Powitajki przy kawie 65

06 czerwca 2021 10:54 / 6 osobom podoba się ten post
Gusia29

Tak naprawdę, to dopiero w tym tygodniu dwa razy sie pokrzaczyłam, kiedy wnusio ucinał sobie południową  drzemkę :-). Przy okazji, kiedy  dołączysz do babciowego klubu?
Nie czytałam wszystkiego, ale trochę się zorientowałam, kto w domu, kto w pracy :oczko2:
A my, czyli ja i Ty, to nawet urlopując nie wychodzimy z roli opiekunek-Ty niańczysz swojego piesełka a ja dwuletniego chłopczyka :-).
Cieszę się, że syn mojej pedepci ,kiedy 3 tygodnie przed planowanym powrotem poinformowałam go że nie mogę przyjechać ,podszedł do tematu ze zrozumieniem i ze spokojem przyjął do wiadomości ,że  nie wiem kiedy będę mogła wrócić. Rozumie, że priorytetem dla mnie jest w tej chwili moje dziecko, a nie jego matka. Podobnie jak siostry podopiecznej. Jesteśmy w kontakcie, dzwonią czasem do mnie, pytają co u mnie i opowiadają jak się miewa seniorka. A tam zmiany, największa to ta, że "dowodząca "opiekunka już nie wróci. Nawet ich nie poinformowała wyjeżdżając, że ma taki zamiar. Dowiedzieli się o tym od nowej opiekunki . Nie odbierała telefonów od syna babci i dopiero za jakiś czas poinformowała agencję. Jestem w szoku :zaskoczenie1:, jak mogła tak postąpić, ona, która babci miała nie opuścić do końca, która nie mogła sobie wyobrazić, że ktoś inny przejmie tę cud-miód sztelę :lol1:.i jakaś obca, na pewno niekompetentna baba,miałaby zajmować się "jej"babcią:lol1: A tu proszę, nową panią poinformowała, że może sobie robić co i jak chce, bo ona na pewno nie wróci. Cieszę się, że  nowa opiekunka jest miłą osobą i dogaduje się z pdp. Wiem to od rodziny. Zostaje do końca lipca, a później ktoś nowy ją zmieni. Ja mam tam cały czas drzwi otwarte, zawsze mogę wrócić. Niestety stan babci bardzo się pogorszył, demencja zaawansowana, niechętnie współpracuje z opiekunką,mowy nie ma żeby  usiadła na wózek, więc żadnych spacerów, tylko dom i taras :-(. No i wymaga dużo  wiecej uwagi niż dwa miesiące temu. Przypuszczam że to był powód rezygnacji B.z powrotu-absorbujaca podopieczna, więc mniej swobody. Ja planuję powrót do pracy dopiero koniec sierpnia, początek września. A jak będzie to zobaczymy. 
 

Bąbelek ma się urodzić 10 lipca-już mamie spokoju nie daje, bo sie kokosi. Niestety , będę wtedy w pracy i go należycie przywitam jak wrócę, ale synowa będzie miała do pomocy niezastąpioną babcię :) Nie mogę się doczekać i cieszę się ogromnie  
Piesio juz jest naprawiony, kryzys minął , tylko trzeba diety pilnowac i własciwych supli, co przy żebractwie głodowym goldenów może byc problematyczne-bo zawsze spojrzeniem coś próbuje wydębić :)
Dziś wieczorem wyjeżdzamy się "wykrzaczać "  z sąsiadami. Mąż wziął parę dni urlopu, sąsiad też ma wolne -bierzemy inwentarz i jedziemy na łono natury , w czwórkę ludziów i dwa piesy. Domki już wynajęte. Całkiem bliżutko, przyroda piękna, cisza i my też będziemy się zachowywać 
Twoja juz była zmienniczka chciała porządzic w nieswoim domu -takie odniosłam wrażenie po twoich wpisach. Przy okazji wyszły jej intencje. Pewnie, nie każdy chce pracować przy dość mocno schorowanej osobie, ale to mozna jasno zakomunikowac nie stosując jakichś dziwnych wybiegów a na koncu strzelając focha. Może na przeprosiny czekać i jeszcze po to wróci . Achtung tam i pozor miejcie  Dobrze, że pozwoliła nowej osobie pracować po swojemu 
Szkoda twojej pedepci, ale cóż zrobić? Może miec jeszcze stany zwiększonej aktywności. Kto wie, czy by przy Tobie się nie ożywiła. Demencja nie atakuje tak od razu , że ucina pamiec i koniec. Przebiega różnie, są okresy całkiem dobre. Chorzy czesto pamiętają osoby, które się o nie troszczyły. Może nie z imienia i nazwiska, ale mogą skojarzyć z siostrą, czy przyjaciólką z przeszłości. Z kims z kim są powiązane przyjemne chwile.Jak wrócisz , może się ożywić. 
06 czerwca 2021 11:08 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Dzień dobry z rana. Piszę do was niewyspana :matrix: Cieszę się, że pogoda się "ochłodziła", lżej będzie pracować. 
Wczoraj pdp usnęła sobie na kanapie prawie "na amen". No nie mogłam jej dobudzić za cholerę. Już się zaczęłam martwić czy aby wody za mało nie pije ..... A ona po moich usilnych staraniach po jakichś 20 minutach jak gdyby nigdy nic otworzyła oczka. Chyba miała "wyższą fazę demencji we śnie", bo ciężko jej było wrócić do rzeczywistości. Patrzyła na mnie pytając - mama ?? Teraz jest ok ale chyba takich faz będzie więcej. 
 
