Perły rzucone przed damy

03 lipca 2018 13:39
Ja już nie chcę żyć w Niemczech. Kiedyś chciałam. Kupę lat temu. Przejadłam się nimi. Poza tym wieksze możliwości dla siebie widzę jednak w Polsce.
03 lipca 2018 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
Ale wyobrażam sobie, że odczuwasz ogromny komfort, gdy po pracy robisz co uważasz i z kim chcesz. Ja chcę takie życie w Polsce. Nawet nie powiem, żebym tam za kimś tęskniła. Po tylu latach nawet z rodziną nie mam nie wiadomo jakiego kontaktu. Ale pl to mój kraj. Na starość stałam się patriotką
03 lipca 2018 13:45 / 1 osobie podoba się ten post
A weszłam tutaj, żeby wrzucić linka, po którym lepiej poruszać się po blogu. Jest to mój profil na google +, na ktorym są wszystkie posty podzielone na kategorie, ale wygodniej do nich dotrzeć przez ten wlaśnie profil.
https://plus.google.com/101063844785467667552
Mam pomysł na nowego posta, ale kupa roboty mnie czeka, bo info muszę poszukać na niemieckojęzycznym necie. Postaram się dzisiaj napisać, ale zobaczymy. Pozdrawiam.
03 lipca 2018 14:21
gruba

Ale wyobrażam sobie, że odczuwasz ogromny komfort, gdy po pracy robisz co uważasz i z kim chcesz. Ja chcę takie życie w Polsce. Nawet nie powiem, żebym tam za kimś tęskniła. Po tylu latach nawet z rodziną nie mam nie wiadomo jakiego kontaktu. Ale pl to mój kraj. Na starość stałam się patriotką :-)

Dla mnie też jest ważne dom, rodzinai ojczyzna. Nie wyemigrowałam na stałe z Polski. Tutaj tak mam ustalone, że będę mogła również jeździć do domu, tylko w innych odstępach i długościach, np. teraz po 4 tygodniach pracy jadę do domu na 10 dni, potem we wrześniu jadę na 3-tygodniowy urlop. Także nie jest źle z wyjazdami do domku. Wiele z opiekunek w systemie Betreuung zu Hause pracuje też z krótkimi przerwami. 
03 lipca 2018 15:08 / 2 osobom podoba się ten post
Ważne, że czujesz się lepiej niż w opiece 24h. Najważniejsze jest by iść do przodu
03 lipca 2018 15:25 / 1 osobie podoba się ten post
Moje dzieci jeszcze w domu (choć za dwa lata pewnie pierwszy wyfrunie). Jest mąż, mama. Tęsknię za nimi. Chcę być tam jak najwięcej. Dlatego opcja dwa miesiące na dwa jest do przyjęcia, krótszych urlopów nie chcę (przed tym wyjazdem tak miałam i było mi ciężko). Gdyby było mnie stać, to chętnie dłużej bym w domu siedziała (moja obecna zmienniczka poszłaby na to, bo w ciągu tych dwóch miesięcy dorabiała sobie- miała krótki wyjazd). Ale na razie jest dobrze. Nie mam takiego poczucia wypalenia jak Gruba- jeszcze. Oby do końca mojej pracy w opiece nie było (kiedykolwiek on nastąpi).
04 lipca 2018 00:47
Nie nazwałabym tego wypaleniem. Ta praca od początku to nie moja bajka. Ale widzę pieniądze i siedzę. Wbrew wszystkiemu. Jak bym nie mogła wybierać zleceń już dawno bym nie pracowała w opiece.

Napisałam posta o Patientenverfügung. Nie wiem, czy wszyscy o tym wiedzą, że masa ludzi w de podpisuje coś takiego. Dzisiaj mało ludzi weszło, a moim zdaniem to ciekawe, więc jutro wrzucę ponownie na jakąś grupę na fb.

http://kasiaperla.blogspot.com/2018/07/rozporzadzenie-na-wypadek-stanu.html?m=1
04 lipca 2018 08:29
Na forum zetknęłam się z tym- pisały o tym dziewczyny, ale bez szczegółów. Oczywiste jest dla mnie, że niezależnie od poglądów trzeba się stosować do woli chorego potwierdzonego takimi papierami. Tak się składa, że jest to zgodne z tym, co myślę. Rozmawiałam ostatnio często z dwiema koleżankami- jednej teść umiera, drugiej mama jest ciężkim stanie. Te dwie chore osoby zupełnie inaczej podchodzą do swego stanu. Chory na raka chirurg, wg. lekarzy nie wiadomo jakim cudem jeszcze chodzi, myśli o przyszłości. Swój stan jakby omija, choć jego zawód powinien to uniemożliwiać. Chce coś robić, i robi. Rodzina mu to umożliwia. Mama drugiej koleżanki obiektywnie jest w lepszym stanie, ale nic jej się nie chce. Chciała popełnić samobójstwo. Jest na lekach antydepresyjnych. Na razie jest w miarę ok. I tak ostatnio zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest granica. W dalszej rodzinie był przypadek kobiety, która 6 lat leżała poskręcana w łóżku, bez świadomości, kontaktu z nią. I myślałam sobie, że ja tak bym nie chciała- mówię o sobie. Spierałam się z moją mamą kilka lat temu w czasie głośnej sprawy, kiedy pozwolono umrzeć młodej jeszcze kobiecie, która ileś lat już leżała bez świadomości. Mówiłam wtedy głośno, że nie podoba mi się takie uporczywe podtrzymywanie życia. Ale to rodzina i lekarze decydują, nie chory.
04 lipca 2018 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
No a w Niemczech każdy może decydować za siebie, jeśli w porę o tym pomyśli. Uważam, że to jest ok. Tak jak piszesz - jeden dobrze znosi chorobe, cierpienie, a ja wiem, że tak nie chcę żyć, gdy już nic nie bedę mogła zrobić.
05 lipca 2018 21:01
Zapraszam na bloga i do dyskusji tutaj. Dziś o zaspole stresu opiekuna.
http://kasiaperla.blogspot.com/2018/07/zespo-stresu-opiekuna-css.html?m=1
 
