Dzień dobry, witam w środę, a jak środa minie, to...wiadomo co

.
Dzisiaj w końcu poczułam że jestem w pracy
O 5:15 szefowa zadzwoniła do mnie i zapytała czy mogę już przejąć seniora. Normalnie 5 rano to dla mnie jeszcze noc, ale dzisiaj szybko wyskoczyłam z łóżka. Poddopieczny prawie nie spał
w nocy, co chwilę wstawał do toalety, tym samym żona jego też nie spała.
Sprawnie pana umyłam, ubrałam, śniadanie, leki, toaleta poranna łącznie z goleniem itd .
Nieważne czy chce wstać o 3 czy o 5 ,lub normalnie o 7 ,wszystkie poranne czynności od razu muszą być wykonane w stałej kolejności żeby nie czuł się zdezorientowany. I tak siedzimy sobie w salonie ,ja oglądam MOMA czyli naszą telewizyjną śniadaniówkę w niemieckim wydaniu ,a senior śpi w swoim fotelu. I będzie tak spał przez większość dnia z przerwami na jedzenie ,siku czy krótki spacer. Nie można więc się dziwić, że w nocy nie śpi. Jak żona seniora wstanie,to ja się jeszcze położę. A może i nie, bo już dwie kawki zaliczyłam, tutaj też "Deląg" serwuje, zaraz chyba poproszę o podwójne espresso

Przyjemnego dnia
