Jak minął dzień 8

10 marca 2020 17:28 / 5 osobom podoba się ten post
Luke

Można, w pobliżu nie było nic na "przerzut". Ale nawet dobrze, że, względu na żonę pdp:-)

To nie fair a gdzie okres wypowiedzenia? Nie podoba mi się takie podejście i traktowanie. Przecież ty też miałeś swoje plany a umowa jest umową. Banda.nie dokończę jaka..  
10 marca 2020 17:56 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

Dzień mija ciekawie, aż za ciekawie... Rano pdp pobrali krew i mocz do badania, potem zadzwonili, żeby pdp podjechał do przychodni (jakieś 800 m)  do lekarza. Pdp ma złe wyniki i chyba chore nerki. Poza tym założyć mu muszą cewnik, bo jest coraz gorzej z zalewaniem łóżka. Jutro więc jedzie do szpitala, nie wiadomo na ile dni, a ja pojutrze do domu. Potem ktoś tu przyjedzie. Nie ma to związku z koroną..
Więc szybciej niż myślałem... będę w domu:-)

Z jednej strony dobrze ale z drugiej to mniej kasy będzie, ale napewno gdzieś znowu wyruszysz no chyba że wystraszy cię korona
10 marca 2020 18:02 / 5 osobom podoba się ten post
Gusia29

Namoówiłam syna i pojechaliśmy na zakupy. Trochę się bronił przed tym, co do wózka wkładam, ale ustąpił :-)
Tutaj, ja jeszcze tydzień w Norwegii, półki pełne, podobnie jak u Mleczko, paniki też nie ma, ludzie robią normalne zakupy. Jedynie maseczki reglamentowane i braki w aptekach. Można kupić kilka sztuk, jeśli są, a większe ich ilości  ,czy środków dezynfekcyjnych ,tylko dla przychodni ,gabinetów kosmetycznych itp. Reszta idzie do szpitali. 
Kupiliśmy po zgrzewce pomidorów w puszkach, tych zwykłych i z bazylią,kukurydzę  ,warzywa mrożone, większą ilość, makarony,ryż, mąkę itp. Tyle że  dla moich dzieci ,to normalne zakupy,zawsze mają zapasy  i często je muszą uzupełniać. Sami pieką chleb i bułki, a przy dwójce małych dzieci, to i gotować trzeba codziennie. 
A ,jeszcze srajtaśma była w promocji, to też wzięliśmy trochę więcej, niż normalnie :smiech3:

Jak zaraza dopadnie i nie będzie co jeść to i srajtasma nie będzie potrzebna. 
10 marca 2020 18:17 / 5 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Jak zaraza dopadnie i nie będzie co jeść to i srajtasma nie będzie potrzebna. :-)

Biegunka towarzyszy zarazie
10 marca 2020 18:18 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Dzień mija ciekawie, aż za ciekawie... Rano pdp pobrali krew i mocz do badania, potem zadzwonili, żeby pdp podjechał do przychodni (jakieś 800 m)  do lekarza. Pdp ma złe wyniki i chyba chore nerki. Poza tym założyć mu muszą cewnik, bo jest coraz gorzej z zalewaniem łóżka. Jutro więc jedzie do szpitala, nie wiadomo na ile dni, a ja pojutrze do domu. Potem ktoś tu przyjedzie. Nie ma to związku z koroną..
Więc szybciej niż myślałem... będę w domu:-)

Spokojnego pobytu nA te ostatnie dni
10 marca 2020 18:38 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Biegunka towarzyszy zarazie:ubikacja2:

Jak to mówią sędziwi ludzie-"bida z nędzą ,jeść nie dają a  pędzą " 
10 marca 2020 18:40 / 7 osobom podoba się ten post
Stoch 
10 marca 2020 18:53 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Jak to mówią sędziwi ludzie-"bida z nędzą ,jeść nie dają a :ubikacja2: pędzą " :-)

Nieszczęścia chodzą parami
10 marca 2020 19:51 / 5 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Jak zaraza dopadnie i nie będzie co jeść to i srajtasma nie będzie potrzebna. :-)

Jak trzeba będzie byle co jeść, to na pewno się przyda 
10 marca 2020 20:59 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Dzień mija ciekawie, aż za ciekawie... Rano pdp pobrali krew i mocz do badania, potem zadzwonili, żeby pdp podjechał do przychodni (jakieś 800 m)  do lekarza. Pdp ma złe wyniki i chyba chore nerki. Poza tym założyć mu muszą cewnik, bo jest coraz gorzej z zalewaniem łóżka. Jutro więc jedzie do szpitala, nie wiadomo na ile dni, a ja pojutrze do domu. Potem ktoś tu przyjedzie. Nie ma to związku z koroną..
Więc szybciej niż myślałem... będę w domu:-)

To kto teraz będzie odliczał???
10 marca 2020 21:13 / 5 osobom podoba się ten post
Malgi

To kto teraz będzie odliczał???:bezradny:

To właśnie jutro chciałem napisać przy ostatnich moich odliczajkach. Może Ty? Też masz wprawę
10 marca 2020 21:20 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

To właśnie jutro chciałem napisać przy ostatnich moich odliczajkach. Może Ty? Też masz wprawę:-)

Nie wiem czy podołam...
To choróbsko mnie wykańcza, nawet antybiotyk nie pomaga, rano jestem KO, ale jak nie będzie komu to pewnie przejmę odliczajki
10 marca 2020 21:25 / 3 osobom podoba się ten post
Malgi

Nie wiem czy podołam...:placze2:
To choróbsko mnie wykańcza, nawet antybiotyk nie pomaga, rano jestem KO:placze:, ale jak nie będzie komu to pewnie przejmę odliczajki:kocha nie kocha:

To możesz skrótowo, i też będzie dobrze
Ja jutro ostatnie
11 marca 2020 17:15 / 6 osobom podoba się ten post
Jak mija? Bez gorączki wyjazdowej, spokojnie, zaraz kwalifikacje, więc czas minie. Babka swoje robi, ja swoje. Jeszcze kanapki zrobić i czekać na telefon od kierowcy. Nie wiem o której wyjadę... 2,3,4? Ale wyjadę 
11 marca 2020 17:34 / 4 osobom podoba się ten post
Pierogi robię i zamrażam, żeby nie jedli puszek 
Ciasto jakieś tez machnę, albo dwa i zamrożę