Co dzisiaj gotujesz na obiad? 16

10 listopada 2020 13:08 / 2 osobom podoba się ten post
Ziemniaki puree, sos, surówka.  Na deser pdp jogurt. Ja kawka bo rano nie było czasu na drugą to teraz jest czas. 
10 listopada 2020 14:25 / 3 osobom podoba się ten post
Ugotowałam dziś  taki Eintopf  z pulpecikami  z indyka,  fasolką  szparagową,  marchewką,  ziemniaczkami.  Dziadek zjadł  i oznajmił , że ma do mnie prośbę  abym mu kupiła  zupy w puszce... zwiebeln suppe erbsensuppe i jeszcze coś.   Ma skok  anty  na mnie,  co zrobić.  Zawsze chwalił  teraz to.
10 listopada 2020 16:23 / 3 osobom podoba się ten post
Marilyn

Ugotowałam dziś  taki Eintopf  z pulpecikami  z indyka,  fasolką  szparagową,  marchewką,  ziemniaczkami.  Dziadek zjadł  i oznajmił , że ma do mnie prośbę  abym mu kupiła  zupy w puszce... zwiebeln suppe erbsensuppe i jeszcze coś.   Ma skok  anty  na mnie,  co zrobić.  Zawsze chwalił  teraz to.

Nie przejmuj się może stwierdził z córką, że za dużo kasy chcesz wydać i z puszki będzie taniej. Tylko, że oni w większości nie rozumieją, że to co jest dla nich dobre niekoniecznie dla nas. Już niedługo, cierpliwości. Moja bsbka też mi daje popalić ale współczuję tej co przyjedzie. Może się taka trafi jak ja bo do babki trzeba ostro i stanowczo. Ja też najprawdopodobniej tutaj już ostatni raz. Jak jeszcze z dziadkami da się wytrzymać ale niestety jest sprzątaczka, młoda osoba, która lubi być decyzyjny w wieku sprawach a ja sobie nie pozwolę i na tym tle zaczynają się konflikty. 
10 listopada 2020 16:39 / 3 osobom podoba się ten post
Marilyn

Ugotowałam dziś  taki Eintopf  z pulpecikami  z indyka,  fasolką  szparagową,  marchewką,  ziemniaczkami.  Dziadek zjadł  i oznajmił , że ma do mnie prośbę  abym mu kupiła  zupy w puszce... zwiebeln suppe erbsensuppe i jeszcze coś.   Ma skok  anty  na mnie,  co zrobić.  Zawsze chwalił  teraz to.

Czasem tak bywa, nie bierz tego do siebie
10 listopada 2020 17:09 / 3 osobom podoba się ten post
Marilyn

Ugotowałam dziś  taki Eintopf  z pulpecikami  z indyka,  fasolką  szparagową,  marchewką,  ziemniaczkami.  Dziadek zjadł  i oznajmił , że ma do mnie prośbę  abym mu kupiła  zupy w puszce... zwiebeln suppe erbsensuppe i jeszcze coś.   Ma skok  anty  na mnie,  co zrobić.  Zawsze chwalił  teraz to.

A daj spokoj no nie bierz do siebie tak wszystko a niech i puszke sama na koniec zje jak lubi haha  puszki puszki i gotowe zarcia w sklepach masakra  co za nie zdrowe trendy.Tu tez jak ostatnio bylam w sklepie v-markt az sie przerazilam ile zamrazarek z gotowym zarciem az do dzis przezywam samw gotowce co za lenie  po co kuchnia do gotowNia,piekarniki j inne wynalazki jak mikrofalowa by wystarczyla   heh 
10 listopada 2020 17:10 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Nie przejmuj się może stwierdził z córką, że za dużo kasy chcesz wydać i z puszki będzie taniej. Tylko, że oni w większości nie rozumieją, że to co jest dla nich dobre niekoniecznie dla nas. :do bani:Już niedługo, cierpliwości. Moja bsbka też mi daje popalić ale współczuję tej co przyjedzie. Może się taka trafi jak ja bo do babki trzeba ostro i stanowczo. Ja też najprawdopodobniej tutaj już ostatni raz. Jak jeszcze z dziadkami da się wytrzymać ale niestety jest sprzątaczka, młoda osoba, która lubi być decyzyjny w wieku sprawach a ja sobie nie pozwolę i na tym tle zaczynają się konflikty. :plotki::klotnia:

