Proszę bardzo, ja trochę znodyfikowalam, dodałam np.rodzynek https://issabelall.pl/buleczki-drozdzowe-z-jablkami/
Proszę bardzo, ja trochę znodyfikowalam, dodałam np.rodzynek https://issabelall.pl/buleczki-drozdzowe-z-jablkami/
Dziś luzik. Panowie pizzę zamawiają.
Został gulasz wczorajszy, to tylko ziemniaki i sałatę zrobić. Młody rzucił do pdp.- może makaron, a ten stanowczo- żadnego makaronu!:-)
Na jutro stwierdziłam, że niech będzie gotowa zupa, bo nowa zmęczona i niech nie gotuje, a ja nie zdążę (choć w nowej wersji odjazd jest o 20-22, a nie o 16, to pewnie bym zdążyła coś upichcić). W lodówce oprócz światła nie za dużo, ale tutaj tak jest- zapasów nie lubią. W szafach też nie mają- jak im się format ręczników znudził, to stare wyrzucili (trochę uratowałam na szmaty, bo też nie było) i kupili nowe. Idzie na bieżąco... Jutro jeszcze na zakupy pójdę- sama, albo z nową, to coś się do tej lodówki dorzuci...
Powiem Ci, że to jest wkur.... Gdy nie ma zapasów lub przynajmniej jakiś tam zakupów w lodowce. Też byłam nieraz w takiej sytuacji bo rodzina kasy nie zostawiła a ja nie zamierzam nikogo sponsorować. Zawsze wtedy mi przez myśl przechodzili, że pewnie nieźle następczyni o mnie myśli, że nie gospodarka lub leń opiekunkam. Dopiero jak się wytłumaczyłam jak jest inaczej to wyglądało. Wiele razy też miałam tak, że mówiłam rodzinie że nowa przyjeżdża i trzeba zrobić zakuly to oni " a zrobi się jak przyjedzie" Bez domysły zeby kasę zostawić i często było tak że za swoje musiałam sobie na podróż bułkę i według kupować bo nie było z czego zrobić kanapki.