Jak minął dzień 11

02 sierpnia 2021 19:00 / 6 osobom podoba się ten post
Dzisiaj miałam fajny dzień. Ostatnio mam tylko takie ,ale dzisiaj wyjątkowe spotkanie, od dawna planowane. No i udało się. Nasz forumowy kolega, razem ze swoją rodziną był dzisiaj w Olsztynie .
 I tak poznałam Luke, jego żonę i dwóch fajnych chłopaków ,ich synów. 
Młodszy,Tomek, skradł moje serce. Cudny chłopiec, nie tylko z wyglądu. 
To było bardzo miłe, sympatyczne spotkanie. 
A Luke to sympatyczny facet i dobry człowiek. Cieszę się, że okazał się dokładnie taki, jak o nim myślałam, czytając jego posty ,tutaj na Forum.
02 sierpnia 2021 19:17 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dzisiaj miałam fajny dzień. Ostatnio mam tylko takie ,ale dzisiaj wyjątkowe spotkanie, od dawna planowane. No i udało się. Nasz forumowy kolega, razem ze swoją rodziną był dzisiaj w Olsztynie .
 I tak poznałam Luke, jego żonę i dwóch fajnych chłopaków ,ich synów. 
Młodszy,Tomek, skradł moje serce. Cudny chłopiec, nie tylko z wyglądu. 
To było bardzo miłe, sympatyczne spotkanie. 
A Luke to sympatyczny facet i dobry człowiek. Cieszę się, że okazał się dokładnie taki, jak o nim myślałam, czytając jego posty ,tutaj na Forum.

O ja też się spotkałam z Luke w Nałęczowie. Zajrzyj w powitajki z 25 lipca tam Luke nawet nasze wspólne foto zamieścił. Był blisko 5 km ode mnie więc spotkanie się odbyło również z żoną i chłopakami. 
02 sierpnia 2021 19:22 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

O ja też się spotkałam z Luke w Nałęczowie. Zajrzyj w powitajki z 25 lipca tam Luke nawet nasze wspólne foto zamieścił. Był blisko 5 km ode mnie więc spotkanie się odbyło również z żoną i chłopakami. :-)

Ooo, ode mnie też był ok 4 km, bo tyle mniej więcej mam z domu na Starówkę 
Już zajrzałam i zalajkowałam 
Też kilka fotek sobie pstryknęliśmy i Luke ma moje pozwoleństwo,zeby coś tam na Forum wrzucić 
02 sierpnia 2021 21:15 / 9 osobom podoba się ten post
Witam wieczorkiem spod Torunia
Uff, już na noclegu, po fajnym dniu. Jutro auto ma urlaub , a ja wreszcie mogę sobie piwko wypić, a w czasie zwiedzania Torunia też wypiję  i zagryzę piernikiem, a co...szalety też tu posiadają, jakby co 
Bo tylko jeżdżę i jeżdżę, a wypić nie ma kiedy
W środę rano wyjazd do Włocławka na grób mój przyjaciółki opiekunki, a potem już, tylko kierunek Racibórz. 
Do południa zwiedziliśmy sanktuarium w Świętej Lipce i wysłuchaliśmy koncertu organowego. Po nim przejazd do Olsztyna i spotkanie z Gusią.
Gusiu, serdeczne dzięki za miłe spotkanie i ciepłe słowa o nas??
Też jesteś bardzo miłą, serdeczną i ciepłą osobą
Załączę wspólną fotkę 
 

 
Sznurówki mi się rozwiązały, ale kto by zwracał na tu uwagę
 
02 sierpnia 2021 21:48 / 3 osobom podoba się ten post
Luke -wcale się nie dziwię , że Ci się sznurówki rozwiązały :)
Gusia-sandały mi oddaj 
02 sierpnia 2021 22:20 / 6 osobom podoba się ten post
Luke

Witam wieczorkiem spod Torunia:chaplin:
Uff, już na noclegu, po fajnym dniu. Jutro auto ma urlaub :smiech3:, a ja wreszcie mogę sobie piwko wypić, a w czasie zwiedzania Torunia też wypiję :dwa piwa: i zagryzę piernikiem, a co...szalety też tu posiadają, jakby co :smiech2:
Bo tylko jeżdżę i jeżdżę, a wypić nie ma kiedy :smiech3:
W środę rano wyjazd do Włocławka na grób mój przyjaciółki opiekunki, a potem już, tylko kierunek Racibórz. 
Do południa zwiedziliśmy sanktuarium w Świętej Lipce i wysłuchaliśmy koncertu organowego. Po nim przejazd do Olsztyna i spotkanie z Gusią.
Gusiu, serdeczne dzięki za miłe spotkanie i ciepłe słowa o nas??:buziaki2:
Też jesteś bardzo miłą, serdeczną i ciepłą osobą:kwiatek dla ciebie:
Załączę wspólną fotkę :kwiatek dla ciebie1:
 

 
Sznurówki mi się rozwiązały, ale kto by zwracał na tu uwagę:lol2:
 

Luke co Ty wyprawiasz na tych kolanach? Czyżby od modlitwy takie były poździerane, że plasterek masz na kolanie? Że mną się spotkałeś już wtedy też miałeś ten plasterek. Wstawaj z kolan. Szkoda zdrowia. A Gusia ma fajne spodnie.  i w ogóle widać, że fajna kobitka. Taka na 102. Pozdrawiam Was serdecznie. 
02 sierpnia 2021 22:26 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Luke -wcale się nie dziwię , że Ci się sznurówki rozwiązały :)
Gusia-sandały mi oddaj :-)

Nie oddam,moje som,  najwyżej zamienię na Twoje czerwone kamaszki, przez które, jak sobie je przypomnę, to spać nie mogę 
03 sierpnia 2021 09:54 / 6 osobom podoba się ten post
gosiako

Napisz co za firma .

