Co dzisiaj gotujesz na obiad? 16

05 listopada 2020 13:21 / 3 osobom podoba się ten post
Dziś  był znów  rosołek  z wczoraj z kluseczkami  warzywami mięskiem , dziadek dowala do tego  pół szklanki  maggi  , więc  nawet jakbym mu  wodę dała  to by mu smakowalo podejrzewam. Jutro odmrażam pulpeciki  z kurczaka,  do tego ziemniaczki  i kiszoną  kapustę  ugotuję,  otworzyłam  ją  w czasie silnej ochoty  na coś  kwaśnego .
06 listopada 2020 08:07 / 1 osobie podoba się ten post
Jajko sadzone, frytki, sałata. 
06 listopada 2020 09:10
Marilyn

Proszę bardzo,  ja trochę znodyfikowalam,   dodałam  np.rodzynek https://issabelall.pl/buleczki-drozdzowe-z-jablkami/

Dziękuję serdecznie :* 
06 listopada 2020 09:32 / 2 osobom podoba się ten post
Ryba , ziemniaki , marchewką z sosem sojowym .
06 listopada 2020 10:16 / 1 osobie podoba się ten post
Takie cóś niby leczo z ryżem. I jogurcik na deser 
07 listopada 2020 09:30 / 1 osobie podoba się ten post
Kapusta zasmażana, kiełbaski i ziemniaki. Na deser galaretka truskawkowa. 
07 listopada 2020 14:55 / 4 osobom podoba się ten post
Bataty pieczone w folii + sosik a'la bolonese + surówka, a dla mnie bataty + quark  plus prowizja kazała zakupić czerwone winko (bo przecież ja jutro jade na nowe miejsce to trzeba mnie godnie pożegnać) 
07 listopada 2020 14:57 / 3 osobom podoba się ten post
Kurcze napisałam prowizja (chociaż też mile widziana) a chodziło o pdp 
07 listopada 2020 15:09 / 3 osobom podoba się ten post
Dziś luzik. Panowie pizzę zamawiają.
09 listopada 2020 10:11 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Dziś luzik. Panowie pizzę zamawiają.

Czasem trzeba odpocząć od stania przy garach :) 
09 listopada 2020 15:23 / 2 osobom podoba się ten post
Został gulasz wczorajszy, to tylko ziemniaki i sałatę zrobić. Młody rzucił do pdp.- może makaron, a ten stanowczo- żadnego makaronu!
Na jutro stwierdziłam, że niech będzie gotowa zupa, bo nowa zmęczona i niech nie gotuje, a ja nie zdążę (choć w nowej wersji odjazd jest o 20-22, a nie o 16, to pewnie bym zdążyła coś upichcić). W lodówce oprócz światła nie za dużo, ale tutaj tak jest- zapasów nie lubią. W szafach też nie mają- jak im się format ręczników znudził, to stare wyrzucili (trochę uratowałam na szmaty, bo też nie było) i kupili nowe. Idzie na bieżąco... Jutro jeszcze na zakupy pójdę- sama, albo z nową, to coś się do tej lodówki dorzuci...
09 listopada 2020 17:12 / 2 osobom podoba się ten post
Nowy chef kuchni zaserwowal dzis dziadkowi:
Ziemniaczki z pieca z rozmarynem,tymiankiem j oregano i majerankiem+ salatka z kapusta pekinska,pomidorki,jajko,papryka czerw i zolta,ogòrki konserwowe,ocet,olej,sol,pieprz.
Dziadkowi mega smakowalo .3x bral dokladke salatki i wszystkie kartoflaki zjadl a dalam ich duzo. 
Iiiii to lubie  !
Deser: szarlotka z cynamonem. 
I zeby nie bylo.zrobilam to dla dziadka i upieklam jak juz rodzina pojechala a co.dziadkowi dogadzam i sobie a nie tym co rece maja sprawne hehe
09 listopada 2020 17:30 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Został gulasz wczorajszy, to tylko ziemniaki i sałatę zrobić. Młody rzucił do pdp.- może makaron, a ten stanowczo- żadnego makaronu!:-)
Na jutro stwierdziłam, że niech będzie gotowa zupa, bo nowa zmęczona i niech nie gotuje, a ja nie zdążę (choć w nowej wersji odjazd jest o 20-22, a nie o 16, to pewnie bym zdążyła coś upichcić). W lodówce oprócz światła nie za dużo, ale tutaj tak jest- zapasów nie lubią. W szafach też nie mają- jak im się format ręczników znudził, to stare wyrzucili (trochę uratowałam na szmaty, bo też nie było) i kupili nowe. Idzie na bieżąco... Jutro jeszcze na zakupy pójdę- sama, albo z nową, to coś się do tej lodówki dorzuci...