Faktycznie trzeba na luz  dać,  za dużo kasy,  koń by się  uśmiał. Ja nadal  nie mam ustalonej kwoty,  w niedzielę się upomnialam o kasę  to dała 50€. Już kładę  na to laskę   jak to się potocznie mówi  i czekam  na koniec szteli. W brodę sobie tylko pluję  bo mogłam zjechać  do domu  normalnie  i złapać  coś  lepiej  płatnego,  bo z tego co widzę  to stawki wzrosły  z powodu pandemii A mi się daje  dziwna tęsknota we znaki,  może też  przez to że mam  okres  to  jakoś  przeżywam to tak, że już mi łzy płyną  jak zdjecia psa oglądam.  Nie wiem co się  że mną  dzieje,  te wszystkie  informacje  koronowe rzygać  się chce  z tego wszystkiego. Oj   to  takie moje słabsze  dni, sorry. 
10 listopada 2020 17:13 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Nie przejmuj się może stwierdził z córką, że za dużo kasy chcesz wydać i z puszki będzie taniej. Tylko, że oni w większości nie rozumieją, że to co jest dla nich dobre niekoniecznie dla nas. :do bani:Już niedługo, cierpliwości. Moja bsbka też mi daje popalić ale współczuję tej co przyjedzie. Może się taka trafi jak ja bo do babki trzeba ostro i stanowczo. Ja też najprawdopodobniej tutaj już ostatni raz. Jak jeszcze z dziadkami da się wytrzymać ale niestety jest sprzątaczka, młoda osoba, która lubi być decyzyjny w wieku sprawach a ja sobie nie pozwolę i na tym tle zaczynają się konflikty. :plotki::klotnia:

dusia dusia nie daj sie pokaz jej  gdzie pająki jesc wołają
Teraz glowna zarzadzajaca jestes Ty
10 listopada 2020 17:27 / 3 osobom podoba się ten post
Clio

dusia dusia nie daj sie:strzela z bicza: pokaz jej  gdzie pająki jesc wołają :smiech3:
Teraz glowna zarzadzajaca jestes Ty:piatka:

Wisi mi to już i powiewa powiem szczerze. Tylko wyglądam końca tygodnia, miesiąca, zlecenia. I tak odliczam dziś tj wtorek od wtorku do wtorku 4 tygidnie i potem jeszcze 2 dni i koniec. Mnie to już wisi. Robię swoje i tyle. Jutro dzień wolny to biorę auto i wypad. Kawiarnie zamknięte ale pochodzę po sklepach poptisyu żeby tylko dzień zleciał i tyle. 
11 listopada 2020 13:13 / 3 osobom podoba się ten post
Podopieczny dziś dostaję wedle życzenia puszkę,  ja sobie piekę  paprykę  bakłażany  i bataty ,  córka  w sobotę  przyjeżdża  i zażyczyla sobie pierogi,  mówię że spróbuję  zrobić, bo dziadek osatnio woli zupy z puszki jeść.  Czy ja na głowę  upadłam chyba  żeby jeszcze  córce podopiecznego  gotować? Się wkopałam  . Wredne niemce,  ona mi raz  obiecała greckie jedzenie  że przywiezie,  chyba  po pijaku  to mówiła  bo wyszło na to, że ja stałam  przy kuchni i wszystkim  robiłam spaghetti a greckie widziałam jak świnia  niebo.
11 listopada 2020 14:30 / 3 osobom podoba się ten post
Marilyn

Faktycznie trzeba na luz  dać,  za dużo kasy,  koń by się  uśmiał. Ja nadal  nie mam ustalonej kwoty,  w niedzielę się upomnialam o kasę  to dała 50€. Już kładę  na to laskę   jak to się potocznie mówi  i czekam  na koniec szteli. W brodę sobie tylko pluję  bo mogłam zjechać  do domu  normalnie  i złapać  coś  lepiej  płatnego,  bo z tego co widzę  to stawki wzrosły  z powodu pandemii A mi się daje  dziwna tęsknota we znaki,  może też  przez to że mam  okres  to  jakoś  przeżywam to tak, że już mi łzy płyną  jak zdjecia psa oglądam.  Nie wiem co się  że mną  dzieje,  te wszystkie  informacje  koronowe rzygać  się chce  z tego wszystkiego. Oj   to  takie moje słabsze  dni, sorry. 

No oczywiście róbcie pieyigi, bigos i jeszcze cholera wie co. Wypie lajcie ciasta i i ne cuda. I po co?  Pytam sie do cholery po co to? Nie stać ich na jedzenie? I co może to wszystko za 50 euro na cały tydzień. Po co to robisz? Nie umiem piec nie umieć robić piegów i gotowe. Tak trzeba się stawiać okoniem. Ludzie dajcie spokój jak tak dalej pójdzie to będą nam kazali auta naprawiać. 
11 listopada 2020 15:01 / 3 osobom podoba się ten post
Jeśliby mnie tak Hausgeldy wydzielali, to by mieli Kartoffelsalat 3 dni, następne 3 dni kaszka manna a na niedzielę naleśnik z cukrem. Do podziału . Poważnie.
11 listopada 2020 17:44 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

