Wichurra, tak, Dan Brown ma wspaniala wyobraznie, ale podparta ogromna wiedza. Nie wszystko w jego ksiazkach to tylko fantazja. Wlasnie skonczylam czytac "Inferno", kolejna ksiazka, z ktota jeszcze kilka razy sie zmierze.
"Imie rozy" czytalam tez nie tylko raz, film widzialam 3 razy. To jest ponura rzeczywistosc i trudna pozycja do strawienia, ale, moim zdaniem, warta poswiecenia czasu.
Kolejna rzecz, ktora wywolala w mojej glowie wiele refleksji, to trylogia Gordona Noaha - "Medicus", "Szaman" i "Spadkobierczyni Medicusa".