Powiem Ci, że to jest wkur.... Gdy nie ma zapasów lub przynajmniej jakiś tam zakupów w lodowce. Też byłam nieraz w takiej sytuacji bo rodzina kasy nie zostawiła a ja nie zamierzam nikogo sponsorować. Zawsze wtedy mi przez myśl przechodzili, że pewnie nieźle następczyni o mnie myśli, że nie gospodarka lub leń opiekunkam. Dopiero jak się wytłumaczyłam jak jest inaczej to wyglądało. Wiele razy też miałam tak, że mówiłam rodzinie że nowa przyjeżdża i trzeba zrobić zakuly to oni " a zrobi się jak przyjedzie" Bez domysły zeby kasę zostawić i często było tak że za swoje musiałam sobie na podróż bułkę i według kupować bo nie było z czego zrobić kanapki. 
09 listopada 2020 18:55 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Powiem Ci, że to jest wkur.... Gdy nie ma zapasów lub przynajmniej jakiś tam zakupów w lodowce. Też byłam nieraz w takiej sytuacji bo rodzina kasy nie zostawiła a ja nie zamierzam nikogo sponsorować. Zawsze wtedy mi przez myśl przechodzili, że pewnie nieźle następczyni o mnie myśli, że nie gospodarka lub leń opiekunkam. Dopiero jak się wytłumaczyłam jak jest inaczej to wyglądało. Wiele razy też miałam tak, że mówiłam rodzinie że nowa przyjeżdża i trzeba zrobić zakuly to oni " a zrobi się jak przyjedzie" Bez domysły zeby kasę zostawić i często było tak że za swoje musiałam sobie na podróż bułkę i według kupować bo nie było z czego zrobić kanapki. 

Tu nie chodzi o brak pieniędzy, kupować można to, co się chce. Owoce, dobre wędliny, jogurty- jak ktoś lubi... Tylko o to, że oni chyba przeważnie jadali gdzieś w knajpach i decyzja, co jemy i potrzebne zakupy są codziennie. Teraz, kiedy mu się zmieniło i nie chodzę każdego dnia po świeże ciasto do piekarni, to można by to zmienić- ale nawet o tym nie pomyślałam, tak się przyzwyczaiłam do codziennego chodzenia.
A zmienniczce powiedziałam, jak jest i spytałam, co JEJ kupić, co lubi. Stwierdziła, że nic nie trzeba. Ja w sumie też za wypełnioną po brzegi lodówką nie przepadam, zdarzało się, że zostawiano mi coś, czego nie lubię i nie wiem, co z tym zrobić Na upartego da się kilka obiadokolacji pasujących podopiecznemu zrobić z tego, co w domu jest. To głód nie zapanuje... A chciałam kupić coś do jedzenia zmienniczce, ale jak nie chciała, to wymyslać nic nie będę. Kiedyś np. pdp. jadła jeden konkretny jogurt dziennie, opiekunka inny i zastałam  półkę pełną obu gatunków. A ja jogurtów nie lubię...
 
 
10 listopada 2020 12:43 / 3 osobom podoba się ten post
Dzis surowka z wczoraj z kapusta pekinska +puree i sosik.
Wsio. Starczy musimy zjesc zapasy ostatnie i kast raxem beda wieksze zakupy ale to w piatek.