07 lipca 2018 01:22
Hej. Pamiętacie film dokumentalny o opiekunce, który w 2016 leciał w kinach? 
Dzisiaj znalazłam go na youtubie. W kinach leciał pt. Family Buisness. Na youtubie znalazł się pod innym tytułem. Trafiłam na niego przez przypadek. Umiesciłam go na blogu. 
Zapraszam 
https://kasiaperla.blogspot.com/2018/07/family-buisness-film-o-opiece-ktory-w.html?m=1
 
07 lipca 2018 02:57 / 3 osobom podoba się ten post
Z tym filmem to właściwie wyszedł spontan. Przygotowywałam posta o opiekunach, którzy w ostatnim czasie rzucili cień na branżę opieki nad osobami starszymi. Pewnie wiekszość o nich słyszała. Najnowsze wydarzenie pochodzi z 05.07.18. Pijany opiekun został wyrzucony z domu. Osoba, którą miał się zająć, nie była karmiona, pojona i dzień wcześniej nie otrzymała tabletek. Dostała napadu epilepsji i znalazła się w szpitalu. Świerza sprawa, więc nie wiadomo, jak to się skonczyło. Info o czarnych owcach z naszej branży na moim blogu wraz z linkami na artykuły o wszystkich zdarzeniach. Zapraszam.
http://kasiaperla.blogspot.com/2018/07/skandale-w-branzy-opieka-nad-osobami.html?m=1
07 lipca 2018 07:15 / 4 osobom podoba się ten post
Bardzo dobrze, że ujawnia się takie przypadki. Wiadomo, że w kazdym zawodzie bywa różnie , ale opieka to szczególny rodzaj pracy . A ktora agencja sprawdza potencjalna opiekunkę ? Ogólnie mówiąc opieka to jest kocioł w ktorym jest wszystko i kazdy może w nim zamieszać . Po częsci to nasza wina, że pozwalamy na niewybredne komentarze i stosujemy zasadę " w grupie siła " tylko, że to od tej negatywnej strony . Brak szczerości we wpisach, plotkarstwo, negowanie,ukrywanie,i grupowe ataki to chleb powszedni między opiekunkami . To czego sie spodziewać ? tacy ludzie jak w reportazach będą szargać opinie całej grupie opiekuńczej, przecież wyrozumiałość dla olewatorów, alkoholików jest w naszym narodzie mocno zakorzeniona. Biedny bo pije ....... .
07 lipca 2018 08:05 / 2 osobom podoba się ten post
Wieczorem film obejrzę. Zgadzam się z tym, co Mleczko piszesz, że to kocioł, w którym jest wszystko i każdy może zamieszać. Trudno jest sprawdzić opiekunkę przez telefon- przed wyjazdem. Ale ile z opiekunek spotkało się z koordynatorem tu na miejscu w DE? Ja raz. A to chyba właśnie on powinien kontrolować, czy wszystko jest w porządku- po obu stronach?
07 lipca 2018 09:12
Werska

Wieczorem film obejrzę. Zgadzam się z tym, co Mleczko piszesz, że to kocioł, w którym jest wszystko i każdy może zamieszać. Trudno jest sprawdzić opiekunkę przez telefon- przed wyjazdem. Ale ile z opiekunek spotkało się z koordynatorem tu na miejscu w DE? Ja raz. A to chyba właśnie on powinien kontrolować, czy wszystko jest w porządku- po obu stronach?

Ja wczoraj zaczęłam, ale jednoczesnie chciałam ten drugi post napisać, więc dzisiaj też przysiąde w spokoju. Ja wielokrotnie szukałam tego filmu ale pod oryginalnym tytulem. Nawet na stronie tej reżyser nie było podane, że można już obejrzeć i pod jakim tytułem. Pisali tylko, że bedzie leciał na ard. A on już dawno był wyświetlany przez ard. Trochę nawalili, że nie dopilnowali tego, by info było na ich stronie.