No oczywiście róbcie pieyigi, bigos i jeszcze cholera wie co. Wypie lajcie ciasta i i ne cuda. I po co?  Pytam sie do cholery po co to? Nie stać ich na jedzenie? I co może to wszystko za 50 euro na cały tydzień. Po co to robisz? Nie umiem piec nie umieć robić piegów i gotowe. Tak trzeba się stawiać okoniem. Ludzie dajcie spokój jak tak dalej pójdzie to będą nam kazali auta naprawiać. :-(

Oj,Dusia,Dusia, nasza Ty duszo rogata i buntowniczko jedna  . No są wśród nas takie co gotują bigosy ,wypiekają ,lepią itd.
Ale robią to, bo lubią. Przecież ta córka pedepciowa ,o której wspomniała Marilyn ,nie k a z a ł a jej chyba  tych pierogów lepić ? Gdyby nie chciała, to by nie robiła. Czy jest wśród nas ktoś, komu podopieczni lub ich rodziny k a ż ą  coś robić?  Nikt o tym nie wspominał. Ja też piekę coś od czasu do czasu  ,a właściwie to nawet często. Nie dlatego, że ktoś mi każe bo wtedy na pewno bym nie piekła. Ale dlatego że lubię domowe ciasta i ciasteczka, lubię jak jest coś w domu i mogę sobie podjadać, kiedy mam ochotę, a nie kawałek ciasta, nawet z najlepszej cukierni, zjedzone, talerzyk do zmywarki, finito. Z pedepcią dobrałyśmy się pod tym względem, ona też tak lubi . Dzisiaj np,kiedy obudziłam babcię po południu, zanim się ona ubrała, nim się kawa zaparzyła, to zdążyły się upiec ciasteczka ze śliwkami . Ciasto francuskie prawie zawsze mam w lodówce, bo szybko można coś wykombinować, czy to na słodko, czy wytrawnie na obiad. Dzisiaj naszła mnie taka ochota na te ciastka, że nawet nie starałam się żeby były równiutkie ,jednakowo pozawijane, bo przecież smakują jednakowo. Dzisiaj miały się szybko upiec i szybko miałyśmy je zjeść  
11 listopada 2020 18:02 / 4 osobom podoba się ten post
A oto i one 
11 listopada 2020 18:23 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Oj,Dusia,Dusia, nasza Ty duszo rogata i buntowniczko jedna  :-). No są wśród nas takie co gotują bigosy ,wypiekają ,lepią itd.
Ale robią to, bo lubią. Przecież ta córka pedepciowa ,o której wspomniała Marilyn ,nie k a z a ł a jej chyba  tych pierogów lepić ? Gdyby nie chciała, to by nie robiła. Czy jest wśród nas ktoś, komu podopieczni lub ich rodziny k a ż ą  coś robić?  Nikt o tym nie wspominał. Ja też piekę coś od czasu do czasu  ,a właściwie to nawet często. Nie dlatego, że ktoś mi każe bo wtedy na pewno bym nie piekła. Ale dlatego że lubię domowe ciasta i ciasteczka, lubię jak jest coś w domu i mogę sobie podjadać, kiedy mam ochotę, a nie kawałek ciasta, nawet z najlepszej cukierni, zjedzone, talerzyk do zmywarki, finito. Z pedepcią dobrałyśmy się pod tym względem, ona też tak lubi :oczko1:. Dzisiaj np,kiedy obudziłam babcię po południu, zanim się ona ubrała, nim się kawa zaparzyła, to zdążyły się upiec ciasteczka ze śliwkami . Ciasto francuskie prawie zawsze mam w lodówce, bo szybko można coś wykombinować, czy to na słodko, czy wytrawnie na obiad. Dzisiaj naszła mnie taka ochota na te ciastka, że nawet nie starałam się żeby były równiutkie ,jednakowo pozawijane, bo przecież smakują jednakowo. Dzisiaj miały się szybko upiec i szybko miałyśmy je zjeść :piecze ciasteczka: 

Gusia, fajnie to ujęłaś. Do dziadka przychodzi tu taki starszy Gruzin  masażysta,   do mnie od razu zdrobniale  zaczął mówić a prawdziwe imię mam dość  nietypowe ale wiedział.  No i jak się dowiedział,  że Polka  to od razu  stwierdził  ,że Polki  to bardzo dobrze  gotują.  Ja tam lubię gotować,  ale jeśli chodzi o prasowanie  to  odstawiam  fuszerke 
Raz miałam  żelazko  w użyciu  ale dla niepoznaki  postawiłam deskę  w pokoju  i tak sobie stoi, hahahaha,  mam dodatkową  półeczkę 
11 listopada 2020 19:06 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

A oto i one :mniam:

mniammm zjadlabym wszystkie na raz  pysznawo wygladaja a ja lubie slodkosci mmm