machnieta, salata lodowa z winegretem. Nawet kawalek tej szynki zostal mi ofiarowany na obiad srodowy. Tylko podgrzac na wolnym ogniu, nie gotowac. Tak mi kladli do glowy, a przeciez wiem, ze po ugotowaniu to peklowane cudo byloby suche, wszak szynke sie parzy. Potem poszly na stol melon, ananas i mandarynki, a ja donioslam szwarcwaldzki tort smietanowy z wisniami i zrobilam kawe. Zaskoczylam ich, ze wiem jaka jest cukiernicza specjalnosc regionu. Wcale nie objasnialam, ze wiem gdzie jestem i umiem przeczytac napisy.
25 grudnia 2017 16:33 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Czytam o tych knedlach, no i w końcu z ciekawości zrobię, bo są. Google mi przetłumaczył pierogi jako knedle i to właśnie dziadek kupił. Pisze na nich, że najpierw namoczyć (każdy w folii), potem gotować. Ale cebulkę do nich zrobię, bo może wzbogaci smak... Córki zostawiły ten dzisiejszy świąteczny gulasz, to może z tymi knedlami jutro podam? Resztę zamrożę w porcjach, bo nie mam zamiaru jeść tego przez tydzień. Te puddingi też zostawiły. Czekoladowy dobry, ale pracowałam w dobrym hotelu tutaj, i kucharz robił ten waniliowy taki, że oprzeć mu się nie można było... Nie ma porównania, po prostu rewelacja! Ale jak garnki się myło (pracowałam na zmywaku), to laski wanilii tam były. I nie wiem, co jeszcze, ale miał w sobie coś pociągającego. I krem, i kucharz, jak na szefa "cukierków" nietypowy, z czteropakiem na brzuchu, wysoki i sympatyczny na dodatek... I to chyba jedyne, czego z hotelu żałuję, tego kremu...

Już myślałam, że kucharza żałujesz
25 grudnia 2017 17:09 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Już myślałam, że kucharza żałujesz:-)

Kucharza tez mozna zalowac jak apetyczny
25 grudnia 2017 17:19 / 2 osobom podoba się ten post
Smaka mi robicie tymi opisami , a ja tu w robocie wiecznie głodna chodzę . Nie wiem chyba te dyskusje wypłukują ze mnie wszystko , a potem odkurzacz mi się włącza ... A najgorsze jest to , ze wcale se nie pojadłam na święta , a po drugie to babcia wszystko wylicza
25 grudnia 2017 17:26 / 2 osobom podoba się ten post
Kama84

Smaka mi robicie tymi opisami , a ja tu w robocie wiecznie głodna chodzę . Nie wiem chyba te dyskusje wypłukują ze mnie wszystko , a potem odkurzacz mi się włącza ... A najgorsze jest to , ze wcale se nie pojadłam na święta , a po drugie to babcia wszystko wylicza :nerwowa1: :-)

Jestes w miescie Dr. Oetkera(tam powstala pierwsza fabryka), moze zagadasz na temat pysznego ichniego budyniu albo kremu waniliowego? Regionalne  specjaly trzeba poznawac organoleptycznie.
25 grudnia 2017 18:48 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Już myślałam, że kucharza żałujesz:-)

Kucharza też
25 grudnia 2017 19:46 / 4 osobom podoba się ten post
Werska

Kucharza też:-)

Było vzabrac
25 grudnia 2017 21:08 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Było vzabrac:gotuje:

Torbę miałam dużą, ale i tak by się nie zmieścił- tak prawie dwa metry wzrostu miał... Poza tym, mój domowy "kucharz" trochę by się zdziwił, a zresztą, na samych cukierkach (tak nazywałyśmy tę stronę od deserów) to by mdliło chyba...
26 grudnia 2017 11:10 / 3 osobom podoba się ten post
Wczorajszy obiad , pdp je z mojego plus budyń, dla uczczenia bswieta czekoladowy
26 grudnia 2017 11:26 / 1 osobie podoba się ten post
Kama84

Smaka mi robicie tymi opisami , a ja tu w robocie wiecznie głodna chodzę . Nie wiem chyba te dyskusje wypłukują ze mnie wszystko , a potem odkurzacz mi się włącza ... A najgorsze jest to , ze wcale se nie pojadłam na święta , a po drugie to babcia wszystko wylicza :nerwowa1: :-)

Nie wiedzialam zes ty w robocie!!! To nie bede pisac o jedzeniu a ty se popatrz na to tak,ze bedziesz miala ladna figure
26 grudnia 2017 13:42 / 3 osobom podoba się ten post
Żadnego gotowania w święta nie ma:)Tylko odgrzewanie.My to walnięci jesteśmy,mówione było mało,mało róbmy bo nas tylko dwoje a zapasy kuźwa jak na wypadek wojny jakiej:)Do Sylwka będziemy jeść:)Ha ha ha.Pozamrażałam większość.Ciasta upiekłam dwa i wyszły mi zajefajne-przepisy w Wypiekach wrzucę:)Naprawdę,jak będę w domu za rok to przysięgam ,1/3 z tego tylko zrobię:):):):)
26 grudnia 2017 13:54 / 3 osobom podoba się ten post
Ja jestem tak najedzona,że dzisiaj tylko rosołek
26 grudnia 2017 14:17 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Żadnego gotowania w święta nie ma:)Tylko odgrzewanie.My to walnięci jesteśmy,mówione było mało,mało róbmy bo nas tylko dwoje a zapasy kuźwa jak na wypadek wojny jakiej:)Do Sylwka będziemy jeść:)Ha ha ha.Pozamrażałam większość.Ciasta upiekłam dwa i wyszły mi zajefajne-przepisy w Wypiekach wrzucę:)Naprawdę,jak będę w domu za rok to przysięgam ,1/3 z tego tylko zrobię:):):):)

Obiecanki ,cacanki z tymi zapasami . Znowu narobisz jak dla wojska.Nasze pokolenie tak ma.U mnie podobnie .Do nowego roku tego nie przejemy..
Dzisiaj tylko rosołek gotuję,dzieci do teściów pojechały.
26 grudnia 2017 15:02 / 3 osobom podoba się ten post
Polędwica wieprzowa obtoczona tylko w soli grubej i czarnym grubo zmielonym pieprzu, obsmażona na bardzo gorącej patelni i potem wszystko zalane sosem śmietankowo-pieprzowym (paczka Maggi), mizeria z zielonego ogórka i połowy czerwonej cebuli z jogurtem greckim i przyprawami i oczywiści bawarskie kluchy ziemniaczane. Moja pdp poprawia potem wszystko ciastkami,które podarowali jej znajomi w ostatnim tygodniu będąc w odwiedzinach.
26 grudnia 2017 15:12 / 1 osobie podoba się ten post
EwaR65

Nie wiedzialam zes ty w robocie!!! To nie bede pisac o jedzeniu a ty se popatrz na to tak,ze bedziesz miala ladna figure :wystawia jezyk2:

Centra ! ja zawsze w robocie :) tylko że tu bardziej stacjonarna jestem a tam lotom. Tu większy spokój a tam młyn. Tylko piniędzy coś ni ma z tego   i tej figury 
a ty co ? obijasz się ? ;)