W kuchni moi drodzy liczy sie kreatywność:)Jak nigdzie indziej:)Dziś w ramach warsztatów kreatywności kulinarnej właśnie, upichciłam sobie coś jakby zapiekankę czy paellę.Zostało mi wczoraj trochę całych ziemniaków z obiadu,za mało na solowe pożarcie.Wrzuciłam więc na patelnię do obsmażenia,do tego kiełbaski te białe,bawarskie,cienkie.W drugim garnczku poddusiłam sobie cebulkę z czerwoną papryką i dorzuciłam do tych ziemniaków,jeszcze poddusiłam,odparowałam,dosmaczyłam i na talerzu posypałam startym żółtym serem.Było zajesmaczne:):):):) I nic się nie zmarnowało:):):)