Miłego dnia wam życzę. 

Czyli mierzymy się aktualnie z fazami. Życzę nam powodzenia
06 czerwca 2021 11:10 / 6 osobom podoba się ten post
 Moja PDP ""wróciła"!!!???  Poranny spacer.....
06 czerwca 2021 11:16 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Poszukałam i przeczytałam to, do czego udało mi się dotrzeć. Niestety, nikt za nic nie odpowiedział, nikogo nie ukarano, sprawę umorzono. 
W sierpniu 2020 ,mama Sandry pisała, że potrzebne jest wszystko i prosi o pomoc, nawet zwraca się z prośbą, czy mógłby ktoś przysłać paczuszkę-pampersy, kosmetyki, środki pielęgnacyjne, żywność. Podała nawet adres. Serducha nas bolą kiedy czytamy o Sandrze, a jak musi krwawić serce p.Wandy, jej matki. Zwolniła się z pracy, bo córka potrzebuje 24 godz opieki,żyją z zasiłków i zwyczajnie nie starcza na wiele niezbędnych  rzeczy . Można też pomóc przez Siepomaga.

Wspólczuje bardzo jej matce-tym bardziej, że podobne przypadki są mi znane z tutejszego środowiska. Pierwszy-dziewczyna 17 lat, rodzice jej się rozwodzili.Jakies fermenciary zagieły na nią parol. Nie wytrzymała presji, powiesiła się. Lekarz przyjechał ,juz stwierdził zgon.
Takie sprawy często ulegają umorzeniu, bo trudno jest jednoznacznie cos udowodnić. Chyba, że np w szkole znajdzie się uważny pedagog co za wczasu zaobserwuje , że coś się dzieje. Tak było w gminazjum, gdy jeszcze moj starszy syn tam uczęszczał.
Ofiara- dziewczyna. Oprawcy-fermenciary i parę niezbyt rozgarniętych smarkaczy na ich usługi. Dyrektorka dyskretnie obserwowała ową młodzież i sytuację. Nie ingerowała ,a nawet zezwoliła na to, aby smarkacze dostali po uszach od paru uczniów klas starszych. Wtedy wyszło szydło z worka. Zorganizowała konfrontację .Policja ,rodzice niedorośniętych mafiozów i rodzice tych co mafiozów sprali tez(mój syn i koleżanki trochę własnie młodocianym sebixom przetrzepali piórka ). Odnosnie naszych chlopaczysków, to powiedziała tylko, że niech lepiej temperament na wodzy trzymają, bo szkoda rąk brudzić , bo fajne dzieciaki są. Reszta delikwentów i delikwentki? Na drugi dzien apel, publicznie zostali wyczytani. Prace społeczne, psycholog, nadzór kuratora. Jak zaznaczyła , zrobiła to po to, aby nikomu więcej nie przyszło do głowy nikogo nękac za jej kadencji. Dobre posunięcie, bo bali się odgrywać. 
Niestety-nieczęsto się tak zaangażowanych pegagogów spotyka i dochodzi do tragicznych, wcale nie juz tak rzadkich sytuacji.
Przykre i niepokojące.
Namiary na mamę Sandry już mam, naszykuję paczkę-w koncu mój zakupoholizm na coś się przyda. Pieniązki tez im się pewnie przydadzą.
06 czerwca 2021 11:28 / 5 osobom podoba się ten post
Damessa

 Moja PDP ""wróciła"!!!???  Poranny spacer.....

