Co dzisiaj gotujesz na obiad? 12

08 stycznia 2018 17:38 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Wlasnie. Jak mozna nie lubic salaty:bezradny:
Ale jak sie zje miesko w galarecie z puszki to apetytu nie ma:-)

Galaretkę z nóżek ...kurzecych ...swinskich jadłam . Z puszki jeszcze nie próbowałam . Długo ją trzeba gotować , żeby w miarę miękka była . Ta puszka .
08 stycznia 2018 17:48 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Galaretkę z nóżek ...kurzecych ...swinskich jadłam . Z puszki jeszcze nie próbowałam . Długo ją trzeba gotować , żeby w miarę miękka była . Ta puszka .

Ja jadłam ze słoika, ale potem byłam zakręcona 
Aaaa, zapomniałabym- dziś gotowałam zupę jarzynową z pulpetami.
08 stycznia 2018 17:50 / 3 osobom podoba się ten post
A ja jadłem z piwnicy ale potem cały dzień było mi ciemno.
08 stycznia 2018 17:57 / 4 osobom podoba się ten post
opiekun.5

A ja jadłem z piwnicy ale potem cały dzień było mi ciemno.

No i pewnie miałeś jeszcze "mędy" przed oczami :) Na drugi raz nie schodź poniżej...
08 stycznia 2018 17:59 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

No i pewnie miałeś jeszcze "mędy" przed oczami :) Na drugi raz nie schodź poniżej...:-)

Ostatnio taki jeden pisał, że zawsze zaczyna od dołu, ja przeciwnie.
08 stycznia 2018 18:05 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun.5

Ostatnio taki jeden pisał, że zawsze zaczyna od dołu, ja przeciwnie.:-)

No, no . Zawsze potem już z górki 
 
08 stycznia 2018 18:06 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

No, no . Zawsze potem już z górki :-)
 

Jak się już do dołu dojdzie to prawie się dochodzi do  celu.
08 stycznia 2018 18:11 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun.5

Jak się już do dołu dojdzie to prawie się dochodzi do  celu.

No to jesteśmy w piwnicy.W związku z tym trzeba na jutro wyjąć z zamrażarki mięso na obiad i jaki słoik ze sałatką, bo nie ma tego co dalej ciagnąć 
08 stycznia 2018 18:12
tina 100%

No to jesteśmy w piwnicy.W związku z tym trzeba na jutro wyjąć z zamrażarki mięso na obiad i jaki słoik ze sałatką, bo nie ma tego co dalej ciagnąć :-)

Masz rację i cel osiągnięty, pyszny obiad na jutro.
08 stycznia 2018 18:45 / 2 osobom podoba się ten post
opiekun.5

Ostatnio taki jeden pisał, że zawsze zaczyna od dołu, ja przeciwnie.:-)

Od dołu, albo od tyłu. Że doprecyzuję.
08 stycznia 2018 18:50 / 2 osobom podoba się ten post
Dzisiaj zrobiłem obiad "pod siebie", ponieważ Pdp nie przepada za gołąbkami.
Ale co tam, no w końcu dla siebie to ja jestem najważniejszy. 
Zjadłem dwie duże sztuki. Zagryzłem suszonymi daktylami, popijając to wszystko czerwonym winem, oraz herbatką żurawinową z polskim miodem. 
 
08 stycznia 2018 18:52 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

Dzisiaj zrobiłem obiad "pod siebie", ponieważ Pdp nie przepada za gołąbkami.
Ale co tam, no w końcu dla siebie to ja jestem najważniejszy. 
Zjadłem dwie duże sztuki. Zagryzłem suszonymi daktylami, popijając to wszystko czerwonym winem, oraz herbatką żurawinową z polskim miodem. 
 

Ale sobie dogadzasz,no ale pewnie tak powinno być
08 stycznia 2018 18:55 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun.5

Jak się już do dołu dojdzie to prawie się dochodzi do  celu.

No jak już się na dole dojdzie,to po zabiegujuż potem to jest bez celu
08 stycznia 2018 18:57 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Dzisiaj zrobiłem obiad "pod siebie", ponieważ Pdp nie przepada za gołąbkami.
Ale co tam, no w końcu dla siebie to ja jestem najważniejszy. 
Zjadłem dwie duże sztuki. Zagryzłem suszonymi daktylami, popijając to wszystko czerwonym winem, oraz herbatką żurawinową z polskim miodem. 
 

O kurcze pod siebie? zrobiłeś a to nie ładnie
08 stycznia 2018 19:11 / 4 osobom podoba się ten post
Knorr

Dzisiaj zrobiłem obiad "pod siebie", ponieważ Pdp nie przepada za gołąbkami.
Ale co tam, no w końcu dla siebie to ja jestem najważniejszy. 
Zjadłem dwie duże sztuki. Zagryzłem suszonymi daktylami, popijając to wszystko czerwonym winem, oraz herbatką żurawinową z polskim miodem. 
 

Przeleciałam w myślach: na co mam ochotę, w sensie zjedzenia? Nic , nic nie wywołuje u mnie takiego pragnienia