Laemar z Łodzi. Pieniądze odzyskałam wysyłając wezwanie do zapłaty w terminie 7 dni. Oczywiście wspomniałam o PIP, ZUSie, i US. 
03 sierpnia 2021 10:13 / 6 osobom podoba się ten post
Maluda

Laemar z Łodzi. Pieniądze odzyskałam wysyłając wezwanie do zapłaty w terminie 7 dni. Oczywiście wspomniałam o PIP, ZUSie, i US. 

Cieszę się dobrze że skończyło się po wezwaniu do zapłaty.Myślę że gdyby trafiło na mało operatywna osobę to kasa zostałaby w firmie.To sa bandyckie zachowania.
03 sierpnia 2021 10:22 / 6 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Luke co Ty wyprawiasz na tych kolanach? Czyżby od modlitwy :modlmy sie:takie były poździerane, że plasterek masz na kolanie? Że mną się spotkałeś już wtedy też miałeś ten plasterek. Wstawaj z kolan. Szkoda zdrowia. :smiech3:A Gusia ma fajne spodnie. :super: i w ogóle widać, że fajna kobitka. Taka na 102. Pozdrawiam Was serdecznie. :buziaki1:

Oj, Dusia, zlustrowałaś sobie naszego kolegę od stóp do głów 
Zobacz, ja tego plasterka i kolanek nie widziałam wcale,nawet tych rozwiązanych sznurówek bym nie zauważyła, gdyby Luke o nich nie napisał 
Może dlatego, że schował kolanka pod kawiarnianym stolikiem, a może nie chciałam się za bardzo gapić, bo mieli przewagę, ich było czworo, a ja jedna?
A najpewniej dlatego, że młodszy syn,Tomek, nie  od razu, ale po kilku minutach skradł całą prawie moją uwagę?.To było dla mnie niesamowite. Jego gesty, trzymanie mnie za rękę, i na spacerku i przy stoliku, przytulanie się przy pozowaniu do zdjęć, buziaki na pożegnanie, no wzruszona byłam do łez, a rodzice też poruszeni, jak kątem oka zauważyłam. Wyjątkowy chłopiec. Ty ,Dusiu, wiesz o co mi chodzi, a Luke, jeśli będzie chciał, może coś więcej napisać. 
 
03 sierpnia 2021 10:39 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Laemar z Łodzi. Pieniądze odzyskałam wysyłając wezwanie do zapłaty w terminie 7 dni. Oczywiście wspomniałam o PIP, ZUSie, i US. 

Cieszę się :) Tak trzeba-a ile osób odpuściło, bądź zakończyło na pogrózkach ? I tak się nieuczciwi przyzwyczajają do bezkarności.
03 sierpnia 2021 11:01 / 4 osobom podoba się ten post
Maluda

Laemar z Łodzi. Pieniądze odzyskałam wysyłając wezwanie do zapłaty w terminie 7 dni. Oczywiście wspomniałam o PIP, ZUSie, i US. 

Brawo Ty. 
03 sierpnia 2021 11:04 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Oj, Dusia, zlustrowałaś sobie naszego kolegę od stóp do głów :-)
Zobacz, ja tego plasterka i kolanek nie widziałam wcale,nawet tych rozwiązanych sznurówek bym nie zauważyła, gdyby Luke o nich nie napisał :lol1:
Może dlatego, że schował kolanka pod kawiarnianym stolikiem, a może nie chciałam się za bardzo gapić, bo mieli przewagę, ich było czworo, a ja jedna?
A najpewniej dlatego, że młodszy syn,Tomek, nie  od razu, ale po kilku minutach skradł całą prawie moją uwagę?.To było dla mnie niesamowite. Jego gesty, trzymanie mnie za rękę, i na spacerku i przy stoliku, przytulanie się przy pozowaniu do zdjęć, buziaki na pożegnanie, no wzruszona byłam do łez, a rodzice też poruszeni, jak kątem oka zauważyłam. Wyjątkowy chłopiec. Ty ,Dusiu, wiesz o co mi chodzi, a Luke, jeśli będzie chciał, może coś więcej napisać. 
 

Masz rację fajny chłopak jak i cała czwórka. Brawo dla żony Agnieszki za to, że ma sile przy tym Tomku bo jednak potrzebuje uwagi. To jest praca 24/24 i to nie łatwa ale jest młoda i da rade. Musi zresztą. Luke też super gościu. Zresztą my mamy kontakt ciągle prywatnie więc gadamy często. 
03 sierpnia 2021 11:14 / 1 osobie podoba się ten post
Gusiu29
 
Dobrze, to może w tym?
Nie myliłem się.
Widzisz, jak niezwykle wielką i ważną jest sztuką nie napisać nic a opowiedzieć wszystko?
Twoja mała sugestia i się nieumyślnie gafy nie popełni. Bezcenne. ❤
03 sierpnia 2021 18:09 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień minął pracowicie i nerwowo. Rano negocjacje, miał być Berlin a będzie Hamburg, też blisko. A po południu druga szczepionka, jeszcze mnie nerwy trzęsą. Ciekawe, co będzie jutro. Koordynatorka niemiecka już też dzwoniła i zadzwoni raz jeszcze. Obaczymy, co mnie czeka, warunki niby fajne, kasa na zakupy, pokój z TV i własną łazienką, a to cenię sobie bardzo na wyjazdach. Jak wszystko klapnie, sobota wyjazd. Urlop poszedł się bombac, Piotr nie bardzo może jeździć, więc ja trochę nadrobię. A potem daj Boże, wspolna, złota polska jesień.