To super :) Może chwilowy kryzys. Mój pedepcio też ma lepsze i gorsze dni.
06 czerwca 2021 11:29 / 6 osobom podoba się ten post
Mam nadzieję, że po południu "wstrzelę" się w bezdeszczową pogodę. Chcę się zaprzyjaźnić z . Do miasteczka mojego to tylko 12 minut jazdy, więc ok.
A we wtorek bite cztery godziny, pogoda ma być fajna, to i Freiburg odwiedzę też na rowerku. Ich muss... muss... bo Rumkugeln z REWE, o tak ???, za mną chodzą 
06 czerwca 2021 12:12 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

To super :) Może chwilowy kryzys. Mój pedepcio też ma lepsze i gorsze dni.

Może  to reakcja  po szczepionce..tak sugerował  lekarz. No  chyba w spokoju  dociągnę  te 2 tygodnie 
06 czerwca 2021 12:34 / 7 osobom podoba się ten post
Dzień dobry .Witam wszystkich serdecznie .Miłej niedzieli kochani 
Nawet mi się nie chce myśleć ,że jutro poniedziałek i znów zacznie się bieganina ,ale wyjazd urlopowy w tle ,więc jakoś da się przeżyć .Aby do ,wiosny "
06 czerwca 2021 12:51 / 6 osobom podoba się ten post
Dobrej niedzieli :) 
06 czerwca 2021 13:30 / 7 osobom podoba się ten post
witam opiekunkowo w pchmurna niedziele dobrego i spokojnego dzionka
06 czerwca 2021 16:22
Damessa

Może  to reakcja  po szczepionce..tak sugerował  lekarz. No  chyba w spokoju  dociągnę  te 2 tygodnie :-)

Acha. Skoro tak, to będzie ok. Moi podopieczni zniesli szczepienie bez jakichś NOP-ów i zazwyczaj seniorzy dobrze znoszą szczepienie, bo układ odpornosciowy juz tak szybko nie odpowiada jak u młodszych ludzi. Ale to zazwyczaj-tak jak u twojej pedepci też się zdarza.
06 czerwca 2021 16:28 / 6 osobom podoba się ten post
No, wałówka już na jutrzejsze "wykrzaczanie"  zrobiona 
 
I ja też na bóstwo, co było przy moich problemach z podejmowaniem decyzji-bardzo trudne 

Gdzieś grzywkę na ręczniku zostawiłam-tarłam zbyt zawzięcie, a to wszystko dla urody 
Trudno-wyszło jak wyszło-mój gdzieś zniknął...Ide go poszukać, żeby nie pojechał beze mnie  to papapa :)
06 czerwca 2021 16:37 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Acha. Skoro tak, to będzie ok. Moi podopieczni zniesli szczepienie bez jakichś NOP-ów i zazwyczaj seniorzy dobrze znoszą szczepienie, bo układ odpornosciowy juz tak szybko nie odpowiada jak u młodszych ludzi. Ale to zazwyczaj-tak jak u twojej pedepci też się zdarza.

Po 4 dniach leżenia  w łóżku  z gorączką,dzisiaj  wstała  i kawe wypiła  przy stole....
06 czerwca 2021 19:48 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Czyli mierzymy się aktualnie z fazami. Życzę nam powodzenia:-)

Damy radę. Bo kto jak nie my 
06 czerwca 2021 19:49 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

No, wałówka już na jutrzejsze "wykrzaczanie"  zrobiona :-)
 
I ja też na bóstwo, co było przy moich problemach z podejmowaniem decyzji-bardzo trudne :lol1:

Gdzieś grzywkę na ręczniku zostawiłam-tarłam zbyt zawzięcie, a to wszystko dla urody :lol3:
Trudno-wyszło jak wyszło-mój gdzieś zniknął...Ide go poszukać, żeby nie pojechał beze mnie :ucieka: to papapa :):buziaki2:

Wiesz co Tinósia, ja się nie dziwię twojemu że zniknął