No nie we,aż tyle smakowitości, jak mawia mój wnuk?!!!:-)
O te drożdżowe poproszę, jeśli z jabłkami można::piecze ciasteczka:
No nie we,aż tyle smakowitości, jak mawia mój wnuk?!!!:-)
O te drożdżowe poproszę, jeśli z jabłkami można::piecze ciasteczka:
Małe sklepiki są dobrze zaopatrzone. Może dlatego, że wszyscy walą do tych dużych. Np. ryżu w dużych sklepach nie uświadczysz a w małych owszem :-) Ja kupiłam tyle, aby w razie czego nie musieć zbyt często z domu wychodzić. Wyjazd w połowie kwietnia zawiesiłam bo wtedy u nas i chyba w DE będzie szczyt koronawirusa.
Mleczko,może podasz sprawdzony przepis na pachnącą szarlotkę, proszę ?:-) Mamy dużo jabłek, syn tyle kupił, że zanim je zjemy czy wyciśniemy sok, to się zepsują :lol2:
A jak prąd wyłącą? Wichura właśnie przeszła .n
Ile chcesz ryżu ? wyśle DHL-em . U nas wszystko jest, aż w nadmiarze :oklaski:
Małe sklepiki są dobrze zaopatrzone. Może dlatego, że wszyscy walą do tych dużych. Np. ryżu w dużych sklepach nie uświadczysz a w małych owszem :-) Ja kupiłam tyle, aby w razie czego nie musieć zbyt często z domu wychodzić. Wyjazd w połowie kwietnia zawiesiłam bo wtedy u nas i chyba w DE będzie szczyt koronawirusa.
Nie chwal się, bo będziesz miała Chińczyków pod bramą :-) Tym bardziej, że na wegetarianizm przechodzą.
https://www.nau.ch/news/wirtschaft/chinas-interesse-an-proteinquellen-die-vegan-sind-steigt-65676821
No tak :-) moglam uzyc innego slowa , ale nie, ryz mi sie wymsknal .To tylko dla Mychy mialo byc .:oklaski:
Acha..chcialas Mychę ryżem otruć :-)
Ile chcesz ryżu ? wyśle DHL-em . U nas wszystko jest, aż w nadmiarze :oklaski:
Tylko dokarmic :mniam:
Mam wszystko i wcale nie w nadmiarze. Uwierz mi :-) Jak bum, bum ryż mi się skończył w domu i musiałabym i tak go kupić. Lubię mieć w słoju kaszę i ryż. I mam. Nie szalałam z zakupami bo przecież zawsze będzie można coś dokupić. Mam pecha bo mąka też mi wyszła ale kupiłam po kilogramie każdego gatunku, bo ja piekę sama chleb dla siebie. Myślę że przeżyję jakoś :tak:
Zamykają granicę, tak więc powracających czeka kwarantanna.
Te sypkie produkty w Piotrze i Pawle on line zamówiłam- wode też. Przywieźli.
No właśnie, taka opcja też jest przecież :-)
Mam wszystko i wcale nie w nadmiarze. Uwierz mi :-) Jak bum, bum ryż mi się skończył w domu i musiałabym i tak go kupić. Lubię mieć w słoju kaszę i ryż. I mam. Nie szalałam z zakupami bo przecież zawsze będzie można coś dokupić. Mam pecha bo mąka też mi wyszła ale kupiłam po kilogramie każdego gatunku, bo ja piekę sama chleb dla siebie. Myślę że przeżyję jakoś :tak:
Zamykają granicę, tak więc powracających czeka kwarantanna.