Tak,zgadza się.....najlepiej się relaksuję bez ograniczeń czasowych.:-)Nie zawsze jest to możliwe. To moje 19 miejsce a 3 w parze :-)
A ile lat to zajęło?
Tak,zgadza się.....najlepiej się relaksuję bez ograniczeń czasowych.:-)Nie zawsze jest to możliwe. To moje 19 miejsce a 3 w parze :-)
19 miejsce, no to nasamlowałaś doświadczeń rozmaitych!:super:
A ile lat to zajęło?
11 lat.. najdłużej 3 lata na sztelli a najkrócej 5 dni......:-) Doświadczeń masa....ale każde kolejne miejsce to kolejne doświadczenie. Tak bez końca :-)Lubię tę robotę :-)
Oj dziś mam tak dość swojej Damy że oho hoho moja zocho. No poprostu masakra. Przewietrze (bo trzeba) to źle, nie wietrze też źle. Byłyśmy dzisiaj u okulisty, a przesyłke z jej widłami przejął sąsiad ( też źle). Jakoś dzień na nie
Oj dziś mam tak dość swojej Damy że oho hoho moja zocho. No poprostu masakra. Przewietrze (bo trzeba) to źle, nie wietrze też źle. Byłyśmy dzisiaj u okulisty, a przesyłke z jej widłami przejął sąsiad ( też źle). Jakoś dzień na nie
Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej :-)
Cóż, starzy i jeszcze chorzy, potrzebujący opieki innych ludzie, są jak małe dzieci. Kto je ma, ten pamięta, że chociaż kochamy je bardzo i życie oddalibyśmy za nie, gdyby było trzeba, to gdy były małe, też dawały czasami nieźle w kość. Ile to razy najszczęśliwsi byliśmy wtedy, kiedy już spały i nastawała bloga cisza. Podobnie bywa czasami z naszymi podopiecznymi. Tak, wiem, nie można porównywać niemieckich dziadków do własnych dzieci. Chodzi mi o to, że czasami zachowują się jak dzieci-złoszczą się, bywają złośliwi, wymagają naszej uwagi, próbują zawłaszczyć sobie cały nasz czas. Ale decydując się na taką pracę, liczymy się przecież z takimi sytuacjami. Nie robimy tego charytatywnie, dostajemy za to dobre pieniądze.
Ale Forum jest między innymi po to, żeby było można się wygadać, poużalać nad sobą albo chwalić się czym się da :-)
Głowa do góry, Pulpecja, jutro będzie lepszy dzień :-)
Boziu jak mnie firmy rozbrajają. W związku z tym że to już praktycznie weekend, a ja wyjeżdżam we wtorek to wystosowałam zapytanie ( jakże poważnie to brzmi) o której zmienniczka powinna się zjawić (mniej więcej) i o której ja będę odbierana. Nie wiem czy to tylko ja lubię mieć jako taki zarys planu czy nie? Ale chciałabym (i nie tylko ja, pdp też jest ciekawa) czy w obiedzie mam uwzględnić zmienniczka czy nie? Czy mogę coś do ogarnięcia zostawić na wtorek czy ma być wyrychtowane? A od firmy usłyszałam że dowiem się w swoim czasie. No żesz ku..., (niech każdy wstawi co chce). Przy tej mojej Damie muszę mieć jako taki plan i tyle. A czasami wydaje mnie się że wszyscy mają nas gdzieś, ale jak trwoga to do Opiekunki
Dwa tygodnie temu gdy przypomniałam agencji o terminie mojego wyjazdu i prosiłam ich aby już kogoś szukali to powiedzieli bym zajęła się babka i nie pouczała ich jak maja pracować. I co zmienniczka znalazła się dopiero w środę a dziś wyjazd i to z innej agencji bo moja przespała